<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Alchemia scenariusza filmowego</title>
	<atom:link href="http://piotrweresniak.com/2009/04/11/alchemia-scenariusza-filmowego/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://piotrweresniak.com/2009/04/11/alchemia-scenariusza-filmowego/</link>
	<description>blog reżysera, scenarzysty, autora powieści</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Feb 2012 10:27:57 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<item>
		<title>Autor: clavier</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2009/04/11/alchemia-scenariusza-filmowego/#comment-4592</link>
		<dc:creator><![CDATA[clavier]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Feb 2012 14:39:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=112#comment-4592</guid>
		<description><![CDATA[Super pomocny tekst panie Piotrze, 
Na jego podstawie zrobiłam sobie checklistę i sprawdzam czy wszystko mam ;) 
Serdeczne dzięki za wskazówki, życzę mnóstwa filmów na miarę Kilera. 
Ma Pan wielkie szczęście, aby poszczycić się takim scenariuszem, ale na pewno nie było Panu łatwo po TAKIM początku. Na pewno jest ciągłe porównywanie ...
Mimo wszystko warto było. Wielkie brawa i czekamy na kolejne świetne filmy.
pozdrowienia]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Super pomocny tekst panie Piotrze,<br />
Na jego podstawie zrobiłam sobie checklistę i sprawdzam czy wszystko mam ;)<br />
Serdeczne dzięki za wskazówki, życzę mnóstwa filmów na miarę Kilera.<br />
Ma Pan wielkie szczęście, aby poszczycić się takim scenariuszem, ale na pewno nie było Panu łatwo po TAKIM początku. Na pewno jest ciągłe porównywanie &#8230;<br />
Mimo wszystko warto było. Wielkie brawa i czekamy na kolejne świetne filmy.<br />
pozdrowienia</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kadr</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2009/04/11/alchemia-scenariusza-filmowego/#comment-4590</link>
		<dc:creator><![CDATA[Kadr]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Feb 2012 21:45:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=112#comment-4590</guid>
		<description><![CDATA[Panie Piotrze, takie małe pytanie. Pisze Pan szeroko w przytoczonej wyżej broszurce o tym jak napisać filmowy scenariusz, że należy owe scenariusze pisać, starać się je sprzedać i wierzyć we własny sukces. Tyle Pańska broszurka. 

Nieco powyżej daje Pan jasno do zrozumienia, że na czytanie scenariuszy debiutantów, czyli tych wszystkich do których Pańska broszurka była adresowana, nie ma Pan czasu.

Jak mniemam, skoro Pan bywa do tego stopnia zajęty, ktoś inny w branży może zajęty być jeszcze bardziej. Jaki jest więc sens pisania scenariuszy, skoro sam Pan pisze o braku czasu na ich czytanie?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Piotrze, takie małe pytanie. Pisze Pan szeroko w przytoczonej wyżej broszurce o tym jak napisać filmowy scenariusz, że należy owe scenariusze pisać, starać się je sprzedać i wierzyć we własny sukces. Tyle Pańska broszurka. </p>
<p>Nieco powyżej daje Pan jasno do zrozumienia, że na czytanie scenariuszy debiutantów, czyli tych wszystkich do których Pańska broszurka była adresowana, nie ma Pan czasu.</p>
<p>Jak mniemam, skoro Pan bywa do tego stopnia zajęty, ktoś inny w branży może zajęty być jeszcze bardziej. Jaki jest więc sens pisania scenariuszy, skoro sam Pan pisze o braku czasu na ich czytanie?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr Wereśniak</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2009/04/11/alchemia-scenariusza-filmowego/#comment-4470</link>
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Wereśniak]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Dec 2011 11:15:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=112#comment-4470</guid>
		<description><![CDATA[To już kolejna prośba o wpis na temat adaptacji. Obiecuję, że już niedługo o tym napiszę :-)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To już kolejna prośba o wpis na temat adaptacji. Obiecuję, że już niedługo o tym napiszę :-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Norbert</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2009/04/11/alchemia-scenariusza-filmowego/#comment-4469</link>
		<dc:creator><![CDATA[Norbert]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Dec 2011 10:23:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=112#comment-4469</guid>
		<description><![CDATA[Witam

Proszę napisać jak to jest z adaptacjami współczesnej literatury:
- czy by pisać / sprzedać scenariusz - adaptacje powieści potrzeba jakiejś akceptacji ze strony własciciela praw tekstu pierwowzoru / autora?
- czy można dokonywac zmian i jak daleko idących, czyli jak daleko scenariusz może odbiegac od pierwowzoru? Czy są jakieś ograniczenia? Czy zmiany te muszą być uzgadniane?
- czy scenariusz musi / powinien zawierać informację o tym że jest adaptacją? W jakiej formie?

Pozdrawiam 

Wesołych Świąt !]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam</p>
<p>Proszę napisać jak to jest z adaptacjami współczesnej literatury:<br />
- czy by pisać / sprzedać scenariusz &#8211; adaptacje powieści potrzeba jakiejś akceptacji ze strony własciciela praw tekstu pierwowzoru / autora?<br />
- czy można dokonywac zmian i jak daleko idących, czyli jak daleko scenariusz może odbiegac od pierwowzoru? Czy są jakieś ograniczenia? Czy zmiany te muszą być uzgadniane?<br />
- czy scenariusz musi / powinien zawierać informację o tym że jest adaptacją? W jakiej formie?</p>
<p>Pozdrawiam </p>
<p>Wesołych Świąt !</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr Wereśniak</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2009/04/11/alchemia-scenariusza-filmowego/#comment-4457</link>
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Wereśniak]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Dec 2011 14:30:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=112#comment-4457</guid>
		<description><![CDATA[Prawo autorskie tak długo nie działa. Jeśli coś powstało w XVIII wieku, to już nie jest chronione.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Prawo autorskie tak długo nie działa. Jeśli coś powstało w XVIII wieku, to już nie jest chronione.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: M.</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2009/04/11/alchemia-scenariusza-filmowego/#comment-4456</link>
		<dc:creator><![CDATA[M.]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Dec 2011 11:24:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=112#comment-4456</guid>
		<description><![CDATA[Witam.

Pracuję od jakiegoś czasu nad swoim pierwszym scenariuszem, jestem dopiero na etapie fliszek. Po wielu miesiącach rozmyśleń i samodzielnego studiowania filmu i rzemiosła scenarzysty postanowiłem pierwszy scenariusz napisać na podstawie książki. Wybór padł na pozycję napisaną w XVIII wieku. Początkowo miałem zamiar przenieść akcję do czasów współczesnych, lecz teraz zastanawiam się, czy nie pozostawić oryginalnego czasu akcji.
Piszę jednak z nieco innym problemem. Zastanawiam się, czy zakładając, że znajdę kogoś, kto będzie to chciał wyprodukować - czy będzie problem z tytułu praw autorskich? Czy będą wymagane, jeżeli książka pochodzi z XVIII wieku? A jeżeli tak, to czy będzie to problem?

Wiem, że gdybym osadził to we współczesnych czasach, to zmiany były by w filmie tak duże, że żadne prawa autorskie nie były by potrzebne, film był by jedynie inspirowany książką. Ale co w przypadku, gdy film będzie adaptacją książki?

Pozdrawiam]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam.</p>
<p>Pracuję od jakiegoś czasu nad swoim pierwszym scenariuszem, jestem dopiero na etapie fliszek. Po wielu miesiącach rozmyśleń i samodzielnego studiowania filmu i rzemiosła scenarzysty postanowiłem pierwszy scenariusz napisać na podstawie książki. Wybór padł na pozycję napisaną w XVIII wieku. Początkowo miałem zamiar przenieść akcję do czasów współczesnych, lecz teraz zastanawiam się, czy nie pozostawić oryginalnego czasu akcji.<br />
Piszę jednak z nieco innym problemem. Zastanawiam się, czy zakładając, że znajdę kogoś, kto będzie to chciał wyprodukować &#8211; czy będzie problem z tytułu praw autorskich? Czy będą wymagane, jeżeli książka pochodzi z XVIII wieku? A jeżeli tak, to czy będzie to problem?</p>
<p>Wiem, że gdybym osadził to we współczesnych czasach, to zmiany były by w filmie tak duże, że żadne prawa autorskie nie były by potrzebne, film był by jedynie inspirowany książką. Ale co w przypadku, gdy film będzie adaptacją książki?</p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marek Tumiłowicz</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2009/04/11/alchemia-scenariusza-filmowego/#comment-4439</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marek Tumiłowicz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Dec 2011 12:47:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=112#comment-4439</guid>
		<description><![CDATA[&quot;Alchemia...&quot; dostała się w moje ręce dawno temu wraz z jakimś numerem miesięcznika &quot;Film&quot;. Potem gdzieś się zapodziała, a może pożyczył ktoś z moich znajomych. I nie oddał, skunks jeden. Dlatego cieszy mnie to, że poczytując blog Autora znalazłem tu &quot;Alchemię...&quot;. Dla mnie jest to rodzaj czytanki, w której regularnie buszuję. Jestem kompletnym amatorem, który pisuje do szuflady. Książki autorów amerykańskich na temat pisania scenariusza są obszerne, jak cholera. Czytam je, jasne, bo trzeba. Ale &quot;Alchemia...&quot; odgrywa dla mnie rolę bryku. Przy okazji można się tu i ówdzie dziko zarechotać, bo to fajnie napisany tekst.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Alchemia&#8230;&#8221; dostała się w moje ręce dawno temu wraz z jakimś numerem miesięcznika &#8222;Film&#8221;. Potem gdzieś się zapodziała, a może pożyczył ktoś z moich znajomych. I nie oddał, skunks jeden. Dlatego cieszy mnie to, że poczytując blog Autora znalazłem tu &#8222;Alchemię&#8230;&#8221;. Dla mnie jest to rodzaj czytanki, w której regularnie buszuję. Jestem kompletnym amatorem, który pisuje do szuflady. Książki autorów amerykańskich na temat pisania scenariusza są obszerne, jak cholera. Czytam je, jasne, bo trzeba. Ale &#8222;Alchemia&#8230;&#8221; odgrywa dla mnie rolę bryku. Przy okazji można się tu i ówdzie dziko zarechotać, bo to fajnie napisany tekst.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr Wereśniak</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2009/04/11/alchemia-scenariusza-filmowego/#comment-4416</link>
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Wereśniak]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Nov 2011 21:49:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=112#comment-4416</guid>
		<description><![CDATA[Niepewność zdarza się każdemu autorowi. Każdy jednak kiedyś musi zdecydować, że tekst jest skończony i dalszych poprawek nie będzie.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niepewność zdarza się każdemu autorowi. Każdy jednak kiedyś musi zdecydować, że tekst jest skończony i dalszych poprawek nie będzie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ola</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2009/04/11/alchemia-scenariusza-filmowego/#comment-4415</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ola]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Nov 2011 20:52:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=112#comment-4415</guid>
		<description><![CDATA[Witam
Czy zdarza się Panu podczas pisania scenariusza, brak pewności, że to co Pan pisze jest ok? Po chwili zmienia Pan, poprawia. A na koniec gdy już coś Pan stworzy i na spokojnie  przeczyta, stwierdza  jednak że jest to do d… I dochodzi do wniosku, że  pierwsza wersja była najlepsza. Błądzi Pan i krąży stojąc w miejscu, poprawia dialogi i scenki by stworzyć prawdziwe cudeńko, a czas nieubłaganie leci…
Zastanawiam się czy tylko ja tak mam? Może się wcale do pisania scenariusza nie nadaję? A to że mam poczucie humoru i bujną wyobraźnię to jeszcze o niczym nie świadczy. Czy pisać może nauczyć się każdy? Czy to kwestia wprawy, ciężkiej pracy i determinacji? 
Ola]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam<br />
Czy zdarza się Panu podczas pisania scenariusza, brak pewności, że to co Pan pisze jest ok? Po chwili zmienia Pan, poprawia. A na koniec gdy już coś Pan stworzy i na spokojnie  przeczyta, stwierdza  jednak że jest to do d… I dochodzi do wniosku, że  pierwsza wersja była najlepsza. Błądzi Pan i krąży stojąc w miejscu, poprawia dialogi i scenki by stworzyć prawdziwe cudeńko, a czas nieubłaganie leci…<br />
Zastanawiam się czy tylko ja tak mam? Może się wcale do pisania scenariusza nie nadaję? A to że mam poczucie humoru i bujną wyobraźnię to jeszcze o niczym nie świadczy. Czy pisać może nauczyć się każdy? Czy to kwestia wprawy, ciężkiej pracy i determinacji?<br />
Ola</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr Wereśniak</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2009/04/11/alchemia-scenariusza-filmowego/#comment-4387</link>
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Wereśniak]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Nov 2011 16:01:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=112#comment-4387</guid>
		<description><![CDATA[Nagłówki scen powinny być numerowane i pisane wielkimi literami. Mogą być podkreślone. Nigdy nie stosuję pogrubień i kursywy w scenariuszach.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nagłówki scen powinny być numerowane i pisane wielkimi literami. Mogą być podkreślone. Nigdy nie stosuję pogrubień i kursywy w scenariuszach.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ola</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2009/04/11/alchemia-scenariusza-filmowego/#comment-4385</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ola]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Nov 2011 13:14:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=112#comment-4385</guid>
		<description><![CDATA[Mam do Pana dwa pytania dotyczące sprawy technicznej pisania scenariusza.
1.Czy  pisząc scenariusz w nagłówkach scen powinniśmy umieszczać nr sceny? Pytam ponieważ na umieszczonym powyżej Pańskim  przykładowym  scenariuszu pod tytułem STACJA nie widzę numerów scen.  
2.Czy nagłówki scen powinny być wytłuszczone ?

Z wyrazami wielkiego szacunku dla Pańskich Dzieł
Ola]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mam do Pana dwa pytania dotyczące sprawy technicznej pisania scenariusza.<br />
1.Czy  pisząc scenariusz w nagłówkach scen powinniśmy umieszczać nr sceny? Pytam ponieważ na umieszczonym powyżej Pańskim  przykładowym  scenariuszu pod tytułem STACJA nie widzę numerów scen.<br />
2.Czy nagłówki scen powinny być wytłuszczone ?</p>
<p>Z wyrazami wielkiego szacunku dla Pańskich Dzieł<br />
Ola</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kamil</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2009/04/11/alchemia-scenariusza-filmowego/#comment-4346</link>
		<dc:creator><![CDATA[Kamil]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Nov 2011 19:13:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=112#comment-4346</guid>
		<description><![CDATA[Trojka przyjaciol (lekko po &quot;20&quot;) wracajacych z imprezy przez droge otoczona lasem. Prosotlinijna, troche oziebla Ala. Bawi sie uczuciami zakochanego w niej Bartka (nie zwraca na niego uwagi, olewa go, ale gdy czegos chce, wie, ze wezmie jej strone). Chlopak jest niepewny siebie, bojazliwy (jest nyktofobem - boi sie ciemnosci) i caly czas wierzy, ze Ala w koncu zwroci na niego uwage. Karolina jest bardzo przywiazana do swoich przyjaciol, troszczy sie o nich. Ala potrafi wprawic ja w irytacje, ale i tak przyjaznia sie od lat, a Bartek moglby byc dla niej kims wiecej, jednak Karolina wie jak bardzo kocha Ale i nie wchodzi w droge. Nie podoba jej sie natomiast to, ze Ala wykorzystuje milosc Bartka. Bawiac sie jego uczuciami Ala podpuszcza Bartka do wejscia do opuszczonego domu. Dla nyktofoba, strachliwego z natury jest to nie lada wyzwanie, ale obiecany przez Ale buziak motywuje chlopaka. Karolina w koncu zwraca Ali uwage na jej zachowanie w stosunku do ich przyjaciela. Po reprymendzie idzie za bartkiem, wie jak trudne to dla niego zadanie i jak bardzo chce nagrody - musi mu pomoc. I tak Przez swa milosc do Ali Bartek wchodzi do domu, przez swa milosc do Bartka wchodzi tam Karolina, a za nimi podaza Ala (nie usmiecha sie jej samotne czekanie na nich w tej scenerii). Ala jeszcze nie wie, ze przez swoje zachowanie wplatala nieswiadomie swoich przyjaciol i siebie w smiertelna pulapke. Jak myslicie? Jak musiala sie czuc widzac ciala swoich przyjaciol - Bartka, ktory zginal walczac o jej milosc i Karoliny, ktora chwile wczesniej poswiecila dla niej zycie, podczas gdy ona sama przezyla? Przynajmniej tak sie wydaje (glowna zmyla:)

Prosze o konstruktywna krytyke od wszystkich, ktorzy chca sie odniesc do mojego pomyslu i oczywiscie w szczegolnosci licze na ocena Pana Piotra.

Pozdrawiam, Kamil.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Trojka przyjaciol (lekko po &#8222;20&#8243;) wracajacych z imprezy przez droge otoczona lasem. Prosotlinijna, troche oziebla Ala. Bawi sie uczuciami zakochanego w niej Bartka (nie zwraca na niego uwagi, olewa go, ale gdy czegos chce, wie, ze wezmie jej strone). Chlopak jest niepewny siebie, bojazliwy (jest nyktofobem &#8211; boi sie ciemnosci) i caly czas wierzy, ze Ala w koncu zwroci na niego uwage. Karolina jest bardzo przywiazana do swoich przyjaciol, troszczy sie o nich. Ala potrafi wprawic ja w irytacje, ale i tak przyjaznia sie od lat, a Bartek moglby byc dla niej kims wiecej, jednak Karolina wie jak bardzo kocha Ale i nie wchodzi w droge. Nie podoba jej sie natomiast to, ze Ala wykorzystuje milosc Bartka. Bawiac sie jego uczuciami Ala podpuszcza Bartka do wejscia do opuszczonego domu. Dla nyktofoba, strachliwego z natury jest to nie lada wyzwanie, ale obiecany przez Ale buziak motywuje chlopaka. Karolina w koncu zwraca Ali uwage na jej zachowanie w stosunku do ich przyjaciela. Po reprymendzie idzie za bartkiem, wie jak trudne to dla niego zadanie i jak bardzo chce nagrody &#8211; musi mu pomoc. I tak Przez swa milosc do Ali Bartek wchodzi do domu, przez swa milosc do Bartka wchodzi tam Karolina, a za nimi podaza Ala (nie usmiecha sie jej samotne czekanie na nich w tej scenerii). Ala jeszcze nie wie, ze przez swoje zachowanie wplatala nieswiadomie swoich przyjaciol i siebie w smiertelna pulapke. Jak myslicie? Jak musiala sie czuc widzac ciala swoich przyjaciol &#8211; Bartka, ktory zginal walczac o jej milosc i Karoliny, ktora chwile wczesniej poswiecila dla niej zycie, podczas gdy ona sama przezyla? Przynajmniej tak sie wydaje (glowna zmyla:)</p>
<p>Prosze o konstruktywna krytyke od wszystkich, ktorzy chca sie odniesc do mojego pomyslu i oczywiscie w szczegolnosci licze na ocena Pana Piotra.</p>
<p>Pozdrawiam, Kamil.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr Wereśniak</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2009/04/11/alchemia-scenariusza-filmowego/#comment-4310</link>
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Wereśniak]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Nov 2011 07:12:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=112#comment-4310</guid>
		<description><![CDATA[W horrorze obowiązują WSZYSTKIE zasady dramaturgii, tak jak w każdym innym filmie. Oczywiście horror ma swoje wymagania gatunkowe, ale dramaturgia to rzecz niezależna od gatunku filmowego. Bohater musi działać, walczyć z przeciwnościami i ta walka musi go czegoś nauczyć. Sam strach to w dobrym horrorze za mało. Powodzenia życzę :-)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W horrorze obowiązują WSZYSTKIE zasady dramaturgii, tak jak w każdym innym filmie. Oczywiście horror ma swoje wymagania gatunkowe, ale dramaturgia to rzecz niezależna od gatunku filmowego. Bohater musi działać, walczyć z przeciwnościami i ta walka musi go czegoś nauczyć. Sam strach to w dobrym horrorze za mało. Powodzenia życzę :-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kamil</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2009/04/11/alchemia-scenariusza-filmowego/#comment-4309</link>
		<dc:creator><![CDATA[Kamil]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Nov 2011 22:59:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=112#comment-4309</guid>
		<description><![CDATA[Witam Panie Piotrze.
W pierwszej kolejnosci dziekuje za tekst, ktory czytalem z zaciekawieniem.
Chcialem zasiegnac Pana opini na temat horrorow. Zastanawiam sie czy wszystko co Pan napisal tak samo tyczy sie tego gatunku? Zastanawiam sie nad tym, poniewaz mam zamiar napisac scenariusz, a nastepnie nakrecic wraz z przyjaciolmi film krotkometrazowy na konkurs w tym wlasnie gatunku. Jest fabula, jest element zaskoczenia - zmylka ( mam nadzieje, ze dobrze wymyslone). Ciezko natomiast mi wplesc w to zmieniajacego sie bohatera, wymyslic, czy ten film ma opowiadac o czyms konkretnym, czy ma czegos uczyc? Nie wiem czy sa to niezbedne elementy w horrorze?  Czy moze wystarczy by widz sie bal i do konca nie wiedzial o co chodzi.
Moze tego wszystkiego nie trzeba miescic w krotkim, dziesieciominutowym filmie?
Mam nadzieje, ze klarownie wyjasnilem o co mi chodzi.
Prosze o jakas wskazowke, inspiracje.
Pozdrawiam, Kamil.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam Panie Piotrze.<br />
W pierwszej kolejnosci dziekuje za tekst, ktory czytalem z zaciekawieniem.<br />
Chcialem zasiegnac Pana opini na temat horrorow. Zastanawiam sie czy wszystko co Pan napisal tak samo tyczy sie tego gatunku? Zastanawiam sie nad tym, poniewaz mam zamiar napisac scenariusz, a nastepnie nakrecic wraz z przyjaciolmi film krotkometrazowy na konkurs w tym wlasnie gatunku. Jest fabula, jest element zaskoczenia &#8211; zmylka ( mam nadzieje, ze dobrze wymyslone). Ciezko natomiast mi wplesc w to zmieniajacego sie bohatera, wymyslic, czy ten film ma opowiadac o czyms konkretnym, czy ma czegos uczyc? Nie wiem czy sa to niezbedne elementy w horrorze?  Czy moze wystarczy by widz sie bal i do konca nie wiedzial o co chodzi.<br />
Moze tego wszystkiego nie trzeba miescic w krotkim, dziesieciominutowym filmie?<br />
Mam nadzieje, ze klarownie wyjasnilem o co mi chodzi.<br />
Prosze o jakas wskazowke, inspiracje.<br />
Pozdrawiam, Kamil.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr Wereśniak</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2009/04/11/alchemia-scenariusza-filmowego/#comment-4270</link>
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Wereśniak]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Oct 2011 15:44:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=112#comment-4270</guid>
		<description><![CDATA[To się nazywa &quot;sekwencja zgęszczona&quot; albo &quot;sekwencja montażowa&quot;. Tak należy napisać w nagłówku sceny, a potem dokładnie opisać, co ma być widać i słychać w filmie.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To się nazywa &#8222;sekwencja zgęszczona&#8221; albo &#8222;sekwencja montażowa&#8221;. Tak należy napisać w nagłówku sceny, a potem dokładnie opisać, co ma być widać i słychać w filmie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

