Piotr Wereśniak

Do czego służy reżyser

7 Luty 2010 · 5 komentarzy

Czym zajmuje się reżyser filmowy? Na czym tak naprawdę polega jego praca? Jaki jest jego wkład w film?

Wydaje się, że każdy zna odpowiedzi na te pytania. Każdy mniej więcej wie, że reżyser to ktoś w rodzaju szefa. To osoba, która kieruje filmowaniem. To ktoś odpowiedzialny za artystyczny kształt filmu. Wiele jest mniej lub bardziej precyzyjnych odpowiedzi. Tych mniej precyzyjnych jest jak zawsze dużo więcej.

A ja dla odmiany uważam, że to wcale nie jest takie pewne, czym zajmuje się reżyser. Wcale nie wiadomo na czym polega jego rola. Nie jest pewne nawet, jaki jest jego wkład w film.

Tym bardziej, że reżyserzy są bardzo różni. Jedni są tyranami, despotami i zamordystami, inni stoją z boku i właściwie się nie odzywają. Często ci drudzy robią dużo lepsze filmy. Ne wiadomo dlaczego.

Kontynuuj czytanie →

Komentarzy: → 5Kategorie: Filmy
Otagowane: , , ,

Jak nauczyć się pisać

4 Luty 2010 · 14 komentarzy

Będzie parę słów o nauce pisania. Dla zupełnie początkujących, więc ci trochę bardziej zaawansowani nie muszą tego czytać.

Dostaję sporo maili od BARDZO młodych ludzi, którzy chcieliby coś pisać, ale najzwyczajniej w świecie nie wiedzą jak zacząć. Dla nich będzie ten wpis.

Prawda jest taka, że w dzisiejszych czasach każdy prawie umie czytać, ale pisać umie bardzo mało osób. Czytanie i pisanie to nie to samo. Sama wiedza o literkach, wyrazach i zdaniach nie wystarczy jeszcze żeby pisać. Potrzebne jest coś więcej.

Potrzebny jest trening.

Kontynuuj czytanie →

Komentarzy: → 14Kategorie: Scenopisarstwo
Otagowane: , , , ,

Avatar – czyli jak Indianie obronili Dziki Zachód

31 Styczeń 2010 · 17 komentarzy

Byłem na Avatarze. Fajny film. Warto pójść i obejrzeć nie tylko dlatego, że wszyscy już byli. Warto go zobaczyć, bo to rzecz w wielu aspektach przełomowa dla historii kina. A przełomowe filmy nie zdarzają się często.

Opowieść — Prosta, wzruszająca i wtórna. To właściwie remake “Tańczącego z wilkami” w kosmosie. Ale opowieść jest tylko małą częścią tego filmu i co ciekawe – wcale nie najważniejszą.

Przesłanie — Proste, klarowne i bardzo współczesne. Amerykanie mają widać sporego kaca moralnego związanego z własnym imperializmem, bo właśnie o tym jest ten film. W rzeczywistości jednak Indianom nie udało się obronić swojej ziemi i zostali eksterminowani. Zresztą nie tylko o Indian tu chodzi. Równie dobrze może chodzić o Aborygenów, rdzennych mieszkańców RPA, Irakijczyków czy kogo tam jeszcze. Chodzi również o coś w rodzaju ekologii.

Kontynuuj czytanie →

Komentarzy: → 17Kategorie: Filmy
Otagowane: , , , ,

Niewidzialna rewolucja technokratów

30 Styczeń 2010 · 11 komentarzy

Zastanawiałem się ostatnio, gdzie jest rewolucja. Dlaczego jej nie widać, dlaczego zasnęła, zniknęła, zapadła się pod ziemię?

Od Rewolucji Francuskiej wszelkiego rodzaju przewroty myślowe zdarzały się w cywilizacji zachodniej często. Można się oczywiście spierać o ich owoce. Zawsze jednak siały ferment myślowy i skutecznie przepędzały stagnację.

Tymczasem już od blisko czterdziestu lat cisza.

Ostatnim wielkim fermentem była rewolta z końca lat sześćdziesiątych. Eksplodowała muzyka, film, zagotowało się na uniwersytetach, a na ulice Paryża powróciły barykady i butelki z benzyną. Widziałem parę dni temu w telewizji niezły dokument o tamtych wydarzeniach i zacząłem się zastanawiać, dlaczego teraz jest tak cicho.

Kontynuuj czytanie →

Komentarzy: → 11Kategorie: Internet · Polityka
Otagowane: , , ,

Skąd się biorą dobre dialogi

27 Styczeń 2010 · 21 komentarzy

Na początku nazywał się po prostu Justin. Napisał, że ma 28 lat i że mieszka ze swoim 73 letnim tatą, który jest zajebisty. Zaczął w sierpniu 2009. Jeden wpis dziennie. 140 znaków na dobę. Po kilku tweet’ach rozpętała się burza. Twittera ogarnęło szaleństwo. Konto Justina @shitmydadsays zyskało kilkaset tysięcy obserwujących.

Dziś po niespełna stu tweet’ach Justina śledzi na Twitterze 1 milion 125 tysięcy użytkowników. Wiadomo już, że tajemniczy Justin ma na nazwisko Halpern, a jego zajebisty tata nazywa się Samuel.

Justin dostał propozycję wydania książki i umowę na telewizyjny sitcom. W ciągu kilku miesięcy stała się rzecz bez precedensu – nikomu nieznany dwudziestoparolatek stał się sławny na całym świecie dzięki kilkudziesięciu krótkim, 140 znakowym cytatom z własnego ojca.

Co to ma wspólnego z pisaniem dobrych dialogów?

Kontynuuj czytanie →

Komentarzy: → 21Kategorie: Scenopisarstwo
Otagowane: , , ,

Wielki Ogólnoświatowy Konkurs z Nagrodami – Szczęśliwe Rozwiązanie

25 Styczeń 2010 · 18 komentarzy

No i stało się. Wielki Ogólnoświatowy Konkurs z Nagrodami dobiegł wreszcie końca.

Piszę “wreszcie” bo napięcie sięgało takiego zenitu, że również mnie się udzieliło.

Dzisiaj dzieci wycięły karteczki. Napisały na nich podyktowane przeze mnie nicki tych, co wzięli udział w konkursie. Potem karteczki trafiły do “wielkiej miski sałatkowej”, z której dzieci wylosowały dziesięć karteczek.

Miały zawiązane oczy szalikami, żeby nie było, że coś tam tego, jak to zwykle w Polsce.

Przyznam, że wyniki zaskoczyły mnie samego. Jednak ślepy, zawiązany szalikiem los to dziwny sędzia.

Kontynuuj czytanie →

Komentarzy: → 18Kategorie: Aktualności
Otagowane: , , , ,

Antynikotynowy taliban

24 Styczeń 2010 · 20 komentarzy

Jeszcze do niedawna lubiłem lotnisko we Frankfurcie. Było to moje ulubione lotnisko przesiadkowe. Zawsze miło spędzałem te kilka godzin pomiędzy jednym lotem a drugim. Frankfurt oznaczał dla mnie papieroska, kawkę, wizytę w restauracji na górze, argentyńską wołowinę, pszeniczne piwo, znowu papieroska, znowu kawkę. Czasami trafiła się jakaś interesująca rozmowa z zupełnie obcym człowiekiem, który przystanął zapalić, odpocząć, pogadać.

Pragmatyczni do bólu Niemcy bardzo dobrze rozegrali problem palenia papierosów na dużym lotnisku. Poustawiali specjalne stanowiska dla palących. Coś w rodzaju dużej lady, która nie tylko robiła za bezwonną popielniczkę, ale również z dużą mocą wciągała dym tytoniowy.

Dzięki temu palacze nie byli oddzieleni od reszty podróżnych, nie byli zamykani w szklanych akwariach, czy innych specjalnych pomieszczeniach. Stali sobie po prostu przy ladach i palili. Dym, który zwykle przeszkadza niepalącym był skutecznie wciągany przez lady i wydawało się, że wszyscy są zadowoleni.

Niestety nie wszyscy byli zadowoleni.

Kontynuuj czytanie →

Komentarzy: → 20Kategorie: Polityka
Otagowane: , , , ,

Czego mnie nauczyła budowa za oknem

21 Styczeń 2010 · 9 komentarzy

Najpierw przyjechało paru facetów. Chodzili, patrzyli, palili papierosy, spoglądali na plany, wskazywali sobie palcami różne kierunki i znowu pochylali się nad planami.

Potem zaczęli mierzyć. Długo, fachowo, drobiazgowo. Wytyczali punkty wśród traw, przeciągali cieniutkie linie proste z białego sznurka.

Następnie przyjechały spychacze i się zaczęło. Trawa zniknęła w jeden dzień. Potem pojawiła się wielka koparka i wykopała głęboki dół.

Dziś mam pod oknem dom. Minęło trochę ponad półtora roku. Piękny, wielki apartamentowiec z podziemnymi garażami, wielkimi tarasami i nowoczesnymi mieszkaniami. Lada chwila wprowadzą się ludzie.

Po co o tym piszę?

Kontynuuj czytanie →

Komentarzy: → 9Kategorie: Kreatywność · Scenopisarstwo
Otagowane: , , , ,

Jak sprzedać scenariusz w Polsce

17 Styczeń 2010 · 30 komentarzy

Pytanie zawarte w tytule tego wpisu często pojawia się w mailach do mnie, komentarzach na tym blogu i przy całej masie innych okazji, kiedy to spotykam na swojej drodze jakiegoś początkującego scenarzystę.

Jak zabrać się za sprzedaż swojego tekstu? Za ile? Komu? Na co uważać? Do kogo się zwrócić? Jak dojść do kogoś z branży filmowo-telewizyjnej? Jak sprawić, żeby ktoś się moim tekstem zainteresował? Jak zmusić kogokolwiek do przeczytania mojego scenariusza? Jak uchronić się przed kradzieżą pomysłu?

I tak dalej, i tak dalej. Początkujący scenarzyści mają takich pytań setki i wcale się temu nie dziwię. Też kiedyś miałem podobne pytania.

Kontynuuj czytanie →

Komentarzy: → 30Kategorie: Scenopisarstwo
Otagowane: , , ,

Sierpień (August)

14 Styczeń 2010 · 3 komentarzy

Ten film nie spodobał się za bardzo nikomu – ani krytyce, ani publiczności.

Przeszedł właściwie bez echa, nie dotknął nawet polskich ekranów kinowych. W innych krajach również rozpowszechniany był skromnie. Kurzy się w wypożyczalniach DVD.

A mnie się podobał. Jest to jeden z lepszych filmów fabularnych o biznesie jakie widziałem. Oprócz “Ziemi Obiecanej” i “Wall Street”, choć to kino dużo bardziej kameralne od wymienionych.

Kontynuuj czytanie →

Komentarzy: → 3Kategorie: Filmy
Otagowane: , , , ,

Wielki Ogólnoświatowy Konkurs z Nagrodami

12 Styczeń 2010 · 133 komentarzy

Ponieważ jutro (13 stycznia) ukazuje się w księgarniach moja druga powieść “Nie szukaj mnie” – ogłaszam Wielki Ogólnoświatowy Konkurs z Nagrodami.

Wśród uczestników rozlosuję 10 książek “Nie szukaj mnie” z moją odręczną, imienną dedykacją dla każdego ze zwycięzców.

A oto na czym będzie polegał Wielki Ogólnoświatowy Konkurs z Nagrodami:

Kontynuuj czytanie →

Komentarzy: → 133Kategorie: Aktualności
Otagowane: , , ,

Alchemia Kreatywności – Nadawanie bez odbioru

10 Styczeń 2010 · 8 komentarzy

Zauważyłem dziwną prawidłowość: jak piszę, to nie chce mi się czytać.

Zawsze jako młody człowiek czytałem z wielką ochotą i przyjemnością. Pochłaniałem książki dużymi ilościami i wizyta w Miejsko Gminnej Bibliotece Publicznej mieszczącej się w pięknym neogotyckim ratuszu w Ząbkowicach Śląskich była dla mnie zawsze fascynującą wyprawą do magicznej krainy opowieści.

Zazwyczaj wracałem z niej z dwoma powieściami, które zachłannie połykałem, nie mogąc się doczekać, kiedy znowu zanurzę się w labiryncie regałów w pięknej sali pod sklepionym gotycko sufitem, szukając kolejnych książek.

Z filmami mam podobnie. Jak filmuję, to tracę ochotę na oglądanie czegokolwiek.

Kontynuuj czytanie →

Komentarzy: → 8Kategorie: Kreatywność
Otagowane: , , ,

Baner reklamowy “Nie szukaj mnie”

8 Styczeń 2010 · 4 komentarzy

Dostałem ciekawego maila. Ktoś zobaczył baner reklamowy mojej najnowszej powieści “Nie szukaj mnie” na mieście i zapragnął taki baner mieć. Fakt, plakat wygląda nieźle, szczególnie, że jest eksponowany na dużych, szerokich bilbordach. Ale żeby od razu chcieć go mieć!?

Cóż, każdemu wolno chcieć co chce. I żeby wyjść naprzeciw temu chceniu skontaktowałem się z moim wydawnictwem. Reakcja nastąpiła z szybkością światła lecącego światłowodami z Krakowa do Warszawy. I świeżutkim, jeszcze pachnącym mailem przyszły dwa ciężkie jotpegi.

Zamieszczam je tutaj do obejrzenia i ewentualnego pobrania jeśli ktoś ma takie dziwne zachcianki i na przykład kolekcjonuje banery reklamowe wiszące po miastach.

Po kliknięciu na baner otworzy się jego większa wersja, która trochę waży (pół megabajta) więc jeśli jesteście na jakimś wolnym łączu, to poczekacie kilka sekund dłużej ;-)

Komentarzy: → 4Kategorie: Aktualności · Książki
Otagowane: , , , ,

Dramaturgia w pięciu słowach

7 Styczeń 2010 · 7 komentarzy

“Ważne motywy powodują zdecydowane działania.” (William Shakespeare)

Co to właściwie są zasady dramaturgii? Albo jeszcze ciekawsze pytanie: Dlaczego w ogóle są jakieś zasady opowiadania historii? Dlaczego nie można po prostu opowiadać jak się chce?

Można. Tylko nikt nie będzie chciał tego słuchać. Zasady dramaturgii są podobne do zasad harmonii w muzyce. Istnieje muzyka nieharmoniczna, atonalna, oparta wyłącznie na dysonansie, ale z jakiegoś tajemniczego powodu nikt nie chce jej słuchać.

Ludzie wolą piosenki Beatlesów, opery Pucciniego, symfonie Beethovena i hip-hop, bo są to rzeczy zgodne z zasadami harmonii muzycznej, oparte na skali i na właściwie zbudowanych akordach.

Tak samo jest z opowieściami. Dramaturgia to coś dzięki czemu nie jest nudno. A nudy ludzie nie lubią i słusznie.

Kontynuuj czytanie →

Komentarzy: → 7Kategorie: Scenopisarstwo
Otagowane: , , , ,

Dlaczego nie wszystko się wszystkim podoba

3 Styczeń 2010 · 12 komentarzy

Nie ma na świecie takiej rzeczy, która by się wszystkim podobała. Tak już jest i dotyczy to przede wszystkim sztuki. Łaska odbiorców jeździ na pstrym koniu, doprowadzając nawet do tego, że temu samemu człowiekowi raz się dana rzecz podoba, a innym razem nie.

Wielokrotnie tak miałem, że pierwsze obejrzenie filmu było rozczarowaniem, a po latach nagle film zaczynał mi się podobać. Bywa również na odwrót – film, który kiedyś mnie zachwycił, teraz zupełnie mi się nie podoba.

Nic nie jest dane raz na zawsze i dotyczy to każdej sztuki – filmu, muzyki, literatury, malarstwa i czego tam jeszcze.

Dlaczego tak jest? Bo ludzie są różni. Bardzo, bardzo, bardzo różni. I to nie tylko w przestrzeni, ale i w czasie.

Kontynuuj czytanie →

Komentarzy: → 12Kategorie: Kreatywność · Scenopisarstwo
Otagowane: , , , ,