„Opowieść powinna mieć początek, środek i koniec, ale niekoniecznie w tej kolejności.” (Jean-Luc Godard)archiwum cytatów

Lustrzanka – aparat do kręcenia filmów

Canon-EOS-5D-Mark-IIFascynujące rzeczy dzieją się w świecie techniki. Właściwie dzieją się one już od prawie dwustu lat, ale ostatnio jakby przyspieszyły. Szczególnie w dziedzinie filmu.

Jeden z ciekawych przełomów nastąpił całkiem niedawno. Był do przewidzenia i bardzo wielu specjalistów go przewidziało. Był oczywistym krokiem w rozwoju cyfrowych lustrzanek z najwyższej półki. Nie sądziłem jednak, że przełom ten będzie tak brzemienny w skutki. Szczególnie skutki artystyczne.

Kiedy cyfrowe lustrzanki cyfrowe wyposażono w możliwość nagrywania materiału wideo pełnej rozdzielczości HD myślałem, że to tylko wodotrysk. Po co kręcić filmy aparatami fotograficznymi, skoro kamery cyfrowe są coraz doskonalsze, tańsze i poręczniejsze? Po tym jak zobaczyłem efekty, zmieniłem zdanie. Wy też zmienicie.

Co to jest kamera filmowa?

To obiektyw. Optyka jest najważniejsza. Cały sposób rejestracji jest sprawą drugorzędną.

Kamery filmowe na taśmę 35 mm to urządzenia bardzo skomplikowane, kosztowne i przede wszystkim wymagające wysoko wykwalifikowanej obsługi. Asystenci kamer od zawsze stanowili elitę ekip technicznych w filmie.

Oprócz ludzi, kamera filmowa wymaga także statywów, wózków, kranów i dużej ilości kosztownego oświetlenia. Słowem bez dużego worka pieniędzy ciężko jest zrobić dobre zdjęcia.

Kamera HD to duży postęp. Nie ma taśmy, więc odpada kosztowna obróbka. Jest lżejsza więc cały osprzęt jest dużo poręczniejszy. Ale cały czas zrobienie efektownych zdjęć filmowych taką kamerą nie jest tanie. Sama kamera kosztuje majątek (mówię o profesjonalnym, emisyjnym sprzęcie HD). Czułość matrycy jest słaba, więc trzeba świecić właściwie podobnie jak przy kamerze filmowej.

Znam to wszystko z doświadczenia. Tak się składa, że wszystkie swoje filmy zrobiłem na taśmie filmowej 35 mm. Seriale „Kryminalni” i „Agentki” zostały nakręcone na HD. Za każdym razem potrzebna była duża ekipa, światło, grip, a zdjęcia nocne zawsze były wielkim wyzwaniem. Nie zapomnę jak oświetlaliśmy w nocy krakowski rynek wielkimi, świecącymi balonami helowymi. Poruszenie było większe niż w czasie plenerowej imprezy sylwestrowej. I całe to zamieszanie nie wpływało korzystnie na pracę na planie.

Teraz jest Canon 5d Mark II. Kosztuje poniżej 10 tysięcy złotych i jest to dużo mniej niż profesjonalna kamera HD od Sony’ego. Ten aparat potrafi kręcić filmy z pełną rozdzielczością HD właściwie w każdych warunkach oświetleniowych.

Matryca światłoczuła jest wielkości klatki taśmy filmowej 35 mm i spokojnie pracuje z czułością 6400 ASA. Przy niespełna 400 ASA kamery HD, czy 800 ASA negatywu Kodaka to piękna czułość. Tym bardziej, że przy takiej czułości Canon właściwie nie szumi w ciemnych partiach obrazu.

A do tego optyka. Można sobie do tego aparatu wkręcić dowolny obiektyw z mocowaniem Canona. Przez wiele lat wyprodukowano mnóstwo szkieł naprawdę wysokiej jakości dla Canona. A jak pamiętacie kamera filmowa, to przede wszystkim obiektyw.

Mamy więc tanią, lekką, superczułą kamerę, z doskonałym przetwornikiem obrazu i masą świetnej optyki. Co to znaczy?

  • To znaczy, że robienie dobrych zdjęć filmowych znacznie staniało.
  • To znaczy, że ciężki sprzęt zdjęciowy nie jest już potrzebny.
  • To znaczy, że ogromne ilości lamp potrzebnych do zdjęć nocnych nie są potrzebne. Wystarczą lampy uliczne i oświetlenie zastane.
  • To znaczy, że cały sprzęt zdjęciowy można zmieścić w średniej wielkości plecaku, a nie w kilku samochodach, jak do tej pory.
  • To znaczy, że dostęp do wysokiej jakości kamery filmowej ma dziś każdy. Każdy kogo stać na wydanie 9 tysięcy za body Canona (albo Nikona bo oczywiście konkurencja nie śpi i też ma podobny produkt w ofercie)

A teraz dowody.

Teraz proszę się przygotować na oglądanie, nie czytanie. Są to materiały HD więc mogą być problemy na wolniejszych komputerach. Należy wtedy wyłączyć tryb HD przyciskiem po prawej stronie obrazka. Oczywiście oglądamy na pełnym ekranie (nacisnąć biały iksik ze strzałeczek przy napisie vimeo).

Egipt i Liban

Zdjęcia dokumentalne z Egiptu i Libanu. Stosunek jakości tych zdjęć do ceny ich wykonania jest niebywały. Dwóch chłopaków ze sprzętem w dwóch torbach. Robili nawet jazdy. Tego typu lekki sprzęt zdjęciowy czyni możliwe kręcenie dokumentów w krajach niebezpiecznych i nieprzychylnych filmowcom. Zobaczcie też ich „behind the scenes„.

Afganistan

Jeden facet. Wojna w Afganistanie. Sprzęt zdjęciowy w całości trzymany na ramieniu. Warunki bojowe. Zobaczcie na jakość zdjęciową tego materiału. Wygląda jakby wydano na te zdjęcia miliony dolarów. Zobaczcie stronę domową autora. Jest tam również opis techniki, którą się posługuje.

Noc w mieście

Zobaczcie jak pracuje ta lustrzanka w warunkach nocnych bez dużego doświecania.

Noc w San Francisco

A tutaj też noc w świetle zastanym. Dużo ciekawych informacji na temat kręcenia lustrzankami jest na blogu operatora Philipa Blooma.

Wszystkie cztery klipy nakręcono Canonem 5d. Jesteście pod wrażeniem? Bo ja tak.

Przed wojną w polskiej kinematografii na kamerę mówiło się „aparat”. Sam pracowałem z kilkoma starymi filmowcami, którzy tak jeszcze mówili. Czyżby teraz te czasy miały wrócić? Czy aparat fotograficzny zastąpi kamerę filmową? Patrząc na to jakie daje możliwości i za jak niską cenę, to jest to bardzo możliwe. Prawdę mówiąc, aż mnie korci, żeby samemu spróbować. Zbyt wiele nocy przesiedziałem na planie czekając aż stanie światło. Z takim aparatem już nie trzeba czekać. Można filmować od razu.

About these ads

32 komentarzy on “Lustrzanka – aparat do kręcenia filmów”

  1. analog pisze:

    aparat (dSLR) nie zastapi kamery, ale juz slyszalem czlowieka z branzy, ktory lasi sie na dMarka z powodu ceny wlasnie – chce go wykorzystywac do zdjec trikowych
    cena i mozliwosc filmowania w swietle zastanym

    mariaz kamery i aparatu najszybciej nastapi w klasie bardzo popularnej

  2. Poldek pisze:

    Matruca Canona MkII jest większa niż klatka kamery filmowej 35 mm – w kamerze klatki są „w poprzek” taśmy.

  3. Poldek pisze:

    Z tego co czytałem do prawdziwie profesjonalnych zastosować MkII się nie nadaje ze względu na zniekształcenia przy panoramowaniu – tzw. „pochylenie” obrazu. No, ale dla amatorów to jest krok w kosmos.

  4. EIB pisze:

    Powiem szczerze, że wykorzystanie cyfrówki jako kamery jest jednym z najczęstszych zastosowań w naszym domy.
    Czekałem tylko na to aż jakis inteligentny typek połączy to z lustrzanką. I bach! prosze bardzo.

  5. MD pisze:

    Dodam, ze Canon ma jeszcze inne modele, ktore umozliwiaja filmowanie w HD za jeszcze nizsza cene. 7D i (o ile dobrze pamietam) amatorski 500D. Wchodza te same obiektywy, jedynie body jest mniej skomplikowane.

  6. trzymając lampkę w ręku pisze:

    sprzedam tanio 5d! kupię 5d MkII

  7. pan_nilson pisze:

    Szanowny Panie Piotrze,

    przecież reflektorów w filmie fabularnym nie używa się po to, żeby było widać, tylko po to, żeby było widać to, co chcemy, żeby było widać, oraz tak, jak chcemy.

    Wprawdzie super matryca Canona umożliwi nam filmowanie przy dowolnym świetle zastanym (no bo widać), ale za to my będziemy musieli się do dostosować do światła.

    A chyba nie o to chodzi (zwłaszcza, że to światło może się na dodatek ciągle zmieniać).

    Dlatego operator ze swoją ekipą i sprzętem jest raczej niezbędny.

    Podobnie dźwiękowiec oraz jego ekipa i sprzęt, bo wątpię żeby nasz Canon umożliwiał nagrywanie porządnych „setek”, dialogów czy efektów. Jest przecież wyposażony w gniazdo mikrofonu zewnętrznego, co sugeruje, że ten wbudowany nie jest za dobry i raczej zbiera wszystko, łącznie z odgłosami samego aparatu (ogniskowanie, ostrzenie).

    Podsumowując, jakość obrazu jest faktycznie oszałamiająca, ale nie wydaje mi się, żeby takie „aparaty filmowe” były alternatywą dla profesjonalnego sprzętu i w ogóle profesjonalnej organizacji produkcji i planu zdjęciowego.

    Może w przypadku dokumentu, ale fabuły to już raczej nie.

    Pozdrawiam Pana bardzo serdecznie

    • Sęk w tym, że kręcenie filmów kosztuje masę pieniędzy. Jeśli jest urządzenie (kamera, aparat), które umożliwia osiąganie tego samego efektu ZNACZNIE taniej, to producenci tego nie przegapią.

      A taki Canon to umożliwia. Scenę nocną można nakręcić przy użyciu niewielkich jednostek światła i przenośnego agregatu prądotwórczego. Dotychczas wymagało to dużych lamp kilkunastokilowatowych, podnośników i wielkich agregatów dużej mocy. Wiem coś o tym, wiele nocy spędziłem na planie zdjęciowym.

      W filmie kwestia kosztów to zazwyczaj sprawa kluczowa.

  8. Cześć Piotrek!

    Słyszałem, że korespondujesz ze światem przez internet. I masz – rzeczywiście! Fajnie.
    Zajrzałem i od razu zainteresował mnie jeden z tematów.

    Tak się składa, że jestem posiadaczem Canona 5D Mark2 z dobrą optyką…
    Na podobnym (Canon 1D Mark3) kręcono część scen do filmu „Slumdog Millionaire”. Choć wówczas nie było na rynku Mark2 z matrycą 24mmX36mm(!) to i tak Mark3 zadziwił nie tylko operatora i reżysera ale też widzów i akademię filmową – Anthony Dod Mantle dostał za zdjęcia Oscara.

    Przyznaję, jestem pod wrażeniem tego sprzętu (Mark2) ale po serii testów byłbym ostrożny w wykorzystaniu go w produkcji fabularnej jako jedynego nośnika obrazu. Jeszcze niestety nie…
    Ma trochę ograniczeń utrudniających pracę zarówno na planie jak i w postprodukcji.
    Bez specjalnych dodatków jest nieporęczny do trybu video. Niewygodnie się ostrzy i trzyma podczas filmowania, ale oczywiście można się przyzwyczaić albo to obejść zakładając follow focus, kompendium, uchwyty do trzymania całości, lupę na wizjer, mikrofon itd.. http://www.cavision.com
    No i zapisuje z prędkością 30 kl/s. Tylko.
    Być może Canon wypuści jakiś upgrade i to rozszerzy. Póki co pozostaje kombinowanie w postprodukcji i zamiana 30 na 24 lub 25kl/s. Dźwięku i obrazu.

    Mark2 jest przede wszystkim aparatem fotograficznym, więc funkcja video jako dodatek jest uboga w menu w porównaniu z Cine Alta, ale to – zakładam – kwestia czasu.
    Z racji dużej matrycy (24 X 36mm) i dobrej, jasnej optyki można uzyskać niespotykaną dotąd w elektronice głębię ostrości, nawet przy szerszym obiektywie. Plastyczne, miękkie tło przy przesłonie 2,8 i obiektywie 24mm nie jest dla tego sprzętu problemem. To na prawdę robi wrażenie!! Przy ponad 20 mpx i nie za dużej czułości nawet na duży ekran w zupełności wystarczy.

    Czułość… Powalająca. W porównaniu do kamery Sony Cine Alta 950 z czułością 320ASA (bez tzw podbicia), Canon oferuje od 100 do 6400 ASA (plus opcja High ISO)! Przy czułości ok. 1000 ASA widać wyraźne i typowo elektroniczne szumy w cieniach (szczególnie w nocnych scenach na ulicy). To kłopot przy dużym powiększeniu!! Do 800ASA nie wygląda to najgorzej, przynajmniej na monitorze HD.

    Jakość obrazów video jest coraz lepsza. Wiele firm oferuje profesjonalne kamery video do kinematografii. Red One z racji ceny chyba przoduje a i efekty nie są złe (patrz „Distict 9″)
    Mnie kilka lat temu zaskoczyła kamera Genesis i jakość filmu „Deja vu” Tonego Scotta i „Apocalipto” Mela Gibsona, oba kręcone na Genesis właśnie.

    Mark2 jest świetnym narzędziem do filmu animowanego(!), dokumentalnego i przy odpowiednim przygotowaniu do produkcji telewizyjnych. Planuję go wykorzystać jako kamera dla second unit i do niektórych scen aktorskich przy jednym z seriali.

    Producenci nie przegapią tego sprzętu. Potrzeba tylko trochę odwagi… No risk, no fun.
    W końcu nie ważne czym filmujemy tylko Co filmujemy. Historia filmu nie raz to udowodniła.

    Zgadzam się z tym co piszesz na temat powalających możliwości coraz to doskonalszej elektroniki, bo też to śledzę i wykorzystuję.

    Mam jedno zasadnicze „ale”:
    Choćbyś miał super sprzęt to nie nakręcisz filmu fabularnego od razu!

    Piotrek, nie raz rozmawialiśmy o oświetlaniu planu. Szczególnie nocnych, plenerowych scen. Jak coś nie jest oświetlone to tego nie widać i koniec. Zastane światło też ma swoje granice. A producent chciałby widzieć listki na drzewie, albo kamizelkę antyterrorysty w tle bo za to zapłacił. Oczywiście można trochę „dopalić” aktora na pierwszym planie a tło pozostawić Canonowi ale to nie zawsze się sprawdza.
    Zależy jaki film i temat!!!
    Czy aktorki i aktorzy mają ładnie wyglądać i dobrze grać czy mają tylko dobrze grać?
    Na pewno elektronika ułatwia i przyspiesza zdjęcia. Potrzebuje coraz mniej światła jak sam zauważyłeś.
    Tylko, że ludzie potrzebują trochę czasu żeby ten film nakręcić. Ustalić gdzie stoi ta cudowna kamera, jak się przed nią i za nią poruszać. Co i jak grać. A w tle przechodnie gapią się w obiektyw i las płonie choć tego nie chcemy itd itd… A czas płynie.

    Pozdrawiam Cię serdecznie i do usłyszenia.

    Marek Traskowski

    • Dzięki za ten wyczerpujący, ciekawy komentarz fachowca i praktyka. Oczywiście Marku moje pytanie „czy lustrzanka zastąpi kamerę w filmie?” było prowokacyjne. Nie zastąpi. Ale w specyficznych warunkach może być nieocenionym i tanim „zastępstwem” dla kamery.

      Serdecznie pozdrawiam.

  9. Bardzo fajny tekst – widzę, że coraz więcej osób pojawia się w Polsce z misją edukowania na temat wykorzystania lustrzanek jako kamery.

    Ja sam od paru miesięcy jestem szczęśliwym posiadaczem 5D. Kilka dni temu opisałem swoje doświadczenia z tym aparatem jako kamerą i zrobiłem przegląd dodatkowego sprzętu, w który warto się zaopatrzyć jeśli myślimy poważnie o filmowaniu. Zachęcam do lektury.

    http://inspiredbylife.pl/2009/11/17/lustrzanka-zamiast-kamery/

  10. Parnassus pisze:

    Pracowałem przy etiudzie kręconej tym aparatem i efekt był rzeczywiście zaskakująco dobry. Ale te tutaj filmiki po prostu rzucają mnie na kolana. Nie miałem pojęcia, że lustrzanką można uzyskać taki efekt! A Noc w San Francisco wspaniała.
    Dziś natknąłem się na ten blog i nie mogę się oderwać :)
    Pozdrawiam

  11. franus pisze:

    Jakże miło poczytać polskiego filmowca, który zauważył milowy kamień stojący na drodze, którą idą zapatrzeni w siebie inni polscy filmowcy tego kamienia nie widzący (że posłużę się niewyszukaną poezją). Brawo. Aktualnie zajmuję się fotografią, po wypuszczeniu na rynek 5D MII chyba się przebranżowię:). Nie wiem, jak się kręci filmy, ale dużo wiem o fotografii i pamietam równie sceptyczne opinie dotyczące: autofocusa w aparatach (że mało szlachetne, co wprawna ręka to wprawna ręka), fotografowania w kolorze (prawdziwa fotografia jest czarno-biała) i pomruków niezadowolenia u tzw. profesjonalistów kiedy zaczęły się pojawiać pierwsze aparaty cyfrowe (nie przyjmą się, teraz to każdy będzie mógł zrobić zdjęcie!- w domyśle: okaże się, że są lepsi ode mnie, bez finansowego wsparcia zatrudniającego mnie wydawnictwa) Myślę, że podobnie stanie się z filmowanie cyfrowym. W końcu 5DMII to dopiero początek. RED pracuje nad modułową hybrydą, tym razem kamerą, którą można fotografować – czego to ludzie nie wymyślą! – gdzie matryca ma szerokość do 65 mm, a nawet ponad 130, z możliwością mocowania dowolnych obiektywów fotograficznych (Nikon, Canon plus naturalnie filmowe) No i oczywiście kwestia pieniędzy – dygitalizacja w fotografii dokonała prawdziwego przełomu w tej kwestii obniżając koszty produkcji o tysiące złotych czy też dolarów (dzieki czemu możemy poznać wielu nowych fotografów, których wcześniej nie było stać na 1000 rolek slajdów, które najczęściej otrzymywało się z redakcji) Myślę, że obawy dotyczące filmujących cyfrówek biora się z lęku o własne umiejętności. Na koniec link do Ataque de Panico z Ekwadoru cacko zrobione przy własnym biurku. Polecam realizatorom rodzimych katastrof (było kilka polskich filmów z pożarami domów, pamietamy:) http://www.youtube.com/watch?v=-dadPWhEhVk
    Pozdrawiam

    • Filmik katastroficzny rzeczywiście fajny. I o to chodzi! Tak jak WWW pozwoliło każdemu pisać i publikować za darmo co tylko się chce, tak obraz cyfrowy pozwala na to, żeby każdy mógł być Hollywoodem. Wystarczy tylko chcieć. Pozdrawiam.

  12. Ejtek pisze:

    mam wrażenie jakby ten Canon przejaskrawiał na swój sposób kolorystykę świata. On jakoś podkręca ją że zwykłe obiekty w nijakim szarym świetle mają bardzo interesującą fakturę.

    Byłem w San Francisco nocą i to nie wyglądało tak atrakcyjnie.

  13. Ejtek pisze:

    http://philipbloom.co.uk/films/35mm-films/tramway/

    Na przykład na tym filmiku saturacja jest tak podkręcona, że twarze ludzi są częściowo beżowe/naturalne, a częściowo pomarańczowe jak uliczna lampa sodowa. Nie wiem czy to postprodukcja, ale podejrzewam że to sprzętowa korekta samego aparatu. Że on bada kolorystykę zdjęcia i wybija te kolory, które odstają od szarości.

    Na przykład szaro-niebieskie dżinsy po takiej obróbce stają się jaskrawo niebieskie.

    Czy to dobrze czy to źle?

    Jeżeli chcemy robić atrakcyjne zdjęcia, to jest to przydatne, ale jeżeli chcemy dokładnie oddać rzeczywistość tak jak ją widzi oko, to źle. Zdjęcie zamiast mówić jaka jest szarobura prawda o świecie, kłamie. Zostawia kolorowe przyjemne wspomnienia.

    • franus pisze:

      Hm, przyznaję, że nie rozumiem. Bo z tego co kolega napisał wynika, że istnieje obiektywny zapis rzeczywistości (kształtu, światła, koloru itp. itd.) Czy aby na pewno?

  14. Jeszcze uzupełnienie z ostatniej chwili. Zobaczcie ciekawy zbiór dwudziestu filmów z canona 5d mkII.

  15. franus pisze:

    Czytam, czytam i przecieram oczy ze zdumienia. Panowie! Rewolucja trwa! Druga ekipa „24″ kręci na canonach, „Flash Forward” kilka scen ma robionych lustrankami, Zeiss wypuszcza swój zestaw Prime’ów w mocowaniu Canona. Szkoły filmowe w Hameryce otwierają seminaria poświęcone HDDSLR, firmy produkujące osprzęt do kamer rozszerzają ofertę o rigi do HDDSLR, oprogramowanie do FCP i Adobe zostaje wzmocnione o wtyczki do obsługi plików z lustrzanek. Canon (podobno) myśli o lustrzance robiącej w RAWach, coraz więcej reklam jest robionych lustrzankami. Takie czasy!

  16. WFranus pisze:

    Dla malkontentów rodzimego przemysłu filmowego (Panie Piotrze, wywołałeś ich swoim blogiem przy temacie „filmowanie lustrzankami”): The Fox series “House” will be using Canon 5D Mark II’s to shoot the final episode this season. I overheard the camera assistant’s saying that the DP wanted to use the 5D Mark II with Canon still lenses for it’s shallow depth of field. From what little I could see, they had a remote follow focus strapped to a Red Rock Micro Eyespy handheld rig. It looks like more and more pros are gravitating towards the image quality and size of these unique cameras.The DSLR invasion has begun!
    Kiedy „Kryminalni” przejdą na 12 EOSów full frame zamiast dusić się na APSie ?

    • „Kryminalnych” już nie ma, więc na nic już nie przejdą ;-) Ale będą inne filmy i już ja się postaram, żeby nie używać w nich dziewiętnastowiecznych technologii filmowania.

      • WFranus pisze:

        Z tymi Kryminalnymi, to akurat dobrze wspominam, fajni byli. (tu powinien być pean, ale miejsca brakuje:) Co do reszty, to chyba mamy rzadko spotykany moment, kiedy technologicznie nasze kino może być na tym samym poziomie co Hameryka,(1 eos5dm2 to zaledwie 7tysiów, w skali kosztów techniki filmowej – to naparstek) Pozdrawiam. WF

  17. franus pisze:

    Bollywood atakuje! My tu dyskutujemy o tym czy canona nadaje sie czy nie, do kręcenia filmów. Litry żółci wylewają nasi (ci z Pańskiego bloga) filmowcy, a tu proszę: Snehal Patel, wziął ekipę i nakręcił po prostu film. (na razie trailer, 8 minut ale zaparł się by zrobić tak cały serial) Pozdrawiam
    http://vimeo.com/6730760

  18. No i stało się! pisze:

    No i stało się Panie Piotrze! specjalnie na Twoim blogu, naszym rodzimym malkontentom: http://ausiellofiles.ew.com/2010/05/07/house-season-finale-spoilers/
    (Poznałem ostatnio kilku osobiście. Ze swoim DSLRem musiałem się kryć po kątach przed salwami śmiechu.) Pozdrawiam, WFranus

  19. cgn pisze:

    Witam a ja mam pytanie dotyczace canona 550d przymierzam sie do kupna chcialbym krecic nim videoclipy oczywiscie na jakims tam amatorskim poziomie co mozecie mi na jego temat powiedziec bo nigdzie nie moge znalezc nic ciekawego pozdrawiam

  20. Mateusz Konopacki pisze:

    Wszystko super, ja choć nie miałem okazji jeszcze na aparacikach popracować to natknąłem się na ten temat. Aparat staje się coraz popularniejszy i jest jeśli porównamy cena/jakość to wyprzedza kamerę, ale nie jest to sprzęt dla amatorów! Trzeba się nieźle znać i spędzić godziny przy obróbce materiału przy ustawieniu wszystkiego aby mieć efekt (mówię tu o pływaniu obrazu – tak jak gdy nagrywasz filmik telefonem). Więc gorąco polecam, ale najpierw przestudiować temat! Pozdrawiam

  21. Marcin pisze:

    Witam! Bardzo ciekawy wątek! Od jakiegoś czasu fascynują mnie mozliwości canona 5D MII i znalazłem zbiór filmów Sebastiena Montaza Rosseta, przewodnika górskiego i filmowca z Chamonix we Francji, który przyznaje się do używania tej lustrzanki Filmy piekne, polecam:
    http://vimeo.com/chamonix/videos
    http://vimeo.com/15274584
    Pozdrawiam

  22. Tymek pisze:

    Sam sobie kupiłem aparat w winmar.pl, który kręci filmy. Bardzo fajne połączenie, bo nie trzeba brać dwóch różnych sprzętów, tylko wystarczy jeden, który załatwia temat.

  23. M. pisze:

    Natchniony dzisiejszym wpisem przybyłem i do tego i po przeczytaniu pragnę nieco skomentować.

    Faktem jest, że wyżej wymieniony aparat sprawia, że jest to o wiele tańsze. Ale nie jest to aż takie tanie. Owszem, samo body około 10 000zł (teraz nawet 8, a niedługo wejdzie 3 generacja i będzie jeszcze taniej) ale do tego trzeba doliczyć koszt przynajmniej 3 różnych obiektywów po kilka tysięcy każdy (bo trzeba by jakiś uniwersalny dosyć szeroki, jakąś portretówkę i jakieś tele by się przydało), do tego jakieś statywy, wózek dolly, steady cam, rig, follow focus, itd.
    No i do tego oświetlenie, sprzęt do postprodukcji.

    Ale faktycznie, obecnie sprzęt można kupić o wiele taniej, niż kiedyś (tylko nie mam pojęcia, ile kiedyś trzeba było się wykosztować. Ale teraz za kilkadziesiąt tysięcy można skompletować bardzo dobry, profesjonalny sprzęt).

    Pozdrawiam

  24. Marko pisze:

    Ja sobie kupiłem ostatnio ten aparat: http://www.winmar.pl/p16809,Nikon_D7000__18-105mm_VR.html i przyznam się, że muszę wypróbować funkcję kręcenia filmów, bo jakoś do tej pory tego nie zrobiłem. Ogólnie fascynują mnie takie rzeczy, pstrykałbym zdjęcia na okrągło.

  25. eM. pisze:

    Powiem tak – nie jest to rewolucja, ale jest to szersze otwarcie bram dla ludzi, dla których do tej pory te bramy nie były dostępne.


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s