<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Piotr Wereśniak &#187; Kreatywność</title>
	<atom:link href="http://piotrweresniak.com/category/kreatywnosc/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://piotrweresniak.com</link>
	<description>blog reżysera, scenarzysty, autora powieści</description>
	<lastBuildDate>Wed, 01 Sep 2010 12:19:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='piotrweresniak.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://1.gravatar.com/blavatar/b61b79b1c57ad61c63a74266e09aafc8?s=96&#038;d=http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Piotr Wereśniak &#187; Kreatywność</title>
		<link>http://piotrweresniak.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://piotrweresniak.com/osd.xml" title="Piotr Wereśniak" />
	<atom:link rel='hub' href='http://piotrweresniak.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Co jest ważniejsze &#8211; ołówek czy ręka?</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2010/08/22/co-jest-wazniejsze-olowek-czy-reka/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2010/08/22/co-jest-wazniejsze-olowek-czy-reka/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Aug 2010 14:16:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[Scenopisarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[blokada twórcza]]></category>
		<category><![CDATA[narzędzia]]></category>
		<category><![CDATA[ołówek]]></category>
		<category><![CDATA[pisanie]]></category>
		<category><![CDATA[prostota]]></category>
		<category><![CDATA[twórczość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=1728</guid>
		<description><![CDATA[Człowiek od zarania dziejów jest zafascynowany narzędziami, które sam tworzy. A trzeba przyznać, że potrafi wymyślać piękne narzędzia. Czasami podziw i troska o swoje narzędzia sprawia jednak, że zapominamy do czego zostały stworzone i zaczynamy je wielbić jako arcydzieła same w sobie. Dla twórcy to dość niebezpieczne podejście. Prowadzi bowiem prostą drogą donikąd. Widziałem muzyków [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=1728&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-1744" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/08/czerwony-olowek.jpg?w=200&#038;h=200" alt="" width="200" height="200" />Człowiek od zarania dziejów jest zafascynowany narzędziami, które sam tworzy. A trzeba przyznać, że potrafi wymyślać piękne narzędzia. Czasami podziw i troska o swoje narzędzia sprawia jednak, że zapominamy do czego zostały stworzone i zaczynamy je wielbić jako arcydzieła same w sobie.</p>
<p>Dla twórcy to dość niebezpieczne podejście. Prowadzi bowiem prostą drogą donikąd.</p>
<p>Widziałem muzyków tak zafascynowanych własnymi instrumentami, że przestawali myśleć o muzyce. Pieścili swoje kosztowne gitary i perkusje, ale nic sensownego nie potrafili już na nich zagrać.</p>
<p>Widziałem grafików tak zafrapowanych tajnikami photoshopa i innego software&#8217;u graficznego, że z artystów już dawno zmienili się w informatyków. A to nie to samo.</p>
<p><span id="more-1728"></span>Widziałem operatorów filmowych tak bardzo dogłębnie znających się na sprzęcie zdjęciowym, na kamerach, formatach, kodekach, obiektywach, filtrach, że stawali się już tylko i wyłącznie kopalnią wiedzy technologicznej. Wiedzieli wszystko o kamerze, ale nie mieli pojęcia gdzie ją postawić i na co skierować, żeby zrobić interesujące ujęcie.</p>
<p>Podobnie bywa z osobami piszącymi. Jest wśród nich wielu wybitnych specjalistów od konfigurowania komputera, wielu znawców edytorów tekstu, wielu świetnych teoretyków scenopisarstwa i dramaturgii.</p>
<p>Ale nic sensownego nie piszą. Tak bardzo pochłonęło ich zgłębianie technicznej strony tego zawodu, że przestali myśleć o pisaniu, tworzeniu, opowiadaniu, wzruszaniu, zaskakiwaniu i wymyślaniu.</p>
<p>Wiem o czym piszę, bo sam miewałem w życiu takie momenty.</p>
<p>Najlepszym lekarstwem na to szaleństwo jest ołówek. Zwykły, drewniany ołówek najlepiej twardości HB. Taki ołówek wyprowadzi ze ślepej uliczki każdego twórcę &#8211; muzyka, plastyka, autora, architekta. Bo takim ołówkiem na kawałku papieru można napisać i narysować wszystko.</p>
<p>Bez komputerów, wyrafinowanego software&#8217;u, bez tajemnej wiedzy, bez całej tej pseudofachowej farmazonerii. Ołówkiem można napisać wiersz, scenariusz, symfonię, można naszkicować obraz bitwy pod Grunwaldem, można narysować storyboard filmu, można stworzyć nową kolekcję odzieży, można zaprojektować katedrę, można napisać ustawę, można obliczyć prawdopodobieństwo wygrania w lotto, można zbudżetować film, można narysować komiks i kreskówkę, można zaprojektować prom kosmiczny.</p>
<p>Wszystko zależy od ręki, która trzyma ten ołówek.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/1728/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/1728/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/1728/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/1728/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/piotrweresniak.wordpress.com/1728/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/piotrweresniak.wordpress.com/1728/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/piotrweresniak.wordpress.com/1728/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/piotrweresniak.wordpress.com/1728/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/1728/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/1728/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/1728/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/1728/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/1728/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/1728/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=1728&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2010/08/22/co-jest-wazniejsze-olowek-czy-reka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/08/czerwony-olowek.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Dokąd biegnie Haruki Murakami</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2010/08/12/dokad-biegnie-haruki-murakami/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2010/08/12/dokad-biegnie-haruki-murakami/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Aug 2010 10:30:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Scenopisarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[pisanie]]></category>
		<category><![CDATA[metoda pisarska]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Haruki Murakami]]></category>
		<category><![CDATA[bieganie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=1714</guid>
		<description><![CDATA[Niedawno, korzystając z kilkudniowej przerwy w zdjęciach, spędziłem trochę czasu na plaży. Oprócz normalnych nadmorskich atrakcji postanowiłem coś przeczytać. Padło na Murakamiego. &#8222;O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu&#8221; to książka będąca zbiorem esejów Haruki Murakami o bieganiu. O jego własnym bieganiu. O wieloletniej, codziennej pasji pokonywania przestrzeni za pomocą nóg. Z książki już po [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=1714&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-1716" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/08/haruki_murakami_bieganie_okladka.jpg?w=200&#038;h=283" alt="" width="200" height="283" />Niedawno, korzystając z kilkudniowej przerwy w zdjęciach, spędziłem trochę czasu na <a href="http://piotrweresniak.com/2010/07/30/koktajl-z-czterech-zywiolow/">plaży</a>. Oprócz normalnych nadmorskich atrakcji postanowiłem coś przeczytać. Padło na Murakamiego.</p>
<p>&#8222;O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu&#8221; to książka będąca zbiorem esejów Haruki Murakami o bieganiu. O jego własnym bieganiu. O wieloletniej, codziennej pasji pokonywania przestrzeni za pomocą nóg.</p>
<p>Z książki już po kilku stronach dowiadujemy się, że ten świetny, znany na całym świecie, japoński pisarz dużo biega. Biega w maratonach, w ultramaratonach, a nawet uprawia triatlon.</p>
<p>Krótko mówiąc &#8211; nuda. Bo cóż może być nudniejszego od biegania &#8211; chyba tylko pisanie o bieganiu.</p>
<p>Murakami to jednak, jak już tu wcześniej wspomniałem, bardzo dobry pisarz. A taki pisarz nigdy nie nudzi. O czym zatem naprawdę jest ta niewielka książeczka i dlaczego tutaj o niej piszę?</p>
<p><span id="more-1714"></span>To książka o pisaniu. O metodzie pisarskiej Murakamiego. O najgłębiej skrywanej tajemnicy każdego pisarza. O tym skąd się biorą jego powieści. A jak się okazuje, proza Haruki Murakamiego bierze się z biegania. I dlatego czytałem to z dużą przyjemnością. Dlatego również polecam wam tę książkę. Dla każdego piszącego, lub chcącego pisać, taki zbiór esejów to prawdziwy skarb.</p>
<p>I nie chodzi tu tylko o oczywiste stwierdzenie &#8211; &#8222;w zdrowym ciele, zdrowy duch&#8221;. Nie chodzi o to <a href="http://piotrweresniak.com/2010/05/09/co-najbardziej-boli-przy-pisaniu/">co najbardziej boli przy pisaniu</a>, kiedy zbyt długo siedzimy w bezruchu i nasz kręgosłup zaczyna wariować. Chodzi o rytuał twórczy pisarza. O jego sposób motywowania się do pracy. O jego styl życia. O jego nawyki związane z codzienną pisarską pracą. O jego sposób doprowadzania się do stanu, kiedy jest najbardziej kreatywny. O jego inspirację. O tym wszystkim z niezwykłą szczerością pisze Murakami.</p>
<p>A pisze w sposób zajmujący, błyskotliwy i z pasją. Dlatego książkę czyta się świetnie. I nawet ktoś tak daleki od biegania jak ja, zaczyna odczuwać w sobie potrzebę spróbowania tego, co Murakami robi codziennie od trzydziestu paru lat. Nie jest to tylko bieganie. To branie swojego ciała w karby własnej, niezłomnej woli. To żelazna konsekwencja, to godna podziwu dyscyplina, to wreszcie wypracowana i doskonale działająca metoda twórcza.</p>
<p>Oczywiście, żeby pisać wcale nie trzeba obowiązkowo biegać. Ta metoda pisarska nie jest dla każdego, nie każdemu musi pasować i nie w każdym przypadku będzie dawała takie efekty, jak u sławnego Japończyka.</p>
<p>Warto jednak wiedzieć, że gdzieś na świecie jest pisarz, który swoje doskonałe powieści i opowiadania musi wybiegać. Że musi się mocno spocić, przebiec dziesiątki i setki kilometrów, by być gotowym do pisania.</p>
<p>Bo pisanie to poważna sprawa. I o tym właśnie jest ta książka. O poświęceniu WSZYSTKIEGO, żeby lepiej pisać.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/1714/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/1714/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/1714/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/1714/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/piotrweresniak.wordpress.com/1714/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/piotrweresniak.wordpress.com/1714/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/piotrweresniak.wordpress.com/1714/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/piotrweresniak.wordpress.com/1714/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/1714/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/1714/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/1714/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/1714/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/1714/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/1714/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=1714&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2010/08/12/dokad-biegnie-haruki-murakami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/08/haruki_murakami_bieganie_okladka.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Albo fakty, albo &#8222;co się komu wydaje&#8221;</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2010/06/13/albo-fakty-albo-co-sie-komu-wydaje/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2010/06/13/albo-fakty-albo-co-sie-komu-wydaje/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Jun 2010 18:27:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>
		<category><![CDATA[Alchemia Kreatywności]]></category>
		<category><![CDATA[fakty]]></category>
		<category><![CDATA[iluzja]]></category>
		<category><![CDATA[pozerstwo]]></category>
		<category><![CDATA[udawanie]]></category>
		<category><![CDATA[złudzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=1640</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Jesteśmy tym, co w swoim życiu powtarzamy. Doskonałość nie jest jednorazowym aktem, lecz nawykiem.&#8221; (Arystoteles) Ludzie uwielbiają tworzyć iluzję na własny temat. Lubią udawać kogoś, kim nie są. Lubią zakładać różne maski i nabierać innych na swój zupełnie fikcyjny wizerunek. Pół biedy jeśli robią tę maskaradę dla innych. Kłopoty zaczynają się jak udają sami przed [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=1640&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="left"><p>&#8222;Jesteśmy tym, co w swoim życiu powtarzamy. Doskonałość nie jest jednorazowym aktem, lecz nawykiem.&#8221; (Arystoteles)</p></blockquote>
<p>Ludzie uwielbiają tworzyć iluzję na własny temat. Lubią udawać kogoś, kim nie są. Lubią zakładać różne maski i nabierać innych na swój zupełnie fikcyjny wizerunek.</p>
<p>Pół biedy jeśli robią tę maskaradę dla innych. Kłopoty zaczynają się jak udają sami przed sobą. Jak sami siebie nabierają, że są kimś innym, niż są w rzeczywistości. Jeśli w to uwierzą, zaczynają się problemy.</p>
<p>Szczególnie dotyczy to ludzi pracujących kreatywnie. Wiedzieć kim się jest, a kim się nie jest, to bardzo ważne dla artysty. Wiedzieć, w czym się jest mocnym, w czym słabym, znać swoje atuty, umieć właściwie ocenić swoje możliwości &#8211; to bardzo cenna wiedza.</p>
<p><span id="more-1640"></span>Niestety bardzo rzadka. Wciąż więcej jest pozy i udawania, niż racjonalnego i trzeźwego podejścia do samego siebie i tego, co się robi.</p>
<p>I tak ludzie pracujący na co dzień przy serialach sami siebie uważają za Wielkich Artystów Awangardowych, którym nikt dotychczas nie dał szansy. Zupełnie jakby stała praca przy popularnym serialu była czymś niegodnym.</p>
<p>Filmowcy zarabiający głównie na robieniu reklamówek telewizyjnych z pogardą patrzą na kolegów z seriali, bo to przecież obciach robić seriale. Sami siebie oczywiście uważają za wspaniałych, światowej klasy profesjonalistów czasowo tylko pracujących przy reklamowaniu płynu do mycia toalet.</p>
<p>Fotografowie pracujący na codzień dla najtańszych kolorówek z pogardą patrzą na zdjęcia z magazynu National Geographic przekonani, że sami zrobiliby o wiele lepsze foty.</p>
<p>Muzycy grający po prowincjonalnych weselach śmieją się z uznanych gwiazd i wytykają im brak muzycznego wyrafinowania.</p>
<p>W każdym środowisku można kogoś takiego znaleźć &#8211; &#8222;Jestem świetny, ale jeszcze nie było okazji żebym to udowodnił.&#8221;; &#8222;Jestem wspaniały, ale podły świat nie daje mi rozwinąć skrzydeł.&#8221;; &#8222;Jestem prawdziwym geniuszem, ale miernoty, z którymi pracuję nie dają mi się wybić.&#8221;</p>
<p>I sami ulegają tworzonej autoiluzji. Zaczynają w nią wierzyć. Czasami trzymają się jej kurczowo przez wiele lat.</p>
<p>Tymczasem w życiu liczą się tylko fakty.</p>
<p>&#8222;To co się komu wydaje&#8221; nie ma najmniejszego znaczenia.</p>
<p>I każdy jest tym, co robi na co dzień. Jeśli codziennie jeżdżę na plan serialu, to jestem reżyserem serialowym (nie Martinem Scorsese). Jeśli jestem aktorem podkładającym głos pod kreskówki dla dzieci, to tym właśnie jestem (nie Bradem Pittem).</p>
<p>Oszukiwanie samego siebie, do niczego nie prowadzi. Chcesz być kimś innym &#8211; rób coś innego.</p>
<p>Chcesz być hollywoodzką gwiazdą &#8211; jedź do Los Angeles. Chcesz być wielkim pisarzem &#8211; pisz. Chcesz być awangardowym reżyserem &#8211; przestań robić reklamówki i weź się za awangardę.</p>
<p>O tym, kim jesteś naprawdę, mówią fakty: co dotychczas zrobiłeś, co robisz teraz, jaki to ma oddźwięk, jaki przynosi skutek.</p>
<p>Chyba że wolisz żyć złudzeniami.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/1640/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/1640/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/1640/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/1640/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/piotrweresniak.wordpress.com/1640/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/piotrweresniak.wordpress.com/1640/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/piotrweresniak.wordpress.com/1640/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/piotrweresniak.wordpress.com/1640/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/1640/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/1640/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/1640/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/1640/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/1640/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/1640/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=1640&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2010/06/13/albo-fakty-albo-co-sie-komu-wydaje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Za co? Po co? Dla kogo?</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2010/05/30/za-co-po-co-dla-kogo/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2010/05/30/za-co-po-co-dla-kogo/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 30 May 2010 07:37:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>
		<category><![CDATA[artysta]]></category>
		<category><![CDATA[elita]]></category>
		<category><![CDATA[komercja]]></category>
		<category><![CDATA[mecenas]]></category>
		<category><![CDATA[showbiznes]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=1600</guid>
		<description><![CDATA[Artyści są wszędzie, w każdej kulturze, w każdym narodzie, w każdych czasach. Talenty artystyczne są wśród ludzi tak rozpowszechnione, że bez cienia przesady można stwierdzić, że ma je każdy. Każdy coś tam umie, jeden ładnie rysuje, drugi ma mocny głos i śpiewa, trzeci potrafi rozśmieszać, czwarty ma dryg do tańca. Każdy z nas jest artystą, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=1600&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/05/michael-jackson.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-1602" title="Michael Jackson - artysta amerykański" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/05/michael-jackson.jpg?w=200" alt="" width="200" /></a>Artyści są wszędzie, w każdej kulturze, w każdym narodzie, w każdych czasach. Talenty artystyczne są wśród ludzi tak rozpowszechnione, że bez cienia przesady można stwierdzić, że ma je każdy.</p>
<p>Każdy coś tam umie, jeden ładnie rysuje, drugi ma mocny głos i śpiewa, trzeci potrafi rozśmieszać, czwarty ma dryg do tańca. Każdy z nas jest artystą, przynajmniej potencjalnie.</p>
<p>Przez setki tysięcy lat ludzie mieli dużo wolnego czasu wieczorami, w jaskini, przy ognisku i potrzebowali sztuki, żeby nie umrzeć z nudów. Więc sobie śpiewali, tańczyli, opowiadali, rozśmieszali się, malowali na ścianach obrazy i śmiało można powiedzieć, że była to działalność codzienna i powszechna.</p>
<p>Artysta zawodowy to już wynalazek stosunkowo niedawny. Ma raptem kilka tysięcy lat i wziął się stąd, że gdzieś, kiedyś, jakiś król zapragnął sobie utrzymywać w charakterze dziwoląga jakiegoś artystę. I zaczęło się. Artyści przeszli na zawodowstwo.</p>
<p><span id="more-1600"></span>Tak narodziła się instytucja mecenatu. Coraz więcej królów i panów feudalnych chciało mieć na swoich dworach artystów. Stało się to oznaką statusu. Zaczęli ze sobą konkurować, kto będzie utrzymywał lepszych artystów i kto będzie miał ich więcej. Oczywiście nie trzeba dodawać, że artystom bardzo się spodobało życie na koszt mecenasa. Musieli tylko tworzyć tak, jak się temu mecenasowi podobało.</p>
<p>I tak narodził się &#8222;europejski model bycia artystą&#8221;, który trwa do dzisiaj. Polega on w skrócie na tym, że &#8222;europejski artysta&#8221; nie potrafi utrzymać się sam i potrzebuje mecenasa. Z czasów feudalno-dworskich pozostało mu głębokie przekonanie o własnej elitarności i wyjątkowości. To typowe przekonanie dla wszystkich pańskich dworów. Dlatego, choć feudałów, dworów i królów dawno już nie ma, &#8222;artysta europejski&#8221; wciąż jest elitarny i tworzy dla wąskiej elity &#8211; w domyśle swojego mecenasa i jego świty.</p>
<p>Nie muszę dodawać, że w dzisiejszych czasach rolę mecenasa pełni zazwyczaj państwo i nieświadomi niczego podatnicy. Panom feudalnym dawno już pościnano głowy i słusznie.</p>
<p>Przeciwnym modelem bycia artystą jest &#8222;artysta amerykański&#8221;.</p>
<p>Ameryka powstała jako sprzeciw wobec europejskiego feudalizmu. Od samego początku była republiką równych sobie (białych) ludzi. Nie było tam dworów, nie było królów i artyści musieli sobie radzić sami.</p>
<p>Szybko jednak odkryli coś zdumiewającego &#8211; odkryli showbiznes. W skrócie zjawisko to polegało na tym, że tworząc sztukę podobającą się szerszej publiczności, można z powodzeniem zarabiać na swoje utrzymanie.</p>
<p>Mało tego! Można zarabiać ogromne pieniądze! Trzeba tylko trafić w gusta jak największej ilości zwykłych ludzi. Nie królów, nie feudalnych panów, nie mecenasów, nie dworzan, tylko normalnych ludzi &#8211; czyli plebsu, motłochu. Mecenas przestał być &#8222;amerykańskim artystom&#8221; potrzebny.</p>
<p>Nie muszę dodawać, że te dwie postawy artystyczne zupełnie się nie akceptują. Dla &#8222;artysty europejskiego&#8221; &#8222;artysta amerykański&#8221; jest nie dość elitarny, jest komercyjny, tworzy dla motłochu, schlebia najtańszym gustom i tworzy pod publiczkę.</p>
<p>&#8222;Artysta amerykański&#8221; uważa &#8222;artystów europejskich&#8221; za nadętych bufonów, zakochanych we własnej elitarności pięknoduchów i natchnionych twórców nudy, która trafia tylko do wąskiego grona samozwańczych koneserów.</p>
<p>Te dwa artystyczne klany nigdy się nie pogodzą z jeszcze jednego powodu. Bo sobie zazdroszczą &#8211; pieniędzy, wpływów, splendoru, nagród, widowni i całej masy innych rzeczy.</p>
<p>Dlatego jeśli ktoś chce być artystą w dzisiejszym świecie, powinien sobie na początku odpowiedzieć na trzy pytania:</p>
<ul>
<li><strong>Za co?</strong> (za co będę tworzył, za co będę żył, za czyje pieniądze)</li>
<li><strong>Po co?</strong> (po co tworzę, w jakim celu)</li>
<li><strong>Dla kogo?</strong> (dla kogo tworzę, komu chce zrobić dobrze, kto jest moją publicznością)</li>
</ul>
<p>Po szczerym odpowiedzeniu sobie na te pytania okaże się jakiego typu artystą chcesz być &#8211; &#8222;europejskim&#8221; czy &#8222;amerykańskim&#8221;.</p>
<p>Zawsze warto wiedzieć.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/1600/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/1600/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/1600/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/1600/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/piotrweresniak.wordpress.com/1600/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/piotrweresniak.wordpress.com/1600/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/piotrweresniak.wordpress.com/1600/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/piotrweresniak.wordpress.com/1600/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/1600/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/1600/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/1600/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/1600/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/1600/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/1600/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=1600&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2010/05/30/za-co-po-co-dla-kogo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/05/michael-jackson.jpg?w=200" medium="image">
			<media:title type="html">Michael Jackson - artysta amerykański</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Na co warto tracić czas</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2010/05/21/na-co-warto-tracic-czas/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2010/05/21/na-co-warto-tracic-czas/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 May 2010 11:12:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>
		<category><![CDATA[czas]]></category>
		<category><![CDATA[inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[rozrywka]]></category>
		<category><![CDATA[selekcja]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=1550</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Czas tracony z przyjemnością nie jest czasem straconym.&#8221; (John Lennon) Ostatnio napisałem tu o ciszy. Przy okazji poruszyłem ważny temat doboru i selekcji treści jakimi karmimy nasz mózg. Teraz pora by ten temat trochę rozwinąć. W taki sam sposób, w jaki potrzeba nam ciszy, potrzeba nam również treści. Potrzeba nam filmów, książek, muzyki, przemyśleń i [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=1550&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="left"><p>&#8222;Czas tracony z przyjemnością nie jest czasem straconym.&#8221; (John Lennon)</p></blockquote>
<p>Ostatnio napisałem tu o <a href="http://piotrweresniak.com/2010/05/17/rozne-rodzaje-ciszy/">ciszy</a>. Przy okazji poruszyłem ważny temat doboru i selekcji treści jakimi karmimy nasz mózg. Teraz pora by ten temat trochę rozwinąć.</p>
<p>W taki sam sposób, w jaki potrzeba nam ciszy, potrzeba nam również treści. Potrzeba nam filmów, książek, muzyki, przemyśleń i informacji. Bez tego cisza mogłaby nas pochłonąć, zadusić i doprowadzić do intelektualnej śmierci z nudów.</p>
<p>Cała sztuka polega na znalezieniu odpowiedniego balansu pomiędzy ciszą a zgiełkiem oraz na odpowiednim wybraniu tego zgiełku. Bo nie muszę chyba nikogo przekonywać, że lepiej tracić czas na czytanie dobrych książek, a nie słabych. Lepiej oglądać interesujące filmy, a nie te nudne. Wydaje się to oczywiste, choć w praktyce różnie to wygląda.</p>
<p><span id="more-1550"></span>Ja prowadzę ścisłą selekcję tego co konsumuję i na co tracę czas. Dzisiejszy świat jest światem nadmiaru treści i nadmiaru ściemy marketingowej. Można bardzo łatwo zostać oszukanym i wyprowadzonym na manowce kolejnym sloganikiem o &#8222;kultowym&#8221; filmie, &#8222;bestsellerowej&#8221; powieści i innej rzeczy, którą po prostu &#8222;trzeba zobaczyć&#8221;.</p>
<p>Dlatego dawno już przyjąłem do wiadomości, że najważniejszą rzeczą jaką posiadam jest mój czas.</p>
<p>Jest to właściwie jedyna rzecz jaką każdy człowiek tak na prawdę ma.</p>
<p>JEDYNA!!!</p>
<p>Wszystko inne jest pożyczone i nietrwałe. Tylko swój czas masz w całości na własność.</p>
<p>I co ważne, każdy ma tego czasu ograniczoną ilość, bo żadne ludzkie życie nie będzie trwało wiecznie, choć jeszcze dwadzieścia lat temu, jak każdy młody człowiek, byłem o tym głęboko przekonany.</p>
<p>Łatwo sobie policzyć, ile jeszcze tego czasu mamy przed sobą. Bierzemy średnią życia w danym kraju. W Polsce dla kobiet jest to 80 lat, dla mężczyzn 71. Od tej liczby odejmujemy nasz aktualny wiek. Lata, które nam wyszły mnożymy przez ilość dni w roku i otrzymujemy przybliżony wynik w dniach życia. Tyle mniej więcej czasu nam zostało, jak będziemy o siebie dbali. Proste działanie, z którym każde dziecko z podstawówki powinno sobie poradzić.</p>
<p>Warto sobie zrobić takie działanie, żeby zobaczyć na własne oczy jak niewielka jest to liczba.</p>
<p>Dlatego trzeba szanować swój czas. I ja staram się to robić. Każdemu oglądanemu filmowi daję 15 minut. Jak mnie nie wciągnie, nie porwie i nie zachwyci, przestaję oglądać, wychodzę z kina. Podobnie jest z telewizją. Moim najlepszym przyjacielem jest pilot. Jak mnie nie zachwyca to przełączam, a coraz częściej wyłączam.</p>
<p>Książkom daję pierwsze kilkadziesiąt stron. Jak zauważę u siebie choć cień znudzenia &#8211; koniec. Nie czytam i już więcej do książki nie wracam. Sztuka i rozrywka, którą konsumuję musi być ciekawa, inspirująca, zajmująca i niezwykła. Jeśli taka dla mnie nie jest, nie ma żadnych szans. Choćby jej autorem był nie wiadomo jaki &#8222;wieszcz&#8221;, &#8222;autorytet&#8221;, &#8222;wybitny artysta&#8221;, &#8222;laureat Oscara&#8221;, czy nawet &#8222;Noblista&#8221;. Jak mi się coś nie podoba &#8211; nie tracę na to ani sekundy więcej. Bo to moje sekundy. Tylko moje.</p>
<p>Wolę pójść na spacer do lasu, wolę pojeździć na rowerze, wolę posiedzieć na balkonie, pójść z dziećmi na plac zabaw, napić się odrobinę jakiegoś smacznego alkoholu.</p>
<p>Bo na to też warto tracić czas. Na przyjemności. Każdy ma ich swój ulubiony zestaw. I te małe najmniejsze, i te większe, i te całkiem duże, które zdarzają  się raz na rok, albo rzadziej. Trzeba znaleźć czas na podróże, na czytanie, na spotkania, na rodzinę, na ruch, na kontemplację przyrody, na zwykły odpoczynek i na spanie.</p>
<p>Trzeba mieć swój czas dla siebie. Nie marnować go. I nie odsprzedawać go zbyt dużo za tanie pieniądze innym ludziom ;-)</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/1550/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/1550/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/1550/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/1550/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/piotrweresniak.wordpress.com/1550/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/piotrweresniak.wordpress.com/1550/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/piotrweresniak.wordpress.com/1550/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/piotrweresniak.wordpress.com/1550/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/1550/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/1550/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/1550/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/1550/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/1550/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/1550/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=1550&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2010/05/21/na-co-warto-tracic-czas/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Różne rodzaje ciszy</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2010/05/17/rozne-rodzaje-ciszy/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2010/05/17/rozne-rodzaje-ciszy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 May 2010 17:30:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>
		<category><![CDATA[Alchemia Kreatywności]]></category>
		<category><![CDATA[cisza]]></category>
		<category><![CDATA[hałas]]></category>
		<category><![CDATA[spokój]]></category>
		<category><![CDATA[zgiełk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=1484</guid>
		<description><![CDATA[Cisza jest towarem deficytowym. Jeśli ktoś mieszka w mieście i jest zanurzony we współczesnej zgiełkliwej i natarczywej cywilizacji, na prawdziwą ciszę nie ma co liczyć. Co więcej, ludzie zdają się uciekać od ciszy. Nie lubią jej, boją się jej, kojarzą ją z nudą, stagnacją, martwotą i pustką. Zwróćcie uwagę jak wielu ludzi chodzi po ulicach [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=1484&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-1543" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/05/znak-drogowy-b-29.jpg?w=200&#038;h=200" alt="" width="200" height="200" />Cisza jest towarem deficytowym. Jeśli ktoś mieszka w mieście i jest zanurzony we współczesnej zgiełkliwej i natarczywej cywilizacji, na prawdziwą ciszę nie ma co liczyć.</p>
<p>Co więcej, ludzie zdają się uciekać od ciszy. Nie lubią jej, boją się jej, kojarzą ją z nudą, stagnacją, martwotą i pustką. Zwróćcie uwagę jak wielu ludzi chodzi po ulicach ze słuchawkami na uszach &#8211; cisza im nie pasuje.</p>
<p>Tymczasem są sytuacje, gdy cisza jest bardzo potrzebna. Są takie momenty, gdy cisza jest wręcz niezbędna. I wtedy trzeba o nią zawalczyć. Często jest to walka z całym światem, który wcale nie chce być cicho.</p>
<p><span id="more-1484"></span>Są różne rodzaje ciszy. Najgorsza jest ta, gdy po prostu niczego nie słychać. Taka cisza jest straszna, bezproduktywna, martwa i sztuczna. Unikam takiej ciszy.</p>
<p>Lubię jednak ciszę gdy jadę samochodem. Nie włączam radia, nie mam ochoty na słuchanie sfokusowanych playlist. I wtedy mam chwilę spokoju. Chociaż wcale nie jest cicho.</p>
<p>Podobnie jest na spacerach. Wybieram różnego rodzaju ubocza i opłotki. Nigdy nie jest całkiem cicho, ale swoją ciszę tam znajduję.</p>
<p>Nawet w kawiarniach, gdzie chodzę sobie na kawkę i na przemyślenia potrafię znaleźć ciszę. Często jest gwarno, często z głośników sączy się kawiarniana muzyka, ale dla mnie jest OK. Jest cicho.</p>
<p>Bo cisza, której tak często potrzebuję nie jest ciszą fizyczną. Nie chodzi o brak fal dźwiękowych. Chodzi o brak treści, które ktoś chce wtłoczyć mi do mózgu. Brak rozmów, brak telewizji, brak muzyki, reklam i całej masy natarczywych przekazów, które czyhają na człowieka na każdym kroku.</p>
<p>Po co mi ten brak treści? Po co ta cisza?</p>
<p>Żeby pomyśleć. Żeby pobyć przez chwilę samemu z własnymi myślami. Żeby mózg mógł spokojnie zająć się jakąś sprawą. Żeby nic nie rozpraszało, nie prowokowało, nie wciskało się w uszy i pod powieki.</p>
<p>A jest tego śmiecia pełno. Każdy walczy o to, żeby zwrócić na siebie uwagę. Każdy news jest ważny, każda powieść bestsellerowa, każda piosenka hitowa i każdy film kultowy.</p>
<p>Nie interesuje mnie to. Mój czas jest tylko mój i ja nim dysponuję. Ja decyduję, kiedy chce mieć spokój, a kiedy mam ochotę skonsumować jakiś hałas. I sam, osobiście, starannie ten hałas wybieram.</p>
<p>Zauważyłem, że coraz częściej potrzebuję tej mojej ciszy. Również po to żeby zgłodnieć. Żeby zatęsknić za jakąś sensowną treścią. Po tygodniu niesłuchania muzyki ulubiona płyta staje się wielkim muzycznym wydarzeniem. Film oglądany raz na tydzień staje się dużo ważniejszy, niż filmy oglądane codziennie. Telewizor włączany na krótko, tylko w konkretnym, przemyślanym wcześniej celu ma o wiele więcej sensu, niż ten sam telewizor włączony na okrągło.</p>
<p>Poza tym mózg zanurzony w braku atakujących go treści zaczyna tworzyć własne. I o to chodzi. Nic tak nie zabija kreatywności jak nadmiar przypadkowych treści.</p>
<p>Dlatego stosuję bezwzględną selekcję treści, na które mam poświęcić mój czas. I coraz częściej wybieram ciszę.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/1484/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/1484/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/1484/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/1484/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/piotrweresniak.wordpress.com/1484/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/piotrweresniak.wordpress.com/1484/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/piotrweresniak.wordpress.com/1484/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/piotrweresniak.wordpress.com/1484/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/1484/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/1484/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/1484/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/1484/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/1484/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/1484/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=1484&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2010/05/17/rozne-rodzaje-ciszy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/05/znak-drogowy-b-29.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Co najbardziej boli przy pisaniu</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2010/05/09/co-najbardziej-boli-przy-pisaniu/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2010/05/09/co-najbardziej-boli-przy-pisaniu/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 09 May 2010 19:15:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[Scenopisarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[ból]]></category>
		<category><![CDATA[kręgosłup]]></category>
		<category><![CDATA[pisanie]]></category>
		<category><![CDATA[ruch]]></category>
		<category><![CDATA[siedzenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=1476</guid>
		<description><![CDATA[Kiedyś pisząc moją Alchemię Scenariusza Filmowego dałem jej podtytuł &#8222;Nieznośny ból dupy&#8221;. Że niby podczas pisania boli dupa. Nie jest to niestety cała prawda o bólu pisarza. Dupa ma tę unikalną własność, że potrafi się przystosować, uodpornić na ból, opancerzyć. Znają to ci, którzy tak jak ja, jeżdżą na rowerze. Są niestety znacznie gorsze bóle [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=1476&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-1478" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/05/kregoslup.jpg?w=200&#038;h=240" alt="" width="200" height="240" /></p>
<p>Kiedyś pisząc moją <a href="http://piotrweresniak.com/2009/04/11/alchemia-scenariusza-filmowego/">Alchemię Scenariusza Filmowego</a> dałem jej podtytuł &#8222;Nieznośny ból dupy&#8221;. Że niby podczas pisania boli dupa. Nie jest to niestety cała prawda o bólu pisarza. Dupa ma tę unikalną własność, że potrafi się przystosować, uodpornić na ból, opancerzyć. Znają to ci, którzy tak jak ja, jeżdżą na rowerze.</p>
<p>Są niestety znacznie gorsze bóle towarzyszące pisaniu. I nie piszę tu wcale o bólach twórczych, bólach egzystencjalnych i bólach natury moralnej. Mam na myśli zwykły, trywialny, mocno dokuczający i irytujący ból kręgosłupa.</p>
<p>Tak, proszę państwa! Boli mnie kręgosłup. Ten zwykły, kościany, nie moralny. Co gorsze wiem, dlaczego mnie boli, wiem również co zrobić, żeby nie bolał, ale nie jest to wszystko takie proste.</p>
<p>Ma to mianowicie związek z czymś, o czym już dawno chciałem się tutaj z wami podzielić. Mianowicie z ruchem.</p>
<p><span id="more-1476"></span>Pisanie nie jest ruchem. To bezruch. Intelektualnie jest to burza, wichura i gonitwa. Fizycznie jest to siedzenie godzinami przed komputerem i klepanie w klawiaturę. Nasz dziwny organizm tego BARDZO nie lubi.</p>
<p>A co lubi nasz organizm?</p>
<p>Oprócz wszystkiego co grzeszne, nasz organizm uwielbia ruch. Jesteśmy nomadami. Całe kilka milionów lat ewolucji, które nas ukształtowało było ewolucją nomadów, koczowników, wędrowców i spacerowiczów. Od zawsze byliśmy w ruchu, od zawsze na świeżym powietrzu, od zawsze w biegu. Dopiero ostatnie kilka tysięcy lat to życie osiadłe. Ostatnie sto lat życie na siedząco.</p>
<p>Nasz organizm nie znosi siedzieć. A więc teraz, uwaga, będzie banał&#8230;</p>
<p>Trzeba się ruszać!</p>
<p>Wszyscy pracujący głową, pracujący kreatywnie, pracujący przy pomocy swojego intelektu &#8211; ruszać się!</p>
<p>Jest to niestety niełatwe. Ruszanie się wymaga samodyscypliny, czasu, systematyczności i samozaparcia. Przynajmniej u mnie tak jest. Dlatego jak tylko zrobię sobie przerwę w ruszaniu zaczyna mi być źle. Zaczyna mnie boleć kręgosłup.</p>
<p>Zadałem więc moim znajomym z Twittera proste pytanie:</p>
<blockquote><p>@PiotrWeresniak: Jak reżyseruję to się ruszam, nic mnie nie boli. Jak piszę to siedzę i boli mnie kręgosłup. Rower nie pomaga. Co wam pomaga na kręgosłup?</p></blockquote>
<p>I oto jakie dostałem wspaniałe odpowiedzi:</p>
<ul>
<li>@JacekRaginis: rezyserowanie</li>
<li> @MayaAtHeart: Sprobuj ruska saune. Dla mnie zawsze dziala nie tylko na bolace czlonki ale takze mnie relaksuje</li>
<li> @iszunia: na kręgosłup pomaga położenie się na podłodze &#8222;na trupa&#8221;, rozluźnienie i powolne przyciąganie głowy do kolan, joga, Tai Chi.</li>
<li> @jszuryn &#8216;Alexander Technique&#8217; czyli lezenie plackiem na plecach przez 20 min codziennie moze pomoc,jesli ma sie silna wole :)</li>
<li> @MaciekSankowski: zdecydowanie plywanie :)</li>
<li> @Meg_Warsaw: Bardzo przystojny masażysta ;-))</li>
<li> @Meg_Warsaw: a na poważnie. ja leże w wannie 1/2h plus 1kg soli z Wieliczki to są zwykle podłączenia energetyczne. Spróbuj.</li>
<li> @Krzysiek_K: tylko pływanie w takim wypadku</li>
<li> @dziennikarz: bardzo dobry jest basen. Przy okazji woda masuje miesnie.</li>
<li> @PiotrCybulski: Zalecam robić kołyskę na twardej podłodze przez 5 minut, aż przestaną kręgi chrobotać (-;</li>
<li> @mirekbarszcz: Za 60 zł kupuje się w Decathlonie drążek do zamontowania we framudze drzwi i można wisieć wszędzie :)</li>
<li> @aubreydelosdes: masaż i gorąca kąpiel.</li>
<li> @agorka81: Pilates &#8211; rewelacja</li>
<li> @tomatcom: relaks (prawdziwy) rozciaganie (streching yoga lub podobne) basen</li>
<li> @rafalhirsch: powisieć na drabinkach w sali gimnastycznej jest zdrowo. ale najlepiej popływać.</li>
<li> @dashlongbar: Myślę, że ćwiczenia siłowe, joga, gimnastyka, spełniłyłyby swoją rolę. O ciało również należy dbać, tak samo jak o umysł. :)</li>
<li> @Lizz166: najlepiej to zafundować sobie masaż :)</li>
<li>@pemmax: Mi basen. Lepszego lekarstwa nie znam na kręgi.</li>
</ul>
<p>Jak widzicie są różne recepty. Również te nieruchome &#8211; sauna, masaż, wiszenie na drążku, leżenie na twardym, wanna. To zapewne pomaga. Jednak ruch jest nieodzowny &#8211; pływanie, gimnastyka, chodzenie, rozciąganie. Nie da się tego uniknąć.</p>
<p>I nie można tego unikać. Z własnego doświadczenia wiem, że najtrudniej jest zacząć. Lenistwo to potężna siła. Kiedy jednak już się zacznę ruszać &#8211; jest mi dobrze. I przestaje mnie boleć kręgosłup.</p>
<p><em>(I jeszcze na koniec ciekawostka: wiecie, że wielu pisarzy pracowało i pracuje NA STOJĄCO? Zawsze mnie to zastanawiało.)</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/1476/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/1476/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/1476/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/1476/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/piotrweresniak.wordpress.com/1476/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/piotrweresniak.wordpress.com/1476/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/piotrweresniak.wordpress.com/1476/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/piotrweresniak.wordpress.com/1476/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/1476/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/1476/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/1476/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/1476/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/1476/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/1476/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=1476&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2010/05/09/co-najbardziej-boli-przy-pisaniu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/05/kregoslup.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Dlaczego porażki są ważniejsze od sukcesów</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2010/05/06/dlaczego-porazki-sa-wazniejsze-od-sukcesow/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2010/05/06/dlaczego-porazki-sa-wazniejsze-od-sukcesow/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 06 May 2010 16:34:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>
		<category><![CDATA[Alchemia Kreatywności]]></category>
		<category><![CDATA[niepowodzenia]]></category>
		<category><![CDATA[porażka]]></category>
		<category><![CDATA[sukces]]></category>
		<category><![CDATA[wnioski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=1273</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;To nie były porażki. Znalazłem po prostu 10 tysięcy przypadków, w których to nie działa.&#8221; (Thomas Edison. Wynalazł żarówkę elektryczną po 10 tysiącach nieudanych prób) Każdy chce mieć sukces. Każdy chce wygrać, być najlepszy, być pierwszy. Presja sukcesu, parcie na zwycięstwo są w naszych czasach przemożne. I rzeczywiście czasami udaje nam się jakiś sukces odnieść. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=1273&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="left"><p>&#8222;To nie były porażki. Znalazłem po prostu 10 tysięcy przypadków, w których to nie działa.&#8221; (Thomas Edison. Wynalazł żarówkę elektryczną po 10 tysiącach nieudanych prób)</p></blockquote>
<p>Każdy chce mieć sukces. Każdy chce wygrać, być najlepszy, być pierwszy. Presja sukcesu, parcie na zwycięstwo są w naszych czasach przemożne.</p>
<p>I rzeczywiście czasami udaje nam się jakiś sukces odnieść. Czasami większy, dużo częściej mniejszy, całkiem mały, zwyczajny, codzienny. Zdarzają się nam również porażki. Może nawet częściej od sukcesów.</p>
<p>Przyznajemy się do nich niechętnie. Staramy się o nich zapomnieć. Zwalamy winę za te niepowodzenia na cały świat, na innych, na warunki, na pecha. To błąd. Duży błąd.</p>
<p>Porażki są bardzo cenne. Dużo cenniejsze od sukcesów. Bo uczą. Nic tak nie uczy jak własna, zawiniona, dobrze potem przemyślana porażka.</p>
<p><span id="more-1273"></span>Jak pewnie wiecie piszę sobie tego bloga z własnego doświadczenia. Doświadczenie jest najważniejsze. Różne rzeczy nam się wydają, różne rzeczy wydają się innym ludziom, ale nie ma to żadnego znaczenia. To co się komu wydaje jest nieistotne. Dopóki nie zostanie DOŚWIADCZONE na własnej skórze.</p>
<p>Tym właśnie jest porażka. To doświadczenie. Bardzo cenne doświadczenie, bo bolesne. A wszystko, co boli jest w jakiś sposób dla nas ważniejsze niż to, co nie boli wcale.</p>
<p>Czy miałem w życiu jakieś porażki?</p>
<p>Tak, miałem. Nie będę ich wymieniał, bo nie jest to miejsce na zwierzenia. Nie chodzi o to, żeby się porażkami chwalić i katować. Chodzi o to, żeby nauczyć się z nich wyciągać wnioski.</p>
<p>Z sukcesów o wiele trudniej jest wyciągnąć wnioski. Sukces cieszy, upaja, usypia myślenie i czujność. Sukces jest trochę jak narkotyk albo alkohol &#8211; prowadzi do euforii, nie do refleksji.</p>
<p>Porażka odwrotnie, jest doskonałym materiałem do spokojnych przemyśleń. Dlaczego się nie udało? Gdzie leżał błąd? Co zrobiłem źle? Co przeoczyłem? Czego nie dopilnowałem? Co zaniedbałem?</p>
<p>To bardzo ważne pytania i trzeba znaleźć czas by sobie na nie po każdej porażce odpowiedzieć. Bez tej chłodnej analizy możemy ponieść zupełną klęskę. Niewyciąganie wniosków z niepowodzeń jest właśnie taką totalną klęską.</p>
<p>Szczególnie dotyczy to pracy kreatywnej. Tworzenie to stąpanie po cienkim lodzie. Bardzo łatwo popełnić błąd. Czasami tylko porażka może stać się drogowskazem, w którym kierunku należy iść, a w którym nie.</p>
<p>Dlatego nie można się załamywać, smucić i popadać w depresję, kiedy coś nam nie wyjdzie. Porażka to bardzo cenna okazja do NAUKI. I nie można tej okazji zmarnować.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/1273/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/1273/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/1273/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/1273/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/piotrweresniak.wordpress.com/1273/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/piotrweresniak.wordpress.com/1273/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/piotrweresniak.wordpress.com/1273/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/piotrweresniak.wordpress.com/1273/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/1273/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/1273/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/1273/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/1273/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/1273/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/1273/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=1273&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2010/05/06/dlaczego-porazki-sa-wazniejsze-od-sukcesow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Alchemia Kreatywności &#8211; Z czym należy się przespać</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2010/04/13/alchemia-kreatywnosci-z-czym-nalezy-sie-przespac/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2010/04/13/alchemia-kreatywnosci-z-czym-nalezy-sie-przespac/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Apr 2010 17:35:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[Alchemia Kreatywności]]></category>
		<category><![CDATA[mózg]]></category>
		<category><![CDATA[odpoczynek]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>
		<category><![CDATA[sny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=1370</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Muszę się z tym przespać.&#8221; &#8211; Słyszeliście takie powiedzenie? Ja słyszałem wielokrotnie. Sam też często je powtarzam. Czasami muszę się z czymś przespać po to, by na drugi dzień spojrzeć zupełnie inaczej na daną sprawę. W moim przypadku daje to zadziwiające rezultaty. Nie mam pojęcia co się dzieje w moim mózgu kiedy śpię, ale jednego [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=1370&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-1372" title="Francisco Goya - Gdy rozum śpi budzą się demony" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/04/francisco-goya-gdy-rozum-spi-budza-sie-demony.jpg?w=200&#038;h=292" alt="" width="200" height="292" />&#8222;Muszę się z tym przespać.&#8221; &#8211; Słyszeliście takie powiedzenie? Ja słyszałem wielokrotnie. Sam też często je powtarzam. Czasami muszę się z czymś przespać po to, by na drugi dzień spojrzeć zupełnie inaczej na daną sprawę.</p>
<p>W moim przypadku daje to zadziwiające rezultaty. Nie mam pojęcia co się dzieje w moim mózgu kiedy śpię, ale jednego jestem pewien &#8211; coś się dzieje.</p>
<p>Wielokrotnie kładłem się spać z jakimś trudnym, zaplątanym, nierozwiązanym problemem twórczym, a kiedy się budziłem sprawa była rozwiązana.</p>
<p>Co ciekawe działa to nie tylko z problemami natury twórczej, czy dramaturgicznej. Działa to przede wszystkim z mniej lub bardziej poważnymi sprawami życiowymi. Czasami, żeby ruszyć z miejsca wystarczy się po prostu przespać.</p>
<p><span id="more-1370"></span>Nauka mimo długoletnich badań wciąż niewiele wie o tym, co tak na prawdę dzieje się w naszej głowie, kiedy śpimy. Mózg i natura ludzkiego umysłu wciąż pozostają tajemnicą. Pewne jest jedno &#8211; sen jest niezbędny. Nie można nie spać. Sen jest sprawą podstawową dla ludzkiego organizmu tak jak jedzenie i picie.</p>
<p>Trzeba zatem jeść, pić i spać najlepiej jak się tylko da.</p>
<p>Ciekawe, że wbrew temu co się powszechnie sądzi sen nie jest tylko odpoczynkiem dla mózgu. W ciągu dnia mózg przetwarza gigantyczne ilości informacji dostarczanych przez zmysły. Naukowcy podejrzewają, że sen jest czasem, w którym te informacje są sortowane, układane i składowane w odpowiednich obszarach naszego umysłu. Ma miejsce również stymulacja rzadziej używanych miejsc w naszej głowie, żeby utrzymać je w formie.</p>
<p>Jest również być może przeprowadzana selekcja, w wyniku której informacje mało istotne przeznaczone są do zapomnienia. Tyle mniej więcej wiadomo. Oczywiście sen skrupulatnie podzielono na fazy, zarejestrowano odpowiadające im fale mózgowe i przeprowadzono mnóstwo obserwacji osób śpiących. Ale to tylko obserwacje i pomiary. Do wniosków wciąż daleko.</p>
<p>Dalej na przykład nie wiemy dlaczego śnimy. Po co są sny? Co powoduje, że się pojawiają? Dlaczego raz śnią nam się rzeczy przyjemne, a innym razem horrory i koszmary? Nic pewnego w tej sprawie nie wiadomo. Można tylko spekulować.</p>
<p>Dlatego tak ważne jest indywidualne, subiektywne doświadczenie. A ono wskazuje mi na niezwykłe znaczenie snu w pracy twórczej. Nie tylko jako konieczny odpoczynek, ale również jako magiczna różdżka, która czasem niespodziewanie rozwiązuje trudne dylematy twórcze, czy nawet podsuwa nowe pomysły.</p>
<p>Spróbujcie na przykład zadać sobie przed snem zadanie: tej nocy mam rozwiązać taki to a taki problem, albo wpaść na taki to a taki pomysł. I może się zdarzyć, że rano obudzicie się z rozwiązaniem.</p>
<p>Ja czasami tak mam. Nie za często.</p>
<p>Niekiedy po prostu sen zapewnia mi niezłą rozrywkę przy pomocy &#8222;kolorowych snów&#8221;. A najczęściej po prostu nie śni mi się nic.</p>
<p>Dobranoc.</p>
<p><em>(Inne artykuły z serii “Alchemia Kreatywności” znajdują się w   kategorii “<a href="http://piotrweresniak.com/category/kreatywnosc/">Kreatywność</a>“)</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/1370/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/1370/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/1370/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/1370/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/piotrweresniak.wordpress.com/1370/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/piotrweresniak.wordpress.com/1370/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/piotrweresniak.wordpress.com/1370/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/piotrweresniak.wordpress.com/1370/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/1370/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/1370/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/1370/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/1370/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/1370/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/1370/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=1370&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2010/04/13/alchemia-kreatywnosci-z-czym-nalezy-sie-przespac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/04/francisco-goya-gdy-rozum-spi-budza-sie-demony.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Francisco Goya - Gdy rozum śpi budzą się demony</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Co to tak szumi? To woda sodowa.</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2010/03/19/co-to-tak-szumi-to-woda-sodowa/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2010/03/19/co-to-tak-szumi-to-woda-sodowa/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Mar 2010 09:15:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>
		<category><![CDATA[gwiazdorstwo]]></category>
		<category><![CDATA[pokora]]></category>
		<category><![CDATA[pycha]]></category>
		<category><![CDATA[showbiznes]]></category>
		<category><![CDATA[sława]]></category>
		<category><![CDATA[woda sodowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=1255</guid>
		<description><![CDATA[Wielokrotnie byłem świadkiem jak woda sodowa zaszumiała w głowie, któremuś z moich znajomych. I nie zawsze byli to aktorzy. Ta dziwna, niezwykle szkodliwa substancja może zaszumieć właściwie każdemu. Czasami nawet bez powodu. Uderza do głowy niespodziewanie, skrycie i po cichu. Powoduje daleko idące zmiany w osobowości. W ciągu kilku chwil potrafi zamienić miłego, twórczego, ciekawego [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=1255&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-1256" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/03/kulturysta.jpg?w=200&#038;h=241" alt="" width="200" height="241" />Wielokrotnie byłem świadkiem jak woda sodowa zaszumiała w głowie, któremuś z moich znajomych. I nie zawsze byli to aktorzy.</p>
<p>Ta dziwna, niezwykle szkodliwa substancja może zaszumieć właściwie każdemu. Czasami nawet bez powodu. Uderza do głowy niespodziewanie, skrycie i po cichu. Powoduje daleko idące zmiany w osobowości. W ciągu kilku chwil potrafi zamienić miłego, twórczego, ciekawego człowieka w kompletnego idiotę.</p>
<p>Jaka jest natura tego zjawiska? Jakie są objawy? Jak rozpoznać atak sodówki? Jak się przed nim ustrzec?</p>
<p>O tym będzie ten wpis.</p>
<p><span id="more-1255"></span>Najkrócej mówiąc, woda sodowa uderzająca do głowy to po prostu pycha. Stara jak świat, trywialna, powszechna i bardzo ludzka &#8211; pycha.</p>
<p>To bardzo ciekawa wada. To właśnie pycha otwiera chrześcijański spis siedmiu grzechów głównych. Zawsze była tam na pierwszym miejscu. To jedyny chyba grzech, który zanim pociągnie straty społeczne &#8211; a to podstawowa cecha grzechu w każdym systemie moralnym &#8211; najpierw dotyka samego grzeszącego.</p>
<p>Pycha odbiera zdolność oceny sytuacji, zaburza kontakt z rzeczywistością, uniemożliwia podejmowanie racjonalnych decyzji. I w efekcie powoduje straty społeczne &#8211; bankructwa, nietrafione inwestycje, rozbite rodziny, złamane kariery, kryzysy finansowe i tym podobne atrakcje.</p>
<p>Oczywiście tak powszechna w showbiznesie sodówka nie jest wyłączną przypadłością gwiazd filmowych, piosenkarzy, reżyserów, czy telewizyjnych celebrytów. Pycha jest wszędzie. W sporcie, w biznesie, w nauce, w medycynie, w polityce. I jest to zawsze ta sama pradawna, niszcząca siła, której tak wielu ludzi od wieków nie może się oprzeć.</p>
<p>Kogo zatem może zaatakować sodówka i jakie są jej pierwsze objawy?</p>
<ul>
<li>Odniosłeś jakiś sukces, nawet zupełnie malutki &#8211; uważaj, sodówka jest blisko.</li>
<li>Pracujesz na stanowisku dającym choćby minimalną władzę nad innymi &#8211; jesteś w grupie ryzyka.</li>
<li>Lubisz jak cię chwalą, lubisz pochlebstwa &#8211; stąd już tylko krok do sodówki.</li>
<li>Wyróżniasz się czymś, jesteś w czymś lepszy od innych &#8211; uważaj, bo w to uwierzysz.</li>
<li>Coś ci parę razy wyszło i wydaje ci się, że teraz zawsze będzie ci wychodzić. Wydaje ci się, że masz skuteczną receptę na sukces. Wpadłeś jak śliwka w kompot &#8211; to sodówka.</li>
<li>Bez wysiłku udało ci się parę razy dojść do sukcesu &#8211; to przypadek. Jeśli uważasz inaczej, to uważaj na sodówkę.</li>
<li>Wszyscy ci mówią, że jesteś świetny. Jeśli w to wierzysz, to znaczy, że sodówka już szumi.</li>
<li>Wydaje ci się, że inni są od ciebie głupsi, brzydsi i mniej fajni. Sodówka!</li>
<li>Uważasz, że należy ci się więcej niż innym. Sodówka!</li>
<li>Robisz się znany, sławny, popularny &#8211; jesteś w ŚCISŁEJ grupie ryzyka</li>
<li>Piszesz bloga, na którym udzielasz innym rad &#8211; mocno ci zaszumiało ;-)</li>
</ul>
<p>Jak się ustrzec nagłego i niespodziewanego uderzenia wody sodowej?</p>
<p>Po pierwsze: pokora. Po drugie: czujność. Po trzecie: szacunek dla innych ludzi. Prawda, że proste?</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/1255/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/1255/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/1255/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/1255/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/piotrweresniak.wordpress.com/1255/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/piotrweresniak.wordpress.com/1255/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/piotrweresniak.wordpress.com/1255/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/piotrweresniak.wordpress.com/1255/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/1255/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/1255/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/1255/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/1255/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/1255/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/1255/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=1255&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2010/03/19/co-to-tak-szumi-to-woda-sodowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/03/kulturysta.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Alchemia Kreatywności &#8211; codzienna gra na zwłokę</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2010/03/03/alchemia-kreatywnosci-codzienna-gra-na-zwloke/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2010/03/03/alchemia-kreatywnosci-codzienna-gra-na-zwloke/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Mar 2010 19:19:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[Alchemia Kreatywności]]></category>
		<category><![CDATA[odkładanie]]></category>
		<category><![CDATA[tworzenie podświadome]]></category>
		<category><![CDATA[zwlekanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=1076</guid>
		<description><![CDATA[Odkładanie spraw na później to chleb powszedni większości z nas. Nie spotkałem jeszcze nikogo, kto by tak nie robił. Jedni robią to stale. Inni nauczyli się z tym, mniej lub bardziej skutecznie, walczyć. Od zawsze jednak wmawia się nam, że zwlekanie nie jest dobrym podejściem do załatwiania spraw. Od małego uczy się dzieci, żeby nie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=1076&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-1168" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/03/zegar-dla-zwlekajacych.jpg?w=150&#038;h=150" alt="" width="150" height="150" />Odkładanie spraw na później to chleb powszedni większości z nas. Nie spotkałem jeszcze nikogo, kto by tak nie robił. Jedni robią to stale. Inni nauczyli się z tym, mniej lub bardziej skutecznie, walczyć. Od zawsze jednak wmawia się nam, że zwlekanie nie jest dobrym podejściem do załatwiania spraw.</p>
<p>Od małego uczy się dzieci, żeby nie odkładać niczego na później. &#8222;Zrób dziś to, co możesz zrobić jutro.&#8221;, &#8222;Nie odkładaj na ostatnią chwilę.&#8221;, &#8222;Nie zwlekaj.&#8221; &#8211; tego typu złote myśli powtarzano mi od zawsze.</p>
<p>Z drugiej strony jest piękne, staropolskie &#8222;Co się odwlecze, to nie uciecze.&#8221;, &#8222;Co nagle to po diable.&#8221; albo &#8222;Robota nie zając, nie ucieknie.&#8221; I jest w tym sporo racji. Szczególnie w odniesieniu do roboty kreatywnej.</p>
<p><span id="more-1076"></span>Zawsze robiłem wszystko na ostatnią chwilę. Muszę przyznać, że jestem mistrzem zwlekania i uniku. Z drugiej strony, kiedy przychodzi moja pora, potrafię pracować niezwykle efektywnie, do upadłego. Systematyczność nigdy nie była moją mocną stroną. Czy to źle?</p>
<p>Z punktu widzenia zachodniej, kapitalistycznej cywilizacji &#8211; to źle.</p>
<p>Tu liczy się efektywność, pracowitość, rytmiczność dostaw, skuteczne parcie do przodu, sprzedaż, produkcja i produktywność.</p>
<p>Sęk w tym, że ja mam to wszystko w dupie.</p>
<p>Dla mnie liczy się wyłącznie JAKOŚĆ mojej pracy. A jest to zawsze robota kreatywna, dla której sumienność, systematyczność i pracowitość ma niewielkie znaczenie.</p>
<p>Oczywiście w czynnościach prostych jest dużo łatwiej. Produkcja butów, dostarczanie towarów do sklepów, czy pieczenie bułek wymaga pracowitości, dyscypliny i systematyczności. W tej działalności odkładanie roboty na nie wiadomo kiedy zawsze doprowadzi do katastrofy.</p>
<p>W pracy kreatywnej nie jest to już takie oczywiste. Czasami muszę dojrzeć do tego, żeby móc pracować. Często, żeby pisać muszę wejść w odpowiedni tryb. Muszę znaleźć jakiś taki dziwny stan gotowości, który nie wiadomo kiedy przychodzi. Czasami muszę po prostu coś mocno przemyśleć, zanim zacznę pisać i te przemyślenia chwilę trwają.</p>
<blockquote class="right"><p>&#8222;Nigdy nie odkładaj na jutro tego, co możesz zrobić pojutrze.&#8221; (Mark Twain)</p></blockquote>
<p>Dlatego zdarza mi się, że odkładam zaczęcie pisania. Muszę się z całą sprawą przespać, muszę się z nią przespacerować, czuję, że jest za wcześnie na pisanie. Dla postronnego obserwatora wygląda to jak klasyczne odkładanie spraw na później. Nagle wszystko staje się ważne, tylko nie praca &#8211; muszę się przejechać na rowerze, muszę załatwić coś nie cierpiącego zwłoki w jakimś urzędzie, muszę zrobić zakupy, muszę wnikliwie zbadać jakąś zupełnie nieistotną sprawę w Internecie. I tak dalej, i tak dalej.</p>
<p>Tymczasem w moim mózgu zachodzą jakieś dziwne procesy myślowe. Wiele razy łapałem się na tym, że niektóre pomysły porządkowały się &#8222;same&#8221; &#8211; zupełnie bez udziału świadomości. Czasami wystarczyło się przespać, albo przez parę dni zająć czym innym, żeby jakiś projekt dojrzał na tyle, że można było ruszyć z miejsca.</p>
<p>I właśnie do tego przydaje się zwlekanie w pracy kreatywnej.</p>
<p>Ważne jest żeby nie zwlekać w nieskończoność. W końcu trzeba sobie powiedzieć &#8222;stop&#8221;. I zacząć tworzyć. Wtedy znowu ważna staje się systematyczność, obowiązkowość, pracowitość i dyscyplina.</p>
<p>Jest taka ciekawa anegdota o wybitnym amerykańskim reżyserze Johnie Hustonie, który pojechał do Afryki kręcić film. Cała kosztowna, hollywoodzka produkcja rozlokowała się na sawannie i czekała na reżysera. On tymczasem polował na słonie. Musiał upolować słonia, żeby móc zacząć kręcić. Nie wiadomo dlaczego i po co był mu ten słoń. Jedno było pewne. Bez upolowania słonia Huston nie zacznie filmować. Producenci liczyli straty i odchodzili od zmysłów. A Huston polował. Zwlekał. Opóźniał. Odkładał. Bronił się rękami i nogami przed tworzeniem. Bo nie był gotowy. Kiedy w końcu zabił słonia, zdjęcia ruszyły i powstała &#8222;Afrykańska Królowa&#8221;. W 1990 roku Clint Eastwood zrobił film o tych wydarzeniach i zatytułował go &#8222;Biały myśliwy, czarne serce&#8221;. Oba filmy bardzo udane, choć zamordowanym słoniom na niewiele się to przyda.</p>
<p>I na deser fajna animacja o &#8222;odkładaniu spraw na później&#8221; &#8211; czyli z angielska: &#8222;Procrastination&#8221;.</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'>
<object type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="300" data="http://www.vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=9553205&amp;server=www.vimeo.com&amp;fullscreen=1&amp;show_title=1&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=01AAEA">
	<param name="quality" value="best" />
	<param name="allowfullscreen" value="true" />
	<param name="scale" value="showAll" />
	<param name="movie" value="http://www.vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=9553205&amp;server=www.vimeo.com&amp;fullscreen=1&amp;show_title=1&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=01AAEA" />
	<param name="wmode" value="opaque" />
</object>
</span></p>
<p><em>(Inne artykuły z serii “Alchemia Kreatywności” znajdują się w  kategorii “<a href="http://piotrweresniak.com/category/kreatywnosc/">Kreatywność</a>“)</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/1076/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/1076/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/1076/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/1076/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/piotrweresniak.wordpress.com/1076/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/piotrweresniak.wordpress.com/1076/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/piotrweresniak.wordpress.com/1076/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/piotrweresniak.wordpress.com/1076/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/1076/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/1076/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/1076/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/1076/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/1076/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/1076/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=1076&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2010/03/03/alchemia-kreatywnosci-codzienna-gra-na-zwloke/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/03/zegar-dla-zwlekajacych.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Czego mnie nauczyła budowa za oknem</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2010/01/21/czego-mnie-nauczyla-budowa-za-oknem/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2010/01/21/czego-mnie-nauczyla-budowa-za-oknem/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 Jan 2010 20:02:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[Scenopisarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[konsekwencja]]></category>
		<category><![CDATA[motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[pisanie]]></category>
		<category><![CDATA[systematyczność]]></category>
		<category><![CDATA[upór]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=922</guid>
		<description><![CDATA[Najpierw przyjechało paru facetów. Chodzili, patrzyli, palili papierosy, spoglądali na plany, wskazywali sobie palcami różne kierunki i znowu pochylali się nad planami. Potem zaczęli mierzyć. Długo, fachowo, drobiazgowo. Wytyczali punkty wśród traw, przeciągali cieniutkie linie proste z białego sznurka. Następnie przyjechały spychacze i się zaczęło. Trawa zniknęła w jeden dzień. Potem pojawiła się wielka koparka [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=922&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-924" title="piramidy" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/01/piramidy.jpg?w=150&#038;h=207" alt="" width="150" height="207" />Najpierw przyjechało paru facetów. Chodzili, patrzyli, palili papierosy, spoglądali na plany, wskazywali sobie palcami różne kierunki i znowu pochylali się nad planami.</p>
<p>Potem zaczęli mierzyć. Długo, fachowo, drobiazgowo. Wytyczali punkty wśród traw, przeciągali cieniutkie linie proste z białego sznurka.</p>
<p>Następnie przyjechały spychacze i się zaczęło. Trawa zniknęła w jeden dzień. Potem pojawiła się wielka koparka i wykopała głęboki dół.</p>
<p>Dziś mam pod oknem dom. Minęło trochę ponad półtora roku. Piękny, wielki apartamentowiec z podziemnymi garażami, wielkimi tarasami i nowoczesnymi mieszkaniami. Lada chwila wprowadzą się ludzie.</p>
<p>Po co o tym piszę?</p>
<p><span id="more-922"></span>Bo nie ma lepszej nauki dla człowieka uprawiającego wolny zawód twórczy niż budowa za oknem. Nic lepiej nie uczy systematyczności i nic lepiej nie motywuje.</p>
<p>Zresztą dotyczy to nie tylko twórców i freelancerów. Dotyczy to każdego. Każdy może wyciągnąć prostą, bezcenną naukę z ciężkiej, codziennej harówki innych ludzi pracujących wprost pod swoimi oknami.</p>
<p>Obserwowałem ich codziennie. Silni górale, proste uśmiechnięte chłopaki na emigracji zarobkowej w dalekiej, obcej Warszawie. Czasami po paru piwach do śniadania śpiewali nawet góralskie piosenki przy robocie. Zaglądali do moich okien, mokli w deszczu, palili się na słońcu, marzli na mrozie. I krok po kroku budowali dom.</p>
<p>Krok po kroku. Powoli. Cegła za cegłą, piętro za piętrem, strop za stropem, aż po dach.</p>
<p>I uświadomiłem sobie, że wszystko, co ma w życiu jakąkolwiek wartość tak właśnie powstaje. Krok po kroku, słowo po słowie, ujęcie po ujęciu, dzień po dniu, literka po literce, element po elemencie.</p>
<p>Postanowiłem się z nimi ścigać i wygrałem. Napisałem książkę w pół roku, oni wtedy nie doszli nawet do dachu.</p>
<p>Ale nie o wygraną chodziło. Najważniejsza była nauka. Cokolwiek byś nie robił, czegokolwiek byś nie zaczął, musisz krok po kroku posuwać robotę do przodu. Konsekwentnie, systematycznie, uparcie i codziennie. Inaczej nic z tego nie będzie. Inaczej nie skończysz.</p>
<p>Jak się pisze pierwsze zdanie powieści, czy scenariusza ogrom czekającej nas jeszcze pracy jest porażający. Zakończenie jest tak odległe, że aż trudne do wyobrażenia. Zupełnie jak z budowaniem domu, kiedy wbija się w trawę pierwsze paliki.</p>
<p>To potrafi zdeprymować i pomieszać szyki najtwardszemu.</p>
<p>Ale moi koledzy za oknem mieli to w dupie. Przychodzili codziennie do roboty i układali kolejne cegły, lali stropy, wstawiali okno po oknie. I śpiewali góralskie piosenki. Wiedzieli, że kiedyś dojdą do końca i zbudują dom.</p>
<p>I zbudowali. Ja też zbudowałem.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/922/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/922/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/922/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/922/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/piotrweresniak.wordpress.com/922/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/piotrweresniak.wordpress.com/922/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/piotrweresniak.wordpress.com/922/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/piotrweresniak.wordpress.com/922/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/922/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/922/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/922/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/922/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/922/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/922/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=922&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2010/01/21/czego-mnie-nauczyla-budowa-za-oknem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/01/piramidy.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">piramidy</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Alchemia Kreatywności &#8211; Nadawanie bez odbioru</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2010/01/10/alchemia-kreatywnosci-nadawanie-bez-odbioru/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2010/01/10/alchemia-kreatywnosci-nadawanie-bez-odbioru/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 10 Jan 2010 08:55:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[Alchemia Kreatywności]]></category>
		<category><![CDATA[skupienie]]></category>
		<category><![CDATA[twórczość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=843</guid>
		<description><![CDATA[Zauważyłem dziwną prawidłowość: jak piszę, to nie chce mi się czytać. Zawsze jako młody człowiek czytałem z wielką ochotą i przyjemnością. Pochłaniałem książki dużymi ilościami i wizyta w Miejsko Gminnej Bibliotece Publicznej mieszczącej się w pięknym neogotyckim ratuszu w Ząbkowicach Śląskich była dla mnie zawsze fascynującą wyprawą do magicznej krainy opowieści. Zazwyczaj wracałem z niej [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=843&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-846" title="nadawanie" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/01/nadawanie.jpg?w=150&#038;h=150" alt="" width="150" height="150" />Zauważyłem dziwną prawidłowość: jak piszę, to nie chce mi się czytać.</p>
<p>Zawsze jako młody człowiek czytałem z wielką ochotą i przyjemnością. Pochłaniałem książki dużymi ilościami i wizyta w Miejsko Gminnej Bibliotece Publicznej mieszczącej się w pięknym neogotyckim ratuszu w Ząbkowicach Śląskich była dla mnie zawsze fascynującą wyprawą do magicznej krainy opowieści.</p>
<p>Zazwyczaj wracałem z niej z dwoma powieściami, które zachłannie połykałem, nie mogąc się doczekać, kiedy znowu zanurzę się w labiryncie regałów w pięknej sali pod sklepionym gotycko sufitem, szukając kolejnych książek.</p>
<p>Z filmami mam podobnie. Jak filmuję, to tracę ochotę na oglądanie czegokolwiek.</p>
<p><span id="more-843"></span>Zastanawiałem się, czy tylko ja tak mam, czy to jakaś bardziej powszechna prawidłowość. Wszystko wskazuje, że jednak to drugie.</p>
<p>Często czytając, czy dowiadując się jak pracują znani pisarze, reżyserzy, czy twórcy w ogóle spotykam się z charakterystyczną rzeczą. Z uporczywym poszukiwaniem skupienia. Zdaje się, że jest to dla wielu twórców stan niezbędny do rozpoczęcia kreacji.</p>
<p>I skupienie to nie przejawia się tylko w prostym nieprzeszkadzaniu. Cisza, samotność, brak trosk codziennych to rzeczy bardzo cenne dla twórcy, ale często niewystarczające. Potrzebne jest jeszcze odcięcie się, odizolowanie od szumu, od idei, obrazów i opowieści. Potrzebna jest swego rodzaju asceza myślowa w trakcie pisania, malowania, komponowania, reżyserowania, rzeźbienia.</p>
<p>Też tak macie?</p>
<p>Co ciekawe, u mnie jest to reakcja niemal fizjologiczna. Tak jak nagły brak apetytu na pączki. Przestają smakować i koniec. Co w przypadku człowieka od dzieciństwa zakochanego w pączkach jest dość dziwne. Tym bardziej, że zaraz po zakończeniu okresu wytężonej kreacji apetyt na pączki nagle wraca.</p>
<p>Po zastanowieniu doszedłem do następujących wniosków.</p>
<p>Nasz mózg potrzebuje opowieści. Lubi je, bawi się nimi i lubi być w nich zanurzony. Jeśli jednak tworzy akurat własną opowieść, to jest ona dla niego wystarczająca. Nie potrzebuje innych, odrzuca je, nie chce być innymi narracjami obciążony. Tym bardziej, że tworzenie struktur fabularnych jest pracą dla mózgu ciężką i niełatwą.</p>
<p>Podobnie jest z muzyką u kompozytorów, obrazami u malarzy, wierszami u poetów i tak dalej.</p>
<div id="attachment_852" class="wp-caption alignright" style="width: 160px"><a href="http://picasaweb.google.com/lh/photo/g6j1X8FWzQ_R1Qv-t2dtsQ"><img class="size-full wp-image-852  " title="Kliknij by zobaczyć oryginał na stronie autora" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/01/zabkowice-slaskie-ratusz-zdjecie-bogdan-szymura.jpg?w=150&#038;h=229" alt="" width="150" height="229" /></a><p class="wp-caption-text">Ratusz w Ząbkowicach Śląskich - fot. Bogdan Szymura</p></div>
<p>Kiedy kończę pisać scenariusz czy powieść apetyt na opowieści innych wzrasta. Znowu mogę z dużą frajdą zabrać się za nadrabianie czytelniczych zaległości. Podobnie jest jak wracam z planu po ostatnim dniu zdjęciowym. Nagle mogę oglądać inne filmy, chce je oglądać i brakuje mi ich.</p>
<p>Z jakiejś tajemniczej przyczyny jednoczesne nadawanie i odbieranie jest dla mnie niewygodne.</p>
<p>Jeśli jeszcze tego nie spróbowaliście, to polecam. Odetnijcie się od innych fabuł na czas tworzenia własnej. Odetnijcie się od innych bodźców artystycznych w czasie kiedy sami tworzycie. Stwórzcie sobie swoją własną pustynię doznań estetycznych tylko po to, żeby na tej pustyni zakwitło coś waszego.</p>
<p>A jak już zakwitnie, to nadróbcie zaległości.</p>
<p><em>(Inne artykuły z serii “Alchemia Kreatywności” znajdują się w kategorii “<a href="http://piotrweresniak.com/category/kreatywnosc/">Kreatywność</a>“)</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/843/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/843/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/843/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/843/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/piotrweresniak.wordpress.com/843/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/piotrweresniak.wordpress.com/843/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/piotrweresniak.wordpress.com/843/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/piotrweresniak.wordpress.com/843/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/843/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/843/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/843/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/843/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/843/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/843/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=843&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2010/01/10/alchemia-kreatywnosci-nadawanie-bez-odbioru/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/01/nadawanie.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">nadawanie</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/01/zabkowice-slaskie-ratusz-zdjecie-bogdan-szymura.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Kliknij by zobaczyć oryginał na stronie autora</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Dlaczego nie wszystko się wszystkim podoba</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2010/01/03/dlaczego-nie-wszystko-sie-wszystkim-podoba/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2010/01/03/dlaczego-nie-wszystko-sie-wszystkim-podoba/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 Jan 2010 14:45:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[Scenopisarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[estetyka]]></category>
		<category><![CDATA[gust]]></category>
		<category><![CDATA[porównywanie]]></category>
		<category><![CDATA[pycha]]></category>
		<category><![CDATA[wartościowanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=779</guid>
		<description><![CDATA[Nie ma na świecie takiej rzeczy, która by się wszystkim podobała. Tak już jest i dotyczy to przede wszystkim sztuki. Łaska odbiorców jeździ na pstrym koniu, doprowadzając nawet do tego, że temu samemu człowiekowi raz się dana rzecz podoba, a innym razem nie. Wielokrotnie tak miałem, że pierwsze obejrzenie filmu było rozczarowaniem, a po latach [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=779&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/01/mona-lisa-fernando-botero.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-780" title="Mona Lisa - Fernando Botero" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/01/mona-lisa-fernando-botero.jpg?w=150&#038;h=168" alt="" width="150" height="168" /></a>Nie ma na świecie takiej rzeczy, która by się wszystkim podobała. Tak już jest i dotyczy to przede wszystkim sztuki. Łaska odbiorców jeździ na pstrym koniu, doprowadzając nawet do tego, że temu samemu człowiekowi raz się dana rzecz podoba, a innym razem nie.</p>
<p>Wielokrotnie tak miałem, że pierwsze obejrzenie filmu było rozczarowaniem, a po latach nagle film zaczynał mi się podobać. Bywa również na odwrót &#8211; film, który kiedyś mnie zachwycił, teraz zupełnie mi się nie podoba.</p>
<p>Nic nie jest dane raz na zawsze i dotyczy to każdej sztuki &#8211; filmu, muzyki, literatury, malarstwa i czego tam jeszcze.</p>
<p>Dlaczego tak jest? Bo ludzie są różni. Bardzo, bardzo, bardzo różni. I to nie tylko w przestrzeni, ale i w czasie.</p>
<p><span id="more-779"></span>Mówi się, że jednym z bardziej obiektywnych sposobów sprawdzenia, czy coś jest dobre czy słabe jest próba czasu. Jeśli dzieło przetrwa sto, dwieście, pięćset lat to znaczy, że jest coś warte. Jeśli nie przetrwa w pamięci ludzkiej dłużej, niż parę lat jest g&#8230; warte.</p>
<p>Nie jest to prawda. Co z tego, że dzieła Homera przetrwały tysiące lat skoro dzisiaj praktycznie nie da się ich czytać z przyjemnością. Ja przynajmniej nie spotkałem osoby, która z własnej nieprzymuszonej woli zaczytywałaby się Iliadą czy Odyseą. Podobnie jest z całą masą innej starzyzny, która uchodzi za arcydzieła, a większość współczesnych odbiorców nie jest tego w stanie strawić.</p>
<p>Krótko mówiąc nie to jest piękne, co jest piękne, ale co się komu podoba. Estetyka to sprawa całkowicie subiektywna i wszelkie próby jej zobiektywizowania nigdy tak naprawdę się nie udały. Ale nie do tego zmierzam.</p>
<p>Zmierzam do jednego prostego słowa: <strong>&#8222;adres&#8221;</strong>.</p>
<p>Warto wiedzieć do kogo adresowane jest (czy było) dane dzieło sztuki. I wiedzieć to powinien nie tylko odbiorca, ale przede wszystkim twórca. Inaczej pisze się dla dzieci, inaczej dla nieźle wykształconej, dorosłej klasy średniej. Co innego podoba się słabo wykształconym rolnikom i post-rolnikom, a co innego świetnie wyedukowanym inżynierom ze ścisłymi umysłami.</p>
<p>Dlatego wszelkie porównania dzieł sztuki stworzonych dla innych grup odbiorców nie mają sensu. Nie sposób porównywać Baśni Andersena z serialem &#8222;Gotowe na wszystko&#8221;. Bezsensem jest mówienie, że western jest lepszy od melodramatu, czy &#8222;Gwiezdne Wojny&#8221; od &#8222;Nocy i Dni&#8221;.</p>
<p>Niestety takie pozbawione sensu porównania słyszę (i czytam) bardzo często nawet z ust tzw. &#8222;fachowców&#8221;. Porównują na przykład współczesne seriale polskie z serialami amerykańskimi. A przecież to rzeczy tworzone w dwóch odmiennych światach, w zupełnie innych warunkach i dla krańcowo innej publiczności.</p>
<p>Podobnie jest z porównywaniem komedii romantycznych do kryminałów. Tak się składa, że robiłem oba te gatunki, więc tym bardziej mnie to śmieszy. Jak można porównywać te dwa adresy? Komedia romantyczna jest dla kobiet, a kryminał dla facetów (w dużym uproszczeniu oczywiście) i nie sposób tego porównać.</p>
<p>Przekładając to na język kulinarny, nie porównuje się szarlotki ze śledziem. Szarlotkę można porównać tylko z innymi deserami, a śledzi nie da się porównać z niczym ;-)</p>
<p>A najgorsze w tych bezsensownych porównaniach jest wartościowanie. Telenowele są gorsze od &#8222;ambitnych&#8221; filmów festiwalowych, discopolo jest gorsze od Rachmaninowa, a Dołęga-Mostowicz od James&#8217;a Joyce&#8217;a.</p>
<p>Nie są gorsze! To tylko pycha wartościującego.</p>
<p>Manifestowanie własnej wyższości wobec bliźniego o innym guście, wykształceniu czy pozycji społecznej nie jest rzeczą ładną.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/779/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/779/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/779/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/779/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/piotrweresniak.wordpress.com/779/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/piotrweresniak.wordpress.com/779/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/piotrweresniak.wordpress.com/779/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/piotrweresniak.wordpress.com/779/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/779/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/779/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/779/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/779/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/779/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/779/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=779&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2010/01/03/dlaczego-nie-wszystko-sie-wszystkim-podoba/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/01/mona-lisa-fernando-botero.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">Mona Lisa - Fernando Botero</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Niespodziewana nauka z parzenia kawy</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2009/12/20/niespodziewana-nauka-z-parzenia-kawy/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2009/12/20/niespodziewana-nauka-z-parzenia-kawy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Dec 2009 22:12:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Alchemia Kreatywności]]></category>
		<category><![CDATA[fusy]]></category>
		<category><![CDATA[kawa]]></category>
		<category><![CDATA[kawa po turecku]]></category>
		<category><![CDATA[kofeina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=731</guid>
		<description><![CDATA[Czasami drobne odkrycia są bardzo cenne. Czasami drobne odkrycia prowadzą do ciekawych uogólnień i pokazują szerszy kontekst. Pokazują mechanizm, który warto stosować i zapamiętać. Tak było z moją przygodą z parzeniem kawy. Lubię kawę. A ponieważ lubię również chodzić do kawiarni, to celowo nie kupiłem nigdy do domu tak modnego ostatnio ekspresu ciśnieniowego. Wolę kawę [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=731&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-733" title="ziarna_kawy" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2009/12/ziarna_kawy.jpg?w=150&#038;h=215" alt="" width="150" height="215" />Czasami drobne odkrycia są bardzo cenne. Czasami drobne odkrycia prowadzą do ciekawych uogólnień i pokazują szerszy kontekst. Pokazują mechanizm, który warto stosować i zapamiętać.</p>
<p>Tak było z moją przygodą z parzeniem kawy.</p>
<p>Lubię kawę. A ponieważ lubię również chodzić do kawiarni, to celowo nie kupiłem nigdy do domu tak modnego ostatnio ekspresu ciśnieniowego. Wolę kawę parzoną na modłę włoską pić w kawiarni. W domu piję kawę nie wiedzieć czemu nazywaną &#8222;kawą po turecku&#8221;.</p>
<p><span id="more-731"></span>To wcale nie Turcy wymyślili tę starą metodę parzenia kawy. Tak parzono ten napój już w Etiopii gdzie go wynaleziono. Potem parzyli go tak Arabowie. Faktem jest jednak, że to właśnie imperium Otomańskie rozpowszechniło ten sposób parzenia kawy na całym Bliskim Wschodzie i na obszarach Europy południowej i wschodniej.</p>
<p>Co ciekawe większość narodów, gdzie Turcy byli okupantami parzy tak kawę do dzisiaj, choć nie nazywa tego sposobu &#8222;tureckim&#8221;. Grecy na przykład piją kawę po grecku, choć to dokładnie to samo co kawa po turecku.</p>
<p>Zasadniczo parzenie to polega na zalaniu wrzątkiem drobno zmielonej kawy. Jest oczywiście masę odmian tego sposobu przyrządzania naparu. Na Bliskim Wschodzie doprowadza się wywar do wrzenia trzykrotnie w specjalnych tygielkach. Jeszcze inni mówią, żeby broń Boże kawy nie zagotowywać, tylko parzyć w tzw. białym wrzątku. Kowboje na Dzikim Zachodzie długo gotowali kawę w blaszanym dzbanku na ognisku i też im smakowała.</p>
<p>U nas tradycyjnie kawę zalewało się wrzątkiem w szklance i czekało aż się zaparzy. Nie był to jednak sposób idealny. Często fusy zamiast osiąść na dnie pływały po wierzchu, uniemożliwiając bezstresowe delektowanie się płynną kofeiną.</p>
<p>Do niedawna stosowałem metodę natychmiastowego przykrywania kubka z wrzącą kawą spodkiem, tak by nie dopuścić do zbyt szybkiego wychłodzenia napoju i tym samym przedłużyć proces parzenia. Poprawa była jednak niewielka. Drobinki kawy nadal pływały po powierzchni. A tego nie lubię.</p>
<p>W końcu podszedłem do problemu z zupełnie innej strony. Wlałem tylko jedną czwartą kubka wrzątku i energicznie pomieszałem łyżeczką parzącą się kawę. Potem kolejną jedną czwartą wrzątku, znowu mieszanie, i tak dalej aż napełniłem cały kubek. Dałem kawie chwilę na zaparzenie i co zobaczyłem?</p>
<p>Zobaczyłem piękną ciemno brązową piankę na powierzchni.</p>
<p>Żaden ekspres ciśnieniowy nie da wam takiej pianki, żaden ekspres ciśnieniowy nie wydobędzie tak turecko-grecko-arabskiego smaku z kawy i nie wyciśnie z niej takich ilości kofeiny.</p>
<p>Kawa była świetna. Po jej powierzchni nie pływała ani jedna niezaparzona drobinka. Wszystkie grzecznie osiadły na dnie.</p>
<p>Jaka z tego płynie nauka?</p>
<p>Otóż taka, że do każdego najbardziej nawet trywialnego problemu trzeba podejść kreatywnie. Trzeba próbować. Trzeba podchodzić do sprawy ze wszystkich możliwych stron. Trzeba przestać słuchać mądrych rad tych, którzy są święcie przekonani, że parzącej się kawy nie należy mieszać (słyszałem takie rady) i zrobić na przekór. Zawsze na przekór i zawsze po swojemu.</p>
<p>Brązowa pianka na powierzchni mojej kawy jest jedną z lepszych nagród za kreatywność jakie ostatnio dostałem.</p>
<p><em>(Inne artykuły z serii “Alchemia Kreatywności” znajdują się w kategorii “<a href="http://piotrweresniak.com/category/kreatywnosc/">Kreatywność</a>“)</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/731/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/731/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/731/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/731/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/piotrweresniak.wordpress.com/731/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/piotrweresniak.wordpress.com/731/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/piotrweresniak.wordpress.com/731/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/piotrweresniak.wordpress.com/731/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/731/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/731/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/731/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/731/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/731/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/731/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&amp;blog=7232394&amp;post=731&amp;subd=piotrweresniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2009/12/20/niespodziewana-nauka-z-parzenia-kawy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2009/12/ziarna_kawy.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">ziarna_kawy</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>