Wejście skategoryzowane jako ‘Filmy’
Czym zajmuje się reżyser filmowy? Na czym tak naprawdę polega jego praca? Jaki jest jego wkład w film?
Wydaje się, że każdy zna odpowiedzi na te pytania. Każdy mniej więcej wie, że reżyser to ktoś w rodzaju szefa. To osoba, która kieruje filmowaniem. To ktoś odpowiedzialny za artystyczny kształt filmu. Wiele jest mniej lub bardziej precyzyjnych odpowiedzi. Tych mniej precyzyjnych jest jak zawsze dużo więcej.
A ja dla odmiany uważam, że to wcale nie jest takie pewne, czym zajmuje się reżyser. Wcale nie wiadomo na czym polega jego rola. Nie jest pewne nawet, jaki jest jego wkład w film.
Tym bardziej, że reżyserzy są bardzo różni. Jedni są tyranami, despotami i zamordystami, inni stoją z boku i właściwie się nie odzywają. Często ci drudzy robią dużo lepsze filmy. Ne wiadomo dlaczego.
(więcej…)
Kategorie: Filmy
Otagowane: film, filmowanie, plan filmowy, reżyser
Byłem na Avatarze. Fajny film. Warto pójść i obejrzeć nie tylko dlatego, że wszyscy już byli. Warto go zobaczyć, bo to rzecz w wielu aspektach przełomowa dla historii kina. A przełomowe filmy nie zdarzają się często.
Opowieść — Prosta, wzruszająca i wtórna. To właściwie remake “Tańczącego z wilkami” w kosmosie. Ale opowieść jest tylko małą częścią tego filmu i co ciekawe – wcale nie najważniejszą.
Przesłanie — Proste, klarowne i bardzo współczesne. Amerykanie mają widać sporego kaca moralnego związanego z własnym imperializmem, bo właśnie o tym jest ten film. W rzeczywistości jednak Indianom nie udało się obronić swojej ziemi i zostali eksterminowani. Zresztą nie tylko o Indian tu chodzi. Równie dobrze może chodzić o Aborygenów, rdzennych mieszkańców RPA, Irakijczyków czy kogo tam jeszcze. Chodzi również o coś w rodzaju ekologii.
(więcej…)
Kategorie: Filmy
Otagowane: 3d, avatar, film, james cameron, Recenzja
Ten film nie spodobał się za bardzo nikomu – ani krytyce, ani publiczności.
Przeszedł właściwie bez echa, nie dotknął nawet polskich ekranów kinowych. W innych krajach również rozpowszechniany był skromnie. Kurzy się w wypożyczalniach DVD.
A mnie się podobał. Jest to jeden z lepszych filmów fabularnych o biznesie jakie widziałem. Oprócz “Ziemi Obiecanej” i “Wall Street”, choć to kino dużo bardziej kameralne od wymienionych.
(więcej…)
Kategorie: Filmy
Otagowane: august, film, Josh Hartnett, Recenzja, sierpień
Wiadomo, że lubię Woody Allena, więc nie będę tu wypisywał ochów i achów jakim to wielkim artystą jest Allen. Bo jest! Koniec, kropka.
Piszę o tym filmie, bo wiem, że czytają tego bloga osoby piszące, lub chcące pisać scenariusze. A ten film to modelowy przykład bardzo ciekawej i nośnej konstrukcji dramaturgicznej.
Amerykanie nazywają to “story driven by characters” po polsku należałoby to przetłumaczyć jako “opowieść napędzana przez postacie”. Jeśli więc macie aspiracje scenariopisarskie, dramatopisarskie bądź pisarskie w ogóle, powinniście obejrzeć ten film dwa razy. Pierwszy raz, żeby się pośmiać i pobawić, bo to fajna komedia. Drugi raz, żeby przeanalizować jej prostą jak drut i doskonale wykorzystaną przez Allena konstrukcję.
(więcej…)
Kategorie: Filmy · Scenopisarstwo
Otagowane: character driven, dramat, komedia, narracja, struktura, Woody Allen
Oglądanie filmów albo telewizji bez dźwięku nie jest zabawą dla każdego. Większości ludzi nie będzie się to podobało. Będą się nudzili, będzie im czegoś brakowało, będą zirytowani zakłóceniem percepcji, do której przyzwyczaili się od lat.
Ja lubię oglądać ruchome obrazy bez dźwięku. Najlepiej ogląda mi się w ten sposób filmy, które mi się podobają i które podziwiam. Dla kogoś zainteresowanego filmową kuchnią to doskonały sposób na przyjrzenie się filmowi, na uważne zobaczenie zdjęć, scenografii, montażu a przede wszystkim aktorów.
Tak! Aktorstwo na niemo zyskuje zupełnie nowy wymiar.
(więcej…)
Kategorie: Filmy
Otagowane: analiza, bez dźwięku, film, na niemo
Nie będzie to recenzja filmu. Nie ukrywam, że zarówno reżyser Michael Mann, operator Dante Spinotti oraz aktor Johnny Depp to moi ulubieńcy. Wszystkie ich filmy mi się podobają i na wszystkie za każdym razem czekam z niecierpliwością.
Szczególnie Michael Mann to reżyser, którego lubię i podziwiam. Robi porządne, męskie, emocjonujące kino i nigdy nie schodzi poniżej poziomu nieosiągalnego często dla wielu innych filmowców.
Przy okazji “Wrogów publicznych” chciałbym zwrócić uwagę na kilka spraw fachowych. Szczególnie jeśli czytają to jacyś filmowcy, przyszli filmowcy albo ludzie interesujący się robotą filmową.
(więcej…)
Kategorie: Filmy
Otagowane: dante spinotti, johnny depp, kamera cyfrowa, michael mann
Ja jednak zdecydowanie wolę dobre rzemiosło od wątpliwej sztuki. Tego filmu nie będzie się pamiętać przez lata. Nie dostanie Oskara, ani żadnej innej szacownej nagrody. Ten film powstał tylko z jednego powodu. Żeby dać sto minut dobrej rozrywki tym, którzy lubią komedie romantyczne. I dał.
Dobre rzemiosło w “Narzeczonym mimo woli” widać na każdym kroku. Scenariusz, scenografia, zdjęcia, kostiumy, aktorstwo — wszystko na swoim miejscu. Nie ma w tym filmie niczego odkrywczego, niczego przełomowego, nieoczekiwanego, oryginalnego. Za to wszystko jest na swoim miejscu i jest zrobione na prawdę fachowo. Nie jest to takie częste we współczesnych filmach.
Właściwie nie ma powodu, żeby pisać o tej komedii. To klasyczna rozrywka w stylu obejrzeć, pobawić się, zapomnieć. Mam jednak jeden powód. Jest to MODELOWY przykład gatunku “komedia romantyczna”. Struktura, budowa postaci, konwencja, przebieg fabularny — wszystko jest tak, jak ma być w tym gatunku.
Jeśli więc ktoś chce napisać, czy wyreżyserować komedię romantyczną, powinien ten film zobaczyć i dokładnie przeanalizować. Jeśli ktoś nie lubi komedii romantycznych, powinien się trzymać od tego filmu jak najdalej. Ja lubię. I, oglądając “The Proposal”, bardzo dobrze się bawiłem.
Kategorie: Filmy
Otagowane: komedia romantyczna, modelowy przykład komedii romantycznej, Recenzja, struktura komedii romantycznej
Trudno piekarza zachwycić chlebem, szewca butami, czy stolarza meblem. Ja mam podobny problem. Niewiele filmów z ostatnich lat mnie rzeczywiście zachwyciło. Niewiele było takich, które naprawdę zrobiły na mnie wrażenie perfekcyjną robotą filmową, dramaturgią, reżyserią i aktorstwem. Niestety, taki fach (i takie czasy dla filmu).
Kiedy więc trafia się rodzynek, zasługuje na to, żeby o nim napisać. Dlatego piszę o “Walkirii”. Nie sądziłem, że ten film mi się spodoba. Nastawiałem się na kolejny historyczny bryk opowiadający o jednym z najjaśniejszych momentów w mrocznej historii hitlerowskich Niemiec. Tymczasem obejrzałem pasjonujący dramat o ludziach, którzy stanęli przed najważniejszym wyborem w swoim życiu. Obejrzałem świetny film.
(więcej…)
Kategorie: Filmy
Otagowane: Filmy, Recenzja, Tom Cruise, Wilczy Szaniec

Z tym filmem jest duży kłopot.
Jest to świetny film, który (prawie) nikomu się nie podoba.
Mnie się podoba, dlatego o nim piszę. O filmach, które mi się nie podobają nie piszę. O filmach niewartych obejrzenia lepiej po prostu milczeć.
W tym filmie mamy (prawie) wszystkie atrakcje jakie sobie możemy zamarzyć. Mamy doskonałego reżysera (Barry Levinson), mam materiał literacki, który wyszedł spod ręki Arta Linsona, utytułowanego, doświadczonego hollywoodzkiego producenta (zrobił m.in. “Fight Club” i “Nietykalnych”). W roli głównej mamy Roberta De Niro, w pozostałych mamy kilku mniej znanych aktorów takich jak Bruce Willis, Sean Penn, czy John Torturro.
Na czym zatem polega kłopot z tym filmem?
(więcej…)
Kategorie: Filmy
Otagowane: Barry Levinson, film, komedia, Recenzja, Robert De Niro
Lekka, urocza, pełna wdzięku i doskonałego humoru komedia. Smutna opowieść o meandrach miłości, miejscami gorzka, miejscami do bólu prawdziwa. Kolorowa, doskonale sfotografowana laurka na cześć Hiszpanii, jej pejzażu, jej klimatu, smaku i inności. Wszystko w jednym filmie, wszystko spójne, interesujące, wciągające i na najwyższym poziomie.
To oczywiście Woody Allen, starszy pan z Nowego Jorku, który z uporem maniaka, co roku, jesienią pisze scenariusz, potem obsadza go najlepszymi aktorami, reżyseruje i dostarcza zdumionemu światu kolejny film wart zobaczenia.
(więcej…)
Kategorie: Filmy
Otagowane: film, Hiszpania, komedia, Recenzja, Woody Allen

Clint Eastwood nie odpuszcza. Mimo 79 lat na karku wciąż reżyseruje świetne filmy. Naprawdę rzadko zdarza się reżyser, który z filmu na film trzymałby tak równy, wysoki, stały poziom artystyczny swoich dzieł.
Eastwood nie dość, że świetnie reżyseruje to gra tu główną rolę. Gran Torino to kawał porządnego kina, mimo tego, że film jest skromny i niedrogi jak na hoolywoodzkie standardy (35 mln. dol.) to trzyma w napięciu przez calutkie dwie godziny i nie pozwala oderwać oczu od ekranu.
(więcej…)
Kategorie: Filmy
Otagowane: Eastwood, film, Kryminał, Recenzja