<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Piotr Wereśniak &#187; Kreatywność</title>
	<atom:link href="http://piotrweresniak.com/category/kreatywnosc/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://piotrweresniak.com</link>
	<description>blog reżysera, scenarzysty, autora powieści</description>
	<lastBuildDate>Wed, 10 Mar 2010 07:38:57 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<cloud domain='piotrweresniak.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://www.gravatar.com/blavatar/b61b79b1c57ad61c63a74266e09aafc8?s=96&#038;d=http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Piotr Wereśniak &#187; Kreatywność</title>
		<link>http://piotrweresniak.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://piotrweresniak.com/osd.xml" title="Piotr Wereśniak" />
	<atom:link rel='hub' href='http://piotrweresniak.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Alchemia Kreatywności &#8211; codzienna gra na zwłokę</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2010/03/03/alchemia-kreatywnosci-codzienna-gra-na-zwloke/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2010/03/03/alchemia-kreatywnosci-codzienna-gra-na-zwloke/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Mar 2010 19:19:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[Alchemia Kreatywności]]></category>
		<category><![CDATA[odkładanie]]></category>
		<category><![CDATA[tworzenie podświadome]]></category>
		<category><![CDATA[zwlekanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=1076</guid>
		<description><![CDATA[Odkładanie spraw na później to chleb powszedni większości z nas. Nie spotkałem jeszcze nikogo, kto by tak nie robił. Jedni robią to stale. Inni nauczyli się z tym, mniej lub bardziej skutecznie, walczyć. Od zawsze jednak wmawia się nam, że zwlekanie nie jest dobrym podejściem do załatwiania spraw.
Od małego uczy się dzieci, żeby nie odkładać [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=1076&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-1168" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/03/zegar-dla-zwlekajacych.jpg?w=150&#038;h=150" alt="" width="150" height="150" />Odkładanie spraw na później to chleb powszedni większości z nas. Nie spotkałem jeszcze nikogo, kto by tak nie robił. Jedni robią to stale. Inni nauczyli się z tym, mniej lub bardziej skutecznie, walczyć. Od zawsze jednak wmawia się nam, że zwlekanie nie jest dobrym podejściem do załatwiania spraw.</p>
<p>Od małego uczy się dzieci, żeby nie odkładać niczego na później. &#8220;Zrób dziś to, co możesz zrobić jutro.&#8221;, &#8220;Nie odkładaj na ostatnią chwilę.&#8221;, &#8220;Nie zwlekaj.&#8221; &#8211; tego typu złote myśli powtarzano mi od zawsze.</p>
<p>Z drugiej strony jest piękne, staropolskie &#8220;Co się odwlecze, to nie uciecze.&#8221;, &#8220;Co nagle to po diable.&#8221; albo &#8220;Robota nie zając, nie ucieknie.&#8221; I jest w tym sporo racji. Szczególnie w odniesieniu do roboty kreatywnej.</p>
<p><span id="more-1076"></span>Zawsze robiłem wszystko na ostatnią chwilę. Muszę przyznać, że jestem mistrzem zwlekania i uniku. Z drugiej strony, kiedy przychodzi moja pora, potrafię pracować niezwykle efektywnie, do upadłego. Systematyczność nigdy nie była moją mocną stroną. Czy to źle?</p>
<p>Z punktu widzenia zachodniej, kapitalistycznej cywilizacji &#8211; to źle.</p>
<p>Tu liczy się efektywność, pracowitość, rytmiczność dostaw, skuteczne parcie do przodu, sprzedaż, produkcja i produktywność.</p>
<p>Sęk w tym, że ja mam to wszystko w dupie.</p>
<p>Dla mnie liczy się wyłącznie JAKOŚĆ mojej pracy. A jest to zawsze robota kreatywna, dla której sumienność, systematyczność i pracowitość ma niewielkie znaczenie.</p>
<p>Oczywiście w czynnościach prostych jest dużo łatwiej. Produkcja butów, dostarczanie towarów do sklepów, czy pieczenie bułek wymaga pracowitości, dyscypliny i systematyczności. W tej działalności odkładanie roboty na nie wiadomo kiedy zawsze doprowadzi do katastrofy.</p>
<p>W pracy kreatywnej nie jest to już takie oczywiste. Czasami muszę dojrzeć do tego, żeby móc pracować. Często, żeby pisać muszę wejść w odpowiedni tryb. Muszę znaleźć jakiś taki dziwny stan gotowości, który nie wiadomo kiedy przychodzi. Czasami muszę po prostu coś mocno przemyśleć, zanim zacznę pisać i te przemyślenia chwilę trwają.</p>
<blockquote class="right"><p>&#8220;Nigdy nie odkładaj na jutro tego, co możesz zrobić pojutrze.&#8221; (Mark Twain)</p></blockquote>
<p>Dlatego zdarza mi się, że odkładam zaczęcie pisania. Muszę się z całą sprawą przespać, muszę się z nią przespacerować, czuję, że jest za wcześnie na pisanie. Dla postronnego obserwatora wygląda to jak klasyczne odkładanie spraw na później. Nagle wszystko staje się ważne, tylko nie praca &#8211; muszę się przejechać na rowerze, muszę załatwić coś nie cierpiącego zwłoki w jakimś urzędzie, muszę zrobić zakupy, muszę wnikliwie zbadać jakąś zupełnie nieistotną sprawę w Internecie. I tak dalej, i tak dalej.</p>
<p>Tymczasem w moim mózgu zachodzą jakieś dziwne procesy myślowe. Wiele razy łapałem się na tym, że niektóre pomysły porządkowały się &#8220;same&#8221; &#8211; zupełnie bez udziału świadomości. Czasami wystarczyło się przespać, albo przez parę dni zająć czym innym, żeby jakiś projekt dojrzał na tyle, że można było ruszyć z miejsca.</p>
<p>I właśnie do tego przydaje się zwlekanie w pracy kreatywnej.</p>
<p>Ważne jest żeby nie zwlekać w nieskończoność. W końcu trzeba sobie powiedzieć &#8220;stop&#8221;. I zacząć tworzyć. Wtedy znowu ważna staje się systematyczność, obowiązkowość, pracowitość i dyscyplina.</p>
<p>Jest taka ciekawa anegdota o wybitnym amerykańskim reżyserze Johnie Hustonie, który pojechał do Afryki kręcić film. Cała kosztowna, hollywoodzka produkcja rozlokowała się na sawannie i czekała na reżysera. On tymczasem polował na słonie. Musiał upolować słonia, żeby móc zacząć kręcić. Nie wiadomo dlaczego i po co był mu ten słoń. Jedno było pewne. Bez upolowania słonia Huston nie zacznie filmować. Producenci liczyli straty i odchodzili od zmysłów. A Huston polował. Zwlekał. Opóźniał. Odkładał. Bronił się rękami i nogami przed tworzeniem. Bo nie był gotowy. Kiedy w końcu zabił słonia, zdjęcia ruszyły i powstała &#8220;Afrykańska Królowa&#8221;. W 1990 roku Clint Eastwood zrobił film o tych wydarzeniach i zatytułował go &#8220;Biały myśliwy, czarne serce&#8221;. Oba filmy bardzo udane, choć zamordowanym słoniom na niewiele się to przyda.</p>
<p>I na deser fajna animacja o &#8220;odkładaniu spraw na później&#8221; &#8211; czyli z angielska: &#8220;Procrastination&#8221;.</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'>
<object type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="300" data="http://www.vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=9553205&amp;server=www.vimeo.com&amp;fullscreen=1&amp;show_title=1&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=01AAEA">
	<param name="quality" value="best" />
	<param name="allowfullscreen" value="true" />
	<param name="scale" value="showAll" />
	<param name="movie" value="http://www.vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=9553205&amp;server=www.vimeo.com&amp;fullscreen=1&amp;show_title=1&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=01AAEA" />
	<param name="wmode" value="opaque" />
</object>
</span></p>
<p><em>(Inne artykuły z serii “Alchemia Kreatywności” znajdują się w  kategorii “<a href="http://piotrweresniak.com/category/kreatywnosc/">Kreatywność</a>“)</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/1076/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/1076/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/1076/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/1076/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/1076/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/1076/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/1076/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/1076/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/1076/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/1076/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=1076&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2010/03/03/alchemia-kreatywnosci-codzienna-gra-na-zwloke/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/03/zegar-dla-zwlekajacych.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Czego mnie nauczyła budowa za oknem</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2010/01/21/czego-mnie-nauczyla-budowa-za-oknem/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2010/01/21/czego-mnie-nauczyla-budowa-za-oknem/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 Jan 2010 20:02:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[Scenopisarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[konsekwencja]]></category>
		<category><![CDATA[motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[pisanie]]></category>
		<category><![CDATA[systematyczność]]></category>
		<category><![CDATA[upór]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=922</guid>
		<description><![CDATA[Najpierw przyjechało paru facetów. Chodzili, patrzyli, palili papierosy, spoglądali na plany, wskazywali sobie palcami różne kierunki i znowu pochylali się nad planami.
Potem zaczęli mierzyć. Długo, fachowo, drobiazgowo. Wytyczali punkty wśród traw, przeciągali cieniutkie linie proste z białego sznurka.
Następnie przyjechały spychacze i się zaczęło. Trawa zniknęła w jeden dzień. Potem pojawiła się wielka koparka i wykopała [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=922&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-924" title="piramidy" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/01/piramidy.jpg?w=150&#038;h=207" alt="" width="150" height="207" />Najpierw przyjechało paru facetów. Chodzili, patrzyli, palili papierosy, spoglądali na plany, wskazywali sobie palcami różne kierunki i znowu pochylali się nad planami.</p>
<p>Potem zaczęli mierzyć. Długo, fachowo, drobiazgowo. Wytyczali punkty wśród traw, przeciągali cieniutkie linie proste z białego sznurka.</p>
<p>Następnie przyjechały spychacze i się zaczęło. Trawa zniknęła w jeden dzień. Potem pojawiła się wielka koparka i wykopała głęboki dół.</p>
<p>Dziś mam pod oknem dom. Minęło trochę ponad półtora roku. Piękny, wielki apartamentowiec z podziemnymi garażami, wielkimi tarasami i nowoczesnymi mieszkaniami. Lada chwila wprowadzą się ludzie.</p>
<p>Po co o tym piszę?</p>
<p><span id="more-922"></span>Bo nie ma lepszej nauki dla człowieka uprawiającego wolny zawód twórczy niż budowa za oknem. Nic lepiej nie uczy systematyczności i nic lepiej nie motywuje.</p>
<p>Zresztą dotyczy to nie tylko twórców i freelancerów. Dotyczy to każdego. Każdy może wyciągnąć prostą, bezcenną naukę z ciężkiej, codziennej harówki innych ludzi pracujących wprost pod swoimi oknami.</p>
<p>Obserwowałem ich codziennie. Silni górale, proste uśmiechnięte chłopaki na emigracji zarobkowej w dalekiej, obcej Warszawie. Czasami po paru piwach do śniadania śpiewali nawet góralskie piosenki przy robocie. Zaglądali do moich okien, mokli w deszczu, palili się na słońcu, marzli na mrozie. I krok po kroku budowali dom.</p>
<p>Krok po kroku. Powoli. Cegła za cegłą, piętro za piętrem, strop za stropem, aż po dach.</p>
<p>I uświadomiłem sobie, że wszystko, co ma w życiu jakąkolwiek wartość tak właśnie powstaje. Krok po kroku, słowo po słowie, ujęcie po ujęciu, dzień po dniu, literka po literce, element po elemencie.</p>
<p>Postanowiłem się z nimi ścigać i wygrałem. Napisałem książkę w pół roku, oni wtedy nie doszli nawet do dachu.</p>
<p>Ale nie o wygraną chodziło. Najważniejsza była nauka. Cokolwiek byś nie robił, czegokolwiek byś nie zaczął, musisz krok po kroku posuwać robotę do przodu. Konsekwentnie, systematycznie, uparcie i codziennie. Inaczej nic z tego nie będzie. Inaczej nie skończysz.</p>
<p>Jak się pisze pierwsze zdanie powieści, czy scenariusza ogrom czekającej nas jeszcze pracy jest porażający. Zakończenie jest tak odległe, że aż trudne do wyobrażenia. Zupełnie jak z budowaniem domu, kiedy wbija się w trawę pierwsze paliki.</p>
<p>To potrafi zdeprymować i pomieszać szyki najtwardszemu.</p>
<p>Ale moi koledzy za oknem mieli to w dupie. Przychodzili codziennie do roboty i układali kolejne cegły, lali stropy, wstawiali okno po oknie. I śpiewali góralskie piosenki. Wiedzieli, że kiedyś dojdą do końca i zbudują dom.</p>
<p>I zbudowali. Ja też zbudowałem.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/922/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/922/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/922/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/922/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/922/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/922/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/922/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/922/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/922/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/922/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=922&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2010/01/21/czego-mnie-nauczyla-budowa-za-oknem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/01/piramidy.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">piramidy</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Alchemia Kreatywności &#8211; Nadawanie bez odbioru</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2010/01/10/alchemia-kreatywnosci-nadawanie-bez-odbioru/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2010/01/10/alchemia-kreatywnosci-nadawanie-bez-odbioru/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 10 Jan 2010 08:55:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[Alchemia Kreatywności]]></category>
		<category><![CDATA[skupienie]]></category>
		<category><![CDATA[twórczość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=843</guid>
		<description><![CDATA[Zauważyłem dziwną prawidłowość: jak piszę, to nie chce mi się czytać.
Zawsze jako młody człowiek czytałem z wielką ochotą i przyjemnością. Pochłaniałem książki dużymi ilościami i wizyta w Miejsko Gminnej Bibliotece Publicznej mieszczącej się w pięknym neogotyckim ratuszu w Ząbkowicach Śląskich była dla mnie zawsze fascynującą wyprawą do magicznej krainy opowieści.
Zazwyczaj wracałem z niej z dwoma [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=843&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-846" title="nadawanie" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/01/nadawanie.jpg?w=150&#038;h=150" alt="" width="150" height="150" />Zauważyłem dziwną prawidłowość: jak piszę, to nie chce mi się czytać.</p>
<p>Zawsze jako młody człowiek czytałem z wielką ochotą i przyjemnością. Pochłaniałem książki dużymi ilościami i wizyta w Miejsko Gminnej Bibliotece Publicznej mieszczącej się w pięknym neogotyckim ratuszu w Ząbkowicach Śląskich była dla mnie zawsze fascynującą wyprawą do magicznej krainy opowieści.</p>
<p>Zazwyczaj wracałem z niej z dwoma powieściami, które zachłannie połykałem, nie mogąc się doczekać, kiedy znowu zanurzę się w labiryncie regałów w pięknej sali pod sklepionym gotycko sufitem, szukając kolejnych książek.</p>
<p>Z filmami mam podobnie. Jak filmuję, to tracę ochotę na oglądanie czegokolwiek.</p>
<p><span id="more-843"></span>Zastanawiałem się, czy tylko ja tak mam, czy to jakaś bardziej powszechna prawidłowość. Wszystko wskazuje, że jednak to drugie.</p>
<p>Często czytając, czy dowiadując się jak pracują znani pisarze, reżyserzy, czy twórcy w ogóle spotykam się z charakterystyczną rzeczą. Z uporczywym poszukiwaniem skupienia. Zdaje się, że jest to dla wielu twórców stan niezbędny do rozpoczęcia kreacji.</p>
<p>I skupienie to nie przejawia się tylko w prostym nieprzeszkadzaniu. Cisza, samotność, brak trosk codziennych to rzeczy bardzo cenne dla twórcy, ale często niewystarczające. Potrzebne jest jeszcze odcięcie się, odizolowanie od szumu, od idei, obrazów i opowieści. Potrzebna jest swego rodzaju asceza myślowa w trakcie pisania, malowania, komponowania, reżyserowania, rzeźbienia.</p>
<p>Też tak macie?</p>
<p>Co ciekawe, u mnie jest to reakcja niemal fizjologiczna. Tak jak nagły brak apetytu na pączki. Przestają smakować i koniec. Co w przypadku człowieka od dzieciństwa zakochanego w pączkach jest dość dziwne. Tym bardziej, że zaraz po zakończeniu okresu wytężonej kreacji apetyt na pączki nagle wraca.</p>
<p>Po zastanowieniu doszedłem do następujących wniosków.</p>
<p>Nasz mózg potrzebuje opowieści. Lubi je, bawi się nimi i lubi być w nich zanurzony. Jeśli jednak tworzy akurat własną opowieść, to jest ona dla niego wystarczająca. Nie potrzebuje innych, odrzuca je, nie chce być innymi narracjami obciążony. Tym bardziej, że tworzenie struktur fabularnych jest pracą dla mózgu ciężką i niełatwą.</p>
<p>Podobnie jest z muzyką u kompozytorów, obrazami u malarzy, wierszami u poetów i tak dalej.</p>
<div id="attachment_852" class="wp-caption alignright" style="width: 160px"><a href="http://picasaweb.google.com/lh/photo/g6j1X8FWzQ_R1Qv-t2dtsQ"><img class="size-full wp-image-852  " title="Kliknij by zobaczyć oryginał na stronie autora" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/01/zabkowice-slaskie-ratusz-zdjecie-bogdan-szymura.jpg?w=150&#038;h=229" alt="" width="150" height="229" /></a><p class="wp-caption-text">Ratusz w Ząbkowicach Śląskich - fot. Bogdan Szymura</p></div>
<p>Kiedy kończę pisać scenariusz czy powieść apetyt na opowieści innych wzrasta. Znowu mogę z dużą frajdą zabrać się za nadrabianie czytelniczych zaległości. Podobnie jest jak wracam z planu po ostatnim dniu zdjęciowym. Nagle mogę oglądać inne filmy, chce je oglądać i brakuje mi ich.</p>
<p>Z jakiejś tajemniczej przyczyny jednoczesne nadawanie i odbieranie jest dla mnie niewygodne.</p>
<p>Jeśli jeszcze tego nie spróbowaliście, to polecam. Odetnijcie się od innych fabuł na czas tworzenia własnej. Odetnijcie się od innych bodźców artystycznych w czasie kiedy sami tworzycie. Stwórzcie sobie swoją własną pustynię doznań estetycznych tylko po to, żeby na tej pustyni zakwitło coś waszego.</p>
<p>A jak już zakwitnie, to nadróbcie zaległości.</p>
<p><em>(Inne artykuły z serii “Alchemia Kreatywności” znajdują się w kategorii “<a href="http://piotrweresniak.com/category/kreatywnosc/">Kreatywność</a>“)</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/843/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/843/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/843/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/843/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/843/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/843/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/843/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/843/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/843/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/843/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=843&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2010/01/10/alchemia-kreatywnosci-nadawanie-bez-odbioru/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/01/nadawanie.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">nadawanie</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/01/zabkowice-slaskie-ratusz-zdjecie-bogdan-szymura.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Kliknij by zobaczyć oryginał na stronie autora</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Dlaczego nie wszystko się wszystkim podoba</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2010/01/03/dlaczego-nie-wszystko-sie-wszystkim-podoba/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2010/01/03/dlaczego-nie-wszystko-sie-wszystkim-podoba/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 Jan 2010 14:45:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[Scenopisarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[estetyka]]></category>
		<category><![CDATA[gust]]></category>
		<category><![CDATA[porównywanie]]></category>
		<category><![CDATA[pycha]]></category>
		<category><![CDATA[wartościowanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=779</guid>
		<description><![CDATA[Nie ma na świecie takiej rzeczy, która by się wszystkim podobała. Tak już jest i dotyczy to przede wszystkim sztuki. Łaska odbiorców jeździ na pstrym koniu, doprowadzając nawet do tego, że temu samemu człowiekowi raz się dana rzecz podoba, a innym razem nie.
Wielokrotnie tak miałem, że pierwsze obejrzenie filmu było rozczarowaniem, a po latach nagle [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=779&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/01/mona-lisa-fernando-botero.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-780" title="Mona Lisa - Fernando Botero" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/01/mona-lisa-fernando-botero.jpg?w=150&#038;h=168" alt="" width="150" height="168" /></a>Nie ma na świecie takiej rzeczy, która by się wszystkim podobała. Tak już jest i dotyczy to przede wszystkim sztuki. Łaska odbiorców jeździ na pstrym koniu, doprowadzając nawet do tego, że temu samemu człowiekowi raz się dana rzecz podoba, a innym razem nie.</p>
<p>Wielokrotnie tak miałem, że pierwsze obejrzenie filmu było rozczarowaniem, a po latach nagle film zaczynał mi się podobać. Bywa również na odwrót &#8211; film, który kiedyś mnie zachwycił, teraz zupełnie mi się nie podoba.</p>
<p>Nic nie jest dane raz na zawsze i dotyczy to każdej sztuki &#8211; filmu, muzyki, literatury, malarstwa i czego tam jeszcze.</p>
<p>Dlaczego tak jest? Bo ludzie są różni. Bardzo, bardzo, bardzo różni. I to nie tylko w przestrzeni, ale i w czasie.</p>
<p><span id="more-779"></span>Mówi się, że jednym z bardziej obiektywnych sposobów sprawdzenia, czy coś jest dobre czy słabe jest próba czasu. Jeśli dzieło przetrwa sto, dwieście, pięćset lat to znaczy, że jest coś warte. Jeśli nie przetrwa w pamięci ludzkiej dłużej, niż parę lat jest g&#8230; warte.</p>
<p>Nie jest to prawda. Co z tego, że dzieła Homera przetrwały tysiące lat skoro dzisiaj praktycznie nie da się ich czytać z przyjemnością. Ja przynajmniej nie spotkałem osoby, która z własnej nieprzymuszonej woli zaczytywałaby się Iliadą czy Odyseą. Podobnie jest z całą masą innej starzyzny, która uchodzi za arcydzieła, a większość współczesnych odbiorców nie jest tego w stanie strawić.</p>
<p>Krótko mówiąc nie to jest piękne, co jest piękne, ale co się komu podoba. Estetyka to sprawa całkowicie subiektywna i wszelkie próby jej zobiektywizowania nigdy tak naprawdę się nie udały. Ale nie do tego zmierzam.</p>
<p>Zmierzam do jednego prostego słowa: <strong>&#8220;adres&#8221;</strong>.</p>
<p>Warto wiedzieć do kogo adresowane jest (czy było) dane dzieło sztuki. I wiedzieć to powinien nie tylko odbiorca, ale przede wszystkim twórca. Inaczej pisze się dla dzieci, inaczej dla nieźle wykształconej, dorosłej klasy średniej. Co innego podoba się słabo wykształconym rolnikom i post-rolnikom, a co innego świetnie wyedukowanym inżynierom ze ścisłymi umysłami.</p>
<p>Dlatego wszelkie porównania dzieł sztuki stworzonych dla innych grup odbiorców nie mają sensu. Nie sposób porównywać Baśni Andersena z serialem &#8220;Gotowe na wszystko&#8221;. Bezsensem jest mówienie, że western jest lepszy od melodramatu, czy &#8220;Gwiezdne Wojny&#8221; od &#8220;Nocy i Dni&#8221;.</p>
<p>Niestety takie pozbawione sensu porównania słyszę (i czytam) bardzo często nawet z ust tzw. &#8220;fachowców&#8221;. Porównują na przykład współczesne seriale polskie z serialami amerykańskimi. A przecież to rzeczy tworzone w dwóch odmiennych światach, w zupełnie innych warunkach i dla krańcowo innej publiczności.</p>
<p>Podobnie jest z porównywaniem komedii romantycznych do kryminałów. Tak się składa, że robiłem oba te gatunki, więc tym bardziej mnie to śmieszy. Jak można porównywać te dwa adresy? Komedia romantyczna jest dla kobiet, a kryminał dla facetów (w dużym uproszczeniu oczywiście) i nie sposób tego porównać.</p>
<p>Przekładając to na język kulinarny, nie porównuje się szarlotki ze śledziem. Szarlotkę można porównać tylko z innymi deserami, a śledzi nie da się porównać z niczym ;-)</p>
<p>A najgorsze w tych bezsensownych porównaniach jest wartościowanie. Telenowele są gorsze od &#8220;ambitnych&#8221; filmów festiwalowych, discopolo jest gorsze od Rachmaninowa, a Dołęga-Mostowicz od James&#8217;a Joyce&#8217;a.</p>
<p>Nie są gorsze! To tylko pycha wartościującego.</p>
<p>Manifestowanie własnej wyższości wobec bliźniego o innym guście, wykształceniu czy pozycji społecznej nie jest rzeczą ładną.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/779/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/779/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/779/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/779/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/779/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/779/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/779/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/779/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/779/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/779/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=779&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2010/01/03/dlaczego-nie-wszystko-sie-wszystkim-podoba/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2010/01/mona-lisa-fernando-botero.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">Mona Lisa - Fernando Botero</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Niespodziewana nauka z parzenia kawy</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2009/12/20/niespodziewana-nauka-z-parzenia-kawy/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2009/12/20/niespodziewana-nauka-z-parzenia-kawy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Dec 2009 22:12:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Alchemia Kreatywności]]></category>
		<category><![CDATA[fusy]]></category>
		<category><![CDATA[kawa]]></category>
		<category><![CDATA[kawa po turecku]]></category>
		<category><![CDATA[kofeina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=731</guid>
		<description><![CDATA[Czasami drobne odkrycia są bardzo cenne. Czasami drobne odkrycia prowadzą do ciekawych uogólnień i pokazują szerszy kontekst. Pokazują mechanizm, który warto stosować i zapamiętać.
Tak było z moją przygodą z parzeniem kawy.
Lubię kawę. A ponieważ lubię również chodzić do kawiarni, to celowo nie kupiłem nigdy do domu tak modnego ostatnio ekspresu ciśnieniowego. Wolę kawę parzoną na [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=731&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-733" title="ziarna_kawy" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2009/12/ziarna_kawy.jpg?w=150&#038;h=215" alt="" width="150" height="215" />Czasami drobne odkrycia są bardzo cenne. Czasami drobne odkrycia prowadzą do ciekawych uogólnień i pokazują szerszy kontekst. Pokazują mechanizm, który warto stosować i zapamiętać.</p>
<p>Tak było z moją przygodą z parzeniem kawy.</p>
<p>Lubię kawę. A ponieważ lubię również chodzić do kawiarni, to celowo nie kupiłem nigdy do domu tak modnego ostatnio ekspresu ciśnieniowego. Wolę kawę parzoną na modłę włoską pić w kawiarni. W domu piję kawę nie wiedzieć czemu nazywaną &#8220;kawą po turecku&#8221;.</p>
<p><span id="more-731"></span>To wcale nie Turcy wymyślili tę starą metodę parzenia kawy. Tak parzono ten napój już w Etiopii gdzie go wynaleziono. Potem parzyli go tak Arabowie. Faktem jest jednak, że to właśnie imperium Otomańskie rozpowszechniło ten sposób parzenia kawy na całym Bliskim Wschodzie i na obszarach Europy południowej i wschodniej.</p>
<p>Co ciekawe większość narodów, gdzie Turcy byli okupantami parzy tak kawę do dzisiaj, choć nie nazywa tego sposobu &#8220;tureckim&#8221;. Grecy na przykład piją kawę po grecku, choć to dokładnie to samo co kawa po turecku.</p>
<p>Zasadniczo parzenie to polega na zalaniu wrzątkiem drobno zmielonej kawy. Jest oczywiście masę odmian tego sposobu przyrządzania naparu. Na Bliskim Wschodzie doprowadza się wywar do wrzenia trzykrotnie w specjalnych tygielkach. Jeszcze inni mówią, żeby broń Boże kawy nie zagotowywać, tylko parzyć w tzw. białym wrzątku. Kowboje na Dzikim Zachodzie długo gotowali kawę w blaszanym dzbanku na ognisku i też im smakowała.</p>
<p>U nas tradycyjnie kawę zalewało się wrzątkiem w szklance i czekało aż się zaparzy. Nie był to jednak sposób idealny. Często fusy zamiast osiąść na dnie pływały po wierzchu, uniemożliwiając bezstresowe delektowanie się płynną kofeiną.</p>
<p>Do niedawna stosowałem metodę natychmiastowego przykrywania kubka z wrzącą kawą spodkiem, tak by nie dopuścić do zbyt szybkiego wychłodzenia napoju i tym samym przedłużyć proces parzenia. Poprawa była jednak niewielka. Drobinki kawy nadal pływały po powierzchni. A tego nie lubię.</p>
<p>W końcu podszedłem do problemu z zupełnie innej strony. Wlałem tylko jedną czwartą kubka wrzątku i energicznie pomieszałem łyżeczką parzącą się kawę. Potem kolejną jedną czwartą wrzątku, znowu mieszanie, i tak dalej aż napełniłem cały kubek. Dałem kawie chwilę na zaparzenie i co zobaczyłem?</p>
<p>Zobaczyłem piękną ciemno brązową piankę na powierzchni.</p>
<p>Żaden ekspres ciśnieniowy nie da wam takiej pianki, żaden ekspres ciśnieniowy nie wydobędzie tak turecko-grecko-arabskiego smaku z kawy i nie wyciśnie z niej takich ilości kofeiny.</p>
<p>Kawa była świetna. Po jej powierzchni nie pływała ani jedna niezaparzona drobinka. Wszystkie grzecznie osiadły na dnie.</p>
<p>Jaka z tego płynie nauka?</p>
<p>Otóż taka, że do każdego najbardziej nawet trywialnego problemu trzeba podejść kreatywnie. Trzeba próbować. Trzeba podchodzić do sprawy ze wszystkich możliwych stron. Trzeba przestać słuchać mądrych rad tych, którzy są święcie przekonani, że parzącej się kawy nie należy mieszać (słyszałem takie rady) i zrobić na przekór. Zawsze na przekór i zawsze po swojemu.</p>
<p>Brązowa pianka na powierzchni mojej kawy jest jedną z lepszych nagród za kreatywność jakie ostatnio dostałem.</p>
<p><em>(Inne artykuły z serii “Alchemia Kreatywności” znajdują się w kategorii “<a href="http://piotrweresniak.com/category/kreatywnosc/">Kreatywność</a>“)</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/731/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/731/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/731/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/731/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/731/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/731/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/731/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/731/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/731/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/731/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=731&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2009/12/20/niespodziewana-nauka-z-parzenia-kawy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2009/12/ziarna_kawy.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">ziarna_kawy</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>﻿Blokada twórcza &#8211; czy można pokonać tego potwora?</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2009/11/13/%ef%bb%bfblokada-tworcza-czy-mozna-pokonac-tego-potwora/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2009/11/13/%ef%bb%bfblokada-tworcza-czy-mozna-pokonac-tego-potwora/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Nov 2009 22:05:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[Alchemia Kreatywności]]></category>
		<category><![CDATA[writers block]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=615</guid>
		<description><![CDATA[Anglosasi nazywają to &#8220;writer&#8217;s block&#8221; i odnoszą głównie do pisarzy. Jest to zjawisko szeroko opisane, zidentyfikowane i rozpoznane. Zdarza się niestety nie tylko ludziom piszącym. Zdarza się prawie każdemu, kto tworzy.
Są takie chwile w życiu, że nic nam się nie chce. Są takie chwile, że nic nam się nie podoba, nic nie cieszy, nic nie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=615&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-614" title="pencils_by_pickerel_flickr" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2009/11/pencils_by_pickerel_flickr.jpg?w=150&#038;h=150" alt="pencils_by_pickerel_flickr" width="150" height="150" />Anglosasi nazywają to &#8220;writer&#8217;s block&#8221; i odnoszą głównie do pisarzy. Jest to zjawisko szeroko opisane, zidentyfikowane i rozpoznane. Zdarza się niestety nie tylko ludziom piszącym. Zdarza się prawie każdemu, kto tworzy.</p>
<p>Są takie chwile w życiu, że nic nam się nie chce. Są takie chwile, że nic nam się nie podoba, nic nie cieszy, nic nie daje satysfakcji. Są takie chwile, że nic nie ma sensu. A już najmniej nasza twórcza praca, nasz kreatywny trud, wszystko to, co w życiu stwarzamy.</p>
<p>I przestajemy tworzyć. Jakaś potężna, dziwna siła robi wszystko, żebyśmy tylko nie tworzyli. To jest właśnie blokada twórcza.</p>
<p><span id="more-615"></span>Oczywiście najłatwiej nazwać to depresją. To teraz modne słowo i bardzo częsta przypadłość. Blokada twórcza to jednak nie jest depresja. Owszem, ma pewne jej cechy, często jej towarzyszy, ale to zjawisko zupełnie innego rodzaju, dotykające prawie wyłącznie twórców. Trwa czasem przez całe lata i nikt, nawet najbliżsi nie mają pojęcia, że coś jest nie tak.</p>
<p>A jest. I nie łatwo tego dziwnego potwora pokonać.</p>
<p>Pierwszym objawem jest zbyt długie poszukiwanie pomysłu. Szukamy go i szukamy, czekamy na niego, wypatrujemy, a on się nie zjawia. Czasami się zjawia, ale nie jest wystarczająco dobry. Nie satysfakcjonuje, nie kręci.</p>
<p>Kolejnym objawem jest nietworzenie. Jest to oczywiście nietworzenie bardzo skrupulatnie i racjonalnie usprawiedliwiane. Nie tworzymy bo czekamy na pomysł, bo wszyscy nam przeszkadzają, bo nie jesteśmy w formie, bo nie mamy inspiracji, bo coś tam jeszcze i coś tam jeszcze innego.</p>
<p>Kolejnym objawem jest strach przed tworzeniem. Twórca, pisarz, malarz, kompozytor zaczyna odczuwać irracjonalny strach przed zabraniem się do pracy. Boi się zmierzyć z procesem twórczym. Coś co kiedyś było źródłem euforii, zadowolenia, a czasami ekstazy, teraz wywołuje lęk i niepokój.</p>
<p>Jakie mogą być przyczyny blokady twórczej?</p>
<p>Może być ich kilka:</p>
<ul>
<li>presja zarabiania pieniędzy &#8212; dotyczy to zawodowych twórców, którzy muszą tworzyć, żeby zarobić na chleb. Kreatywność nie lubi takiej presji.</li>
<li>presja sukcesu &#8212; dotyczy to tych twórców, którzy odnieśli już jakiś duży, spektakularny sukces. Otoczenie oczekuje, że każde kolejne dzieło będzie jeszcze większym sukcesem. Arcydzieł jednak nie tworzy się na zawołanie.</li>
<li>brak inspiracji, wypalenie, pustka &#8212; to się zdarza nawet najzdolniejszym.</li>
<li>temat, który nie kręci &#8212; czasami tak jest, że mamy ochotę napisać komedię, a podpisaliśmy umowę na dramat; że malarz ma smaka na pejzaż, a ma zamówienie na martwe natury. Czyli znowu presja.</li>
<li>jakieś duże katastrofy osobiste &#8212; kłopoty w związku, strata kogoś ważnego.</li>
</ul>
<p>Jak sobie poradzić z blokadą twórczą?</p>
<p>Nie wiem.</p>
<p>Wiem tylko, że nie jest to proste i żadna oczywista recepta tu nie zadziała. Kreacja to zbyt delikatna i skomplikowana sprawa, żeby można ją było wywołać pstryknięciem palców.</p>
<p>Być może samo uświadomienie sobie, że dopadła nas blokada twórcza, że mamy &#8220;writer&#8217;s block&#8221;, jest kluczem do przezwyciężenia tego stanu?</p>
<p>Znane są przypadki wybitnych pisarzy, którzy nie pisali przez dziesięciolecia, potem siadali do pracy i tworzyli arcydzieło. Znane są również przypadki takich, którzy po sporym sukcesie nie potrafili usiąść do pisania do końca życia.</p>
<p>Jedno jest pewne. Praca twórcza wymaga niezwykłej samodyscypliny i siły. Czasami tworzenie idzie łatwo, szybko, a efekty są wspaniałe. Czasami wpadamy w czarną dziurę i musimy w sobie odnaleźć siłę, żeby wydostać się na powierzchnię.</p>
<p>I musimy to zrobić sami. Bo w tej sprawie nikt nam nie pomoże.</p>
<p><em>(Inne artykuły z serii “Alchemia Kreatywności” znajdują się w kategorii “<a href="http://piotrweresniak.com/category/kreatywnosc/">Kreatywność</a>“)</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/615/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/615/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/615/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/615/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/615/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/615/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/615/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/615/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/615/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/615/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=615&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2009/11/13/%ef%bb%bfblokada-tworcza-czy-mozna-pokonac-tego-potwora/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2009/11/pencils_by_pickerel_flickr.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">pencils_by_pickerel_flickr</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Alchemia Kreatywności &#8211; skromność nie jest dla twórców</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2009/11/03/alchemia-kreatywnosci-skromnosc-nie-jest-dla-tworcow/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2009/11/03/alchemia-kreatywnosci-skromnosc-nie-jest-dla-tworcow/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Nov 2009 21:59:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[autoreklama]]></category>
		<category><![CDATA[lans]]></category>
		<category><![CDATA[nieśmiałość]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[reklama]]></category>
		<category><![CDATA[skromność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=583</guid>
		<description><![CDATA[Mówi się, że skromność jest dobrą cechą charakteru. Uczy się tego dzieci. Wpaja im się, że trzeba być skromnym, że nie należy się przechwalać i nie należy zbyt głośno opowiadać o swoich sukcesach, zaletach i osiągnięciach.
Mądrość ludowa rozpowszechnia powiedzonka w rodzaju &#8220;siedź w kącie, znajdą cię&#8221; i tym podobne bajeczki o zaletach bycia cichym, skromnym [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=583&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-584" title="andy_warhol_mistrz_lansu" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2009/11/andy_warhol_mistrz_lansu.jpg?w=150&#038;h=178" alt="andy_warhol_mistrz_lansu" width="150" height="178" />Mówi się, że skromność jest dobrą cechą charakteru. Uczy się tego dzieci. Wpaja im się, że trzeba być skromnym, że nie należy się przechwalać i nie należy zbyt głośno opowiadać o swoich sukcesach, zaletach i osiągnięciach.</p>
<p>Mądrość ludowa rozpowszechnia powiedzonka w rodzaju &#8220;siedź w kącie, znajdą cię&#8221; i tym podobne bajeczki o zaletach bycia cichym, skromnym i nienarzucającym się.</p>
<p>Wszystko to bzdury. Szczególnie w odniesieniu do człowieka tworzącego i kreatywnego. A już artysty w szczególności.</p>
<p><span id="more-583"></span>Sam akt kreacji jest już bezczelnością. Sam fakt, że ktoś ośmiela się zabierać publicznie głos jest już całkowitym zaprzeczeniem skromności i cichości. Sama decyzja, że oto stworzymy wiersz, obraz, film, bloga czy projekt mostu jest działaniem nie mającym ze skromnością nic wspólnego.</p>
<p>Dlaczego więc ten dziwaczny kult skromności wciąż istnieje? Dlaczego wciąż wielu twórców myśli, że reklama, czy autoreklama swojej twórczości to coś nagannego? Dlaczego miewa się za złe niektórym twórcom, że mają sukces, fanów, pieniądze i na dodatek wcale się tego nie wstydzą. Nawet ośmielają się o tym mówić wszem i wobec, zamiast umierać na suchoty na jakimś wilgotnym poddaszu w pokornym oczekiwaniu na pośmiertną sławę.</p>
<p>Często słyszę takie głosy. Nie tylko z mojego, filmowego podwórka. Często czyjeś zdjęcia w kolorowej prasie wzbudzają pogardliwe uśmieszki zawistników połączone z jednym, syczącym słowem: &#8220;lans&#8221;.</p>
<p>A ja wam powiem, że &#8220;lans&#8221; jest dobry. Lans, autoreklama, nieskromność i świetne samopoczucie na własny temat &#8212; to wszystko jest dobre i trzeba tego używać ile tylko się da. Szczególnie jak pracuje się kreatywnością.</p>
<blockquote class="right"><p>Skromność przy przeciętnych zdolnościach jest zwykłą szczerością; przy wielkich talentach &#8211; obłudą. (Arthur Schopenhauer)</p></blockquote>
<p>Co z tego, że stworzysz najwspanialszą nawet symfonię, powieść, bloga czy program komputerowy, jeśli pies z kulawą nogą się o tym nie dowie?</p>
<p>Co z tego, że jesteś dobry, świetny, genialny jak w dzisiejszym świecie to już nie wystarcza?</p>
<ul>
<li>Trzeba przestać być skromnym.</li>
<li>Trzeba przestać być nieśmiałym.</li>
<li>Trzeba przestać czekać, że może ktoś cię odkryje.</li>
<li>Trzeba przestać czekać, że ktoś ci pomoże.</li>
<li>Trzeba przestać czekać, że coś się stanie, coś się wydarzy.</li>
<li>Trzeba przestać myśleć, że się odmieni, że będzie lepiej.</li>
</ul>
<p>Nie odmieni się. Nikt ci nie pomoże. Nikt cię nie odkryje.</p>
<p>Każdy twórca, każdy kreatywny, każdy wynalazca, wizjoner i artysta musi odkryć się sam. Nie wystarczy być dobrym, trzeba jeszcze zacząć być swoją własną agencją reklamową. Tak, żeby świat się dowiedział.</p>
<p>Dla kogo to piszę?</p>
<p>Nie dla siebie. Nie mam problemu z &#8220;lansem&#8221; i reklamą. Ale wiem, że bardzo wielu go ma. Szczególnie ci początkujący. Wstydzą się. Wahają. Są nieśmiali i nadwrażliwi. Są pełni wątpliwości, obaw i skrupułów.</p>
<p>Niesłusznie.</p>
<p>Jeśli masz miód, chwal się nim, a miłośnicy miodu przyjdą spróbować. Jak im zasmakuje, to już się nie opędzisz.</p>
<p><em>(Inne artykuły z serii “Alchemia Kreatywności” znajdują się w kategorii “<a href="http://piotrweresniak.com/category/kreatywnosc/">Kreatywność</a>“)</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/583/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/583/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/583/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/583/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/583/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/583/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/583/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/583/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/583/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/583/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=583&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2009/11/03/alchemia-kreatywnosci-skromnosc-nie-jest-dla-tworcow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>22</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2009/11/andy_warhol_mistrz_lansu.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">andy_warhol_mistrz_lansu</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Alchemia Kreatywności &#8211; Ambicja &#8211; niebezpieczne paliwo</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2009/10/12/alchemia-kreatywnosci-ambicja-niebezpieczne-paliwo/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2009/10/12/alchemia-kreatywnosci-ambicja-niebezpieczne-paliwo/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Oct 2009 06:43:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[ambicja]]></category>
		<category><![CDATA[blokada twórcza]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[twórczość]]></category>
		<category><![CDATA[wybujałe ambicje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=531</guid>
		<description><![CDATA[Ludzie pozbawieni ambicji na ogół niewiele w życiu osiągają, ale za to ich życie jest dużo spokojniejsze, łatwiejsze i poukładane. Ludzie pozbawieni ambicji nie tworzą, bo wszelkiego rodzaju twórczość i kreacja potrzebuje paliwa. Tym paliwem jest właśnie ambicja.
Czasami jest to ambicja całkiem mała i skromna, czasami jest ogromna, przesadna, wybujała i absurdalna. Zawsze jednak jest [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=531&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-532" title="kanister" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2009/10/kanister.jpg?w=150&#038;h=206" alt="kanister" width="150" height="206" />Ludzie pozbawieni ambicji na ogół niewiele w życiu osiągają, ale za to ich życie jest dużo spokojniejsze, łatwiejsze i poukładane. Ludzie pozbawieni ambicji nie tworzą, bo wszelkiego rodzaju twórczość i kreacja potrzebuje paliwa. Tym paliwem jest właśnie ambicja.</p>
<p>Czasami jest to ambicja całkiem mała i skromna, czasami jest ogromna, przesadna, wybujała i absurdalna. Zawsze jednak jest niezbędnym składnikiem twórczego życia. Bez ambicji tworzenie traci napęd. Po co tworzyć, pisać, malować, filmować, komponować, jeśli niczego w zamian się nie spodziewamy? Po co wchodzić na grząski i niebezpieczny grunt twórczości, jeśli nie mamy żadnych marzeń z tym związanych?</p>
<p>Są jednak sytuacje, kiedy nasza ambicja może nam przeszkodzić, kiedy może nas zblokować, zastraszyć i całkowicie pomieszać nam szyki. Wtedy ambicja przestaje być paliwem naszej kreatywności, a zaczyna być hamulcem.</p>
<p>Jak sobie z tym poradzić?</p>
<p><span id="more-531"></span>Każdy twórca ma jakieś wyobrażenie o sobie i swojej twórczości. Każdy ma do swojej działalności kreatywnej jakieś wymagania i oczekiwania. Każdy ma jakieś ambicje. Najczęściej twórcy pragną:</p>
<ul>
<li>sławy</li>
<li>uznania</li>
<li>poklasku</li>
<li>pieniędzy</li>
<li>nagród</li>
<li>zaszczytów</li>
<li>miłości tłumów</li>
<li>albo miłości elit</li>
</ul>
<p>Często się jednak zdarza, że tak bardzo tego pragną, że to pragnienie wypiera z ich myślenia to, co jest kluczowe &#8212; myślenie kreatywne i samą twórczość. Czasami ambicja zamiast być paliwem dla kreacji, zastępuje ją i wypiera, doprowadzając do zastoju twórczego.</p>
<p>Jak rozpoznać ten stan? Jak rozpoznać moment kiedy ambicja przestaje napędzać i zaczyna hamować?</p>
<ul>
<li>Przestajesz tworzyć i zaczynasz tylko mówić o tworzeniu</li>
<li>Boisz się tworzyć, boisz się zmierzyć z własnym talentem (bądź jego brakiem)</li>
<li>Wszystko co tworzysz wydaje ci się miałkie, wtórne i banalne</li>
<li>Uważasz, że stać cię na dużo więcej, wobec tego przestajesz tworzyć i zaczynasz czekać na super-pomysł</li>
<li>Bardzo się wyczulasz na to, co inni mówią o twojej twórczości, krytyka cię paraliżuje</li>
<li>Bez końca poprawiasz to, co tworzysz, usiłując doprowadzić swoje dzieło do perfekcji, w rezultacie tracisz czas</li>
<li>Jesteś wciąż smutny i nieszczęśliwy, bo jeszcze nie dostałeś Nobla, Oskara, Złotej Palny czy jakiejś innej super-nagrody</li>
</ul>
<p>Jeśli zauważysz w swojej pracy twórczej i w swoim życiu któryś z powyższych objawów, to najprawdopodobniej masz problem z ambicją. Jest ona zbyt wybujała, nierealistyczna i zaczyna zbyt mocno na ciebie działać.</p>
<blockquote class="right"><p>&#8220;Ambicja to marzenie z silnikiem V8&#8243; (Elvis Presley)</p></blockquote>
<p>Jak sobie z taką ambicją poradzić? Nie jest to niestety zadanie proste.</p>
<ul>
<li>Zacznij tworzyć, od razu, bez czekania na super-pomysł, na hiper-wenę, czy na stan natchnienia. Usiądź do pracy i zacznij tworzyć, pisać, malować, komponować, fotografować, cokolwiek, czym się zajmujesz.</li>
<li>Zacznij od małych, krótkich form. Jeśli jesteś pisarzem, napisz opowiadanie, wiersz, jeśli malarzem namaluj akwarelę, czy szkic. Nie rzucaj się od razu na symfonię, napisz najpierw piosenkę.</li>
<li>Poszukaj inspiracji. Nie musi być to od razu podróż dookoła świata. Idź na spacer na pobliski targ, przejedź się do innego miasta, usiądź w kawiarni i popatrz na zwykłych ludzi.</li>
<li>Nie słuchaj, co inni o tobie mówią. Postaraj się w ogóle odciąć od kontaktu z komentarzami na własny temat.</li>
<li>Bądź konsekwentny i wytrwały. Pozycję artystyczną (czy zawodową) buduje się przez całe życie, dzień po dniu, kroczek po kroczku. Szybka sława, szybko znika i nic tak na prawdę nie daje.</li>
<li>Przestań wciąż myśleć o sobie i zacznij myśleć o swoich postaciach (jeśli jesteś autorem), o swoim kolorze (jeśli jesteś malarzem), o swoich melodiach (jeśli jesteś kompozytorem), o tym co stwarzasz.</li>
<li>Przestań wciąż myśleć o sobie i zacznij myśleć o odbiorcach swojej twórczości &#8212; im masz dogodzić.</li>
<li>Przestań wciąż myśleć, że tworzysz dla świata i dla potomności. Zapomnij o tych bredniach. Każdy tworzy dla siebie i garstki swoich bliskich. Wszystko inne nie ma znaczenia.</li>
<li>Jeśli podczas tworzenia nie odczuwasz przyjemności, to albo zacznij pracować nad czymś innym (innym tematem), albo znajdź sobie jakąś inną pracę i daj sobie spokój z kreacją.</li>
<li>Nie poprawiaj w nieskończoność, nie bądź perfekcjonistą.</li>
<li>Siadaj na dupie i pisz, maluj, komponuj, twórz, kreuj i TYLKO na tym się skup.</li>
</ul>
<p>Najłatwiej jest nic nie robić i tylko marzyć o własnej wielkości. Dużo trudniej jest zmierzyć się z twórczością i wszystkimi jej konsekwencjami. W moim środowisku to postawa dość częsta. Wielokrotnie słyszałem, że &#8220;gdyby ktoś mi dał DUŻĄ kasę na film&#8221;, albo &#8220;gdybym był w Hollywood&#8221; to zrobiłbym arcydzieło. Jałowe gadanie.</p>
<p>Prawdziwe tworzenie nie ma nic wspólnego z gadaniem. To DZIAŁANIE. Tu i teraz. Z tego co jest dostępne. Ambicja jest do tego niezbędna, ale dobrze jest ją trzymać w ryzach.</p>
<p><em>(Inne artykuły z serii “Alchemia Kreatywności” znajdują się w kategorii “<a href="http://piotrweresniak.com/category/kreatywnosc/">Kreatywność</a>“)</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/531/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/531/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/531/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/531/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/531/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/531/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/531/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/531/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/531/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/531/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=531&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2009/10/12/alchemia-kreatywnosci-ambicja-niebezpieczne-paliwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2009/10/kanister.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">kanister</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Oglądalność &#8212; czyli jak być kochanym</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2009/09/27/ogladalnosc-czyli-jak-byc-kochanym/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2009/09/27/ogladalnosc-czyli-jak-byc-kochanym/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Sep 2009 07:59:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Content]]></category>
		<category><![CDATA[odzew]]></category>
		<category><![CDATA[oglądalność]]></category>
		<category><![CDATA[popularność]]></category>
		<category><![CDATA[potrzeby]]></category>
		<category><![CDATA[statystyki odwiedzin]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=501</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;Oglądalność&#8221; jest jak wyrocznia Delficka. Mówi kto wygra wojnę, kto ją przegra. Mówi kto odniesie sukces, a kto popadnie w niełaskę. Przepowiada przyszłość i opisuje teraźniejszość. Dla części mojego środowiska &#8220;oglądalność&#8221; stała się bogiem, dla części przekleństwem.
Ale nie tylko filmowcy i twórcy telewizyjni z nadzieją patrzą w słupki. Cały Internet fascynuje się statystyką odsłon. Google [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=501&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-502" title="wykres" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2009/09/wykres.jpg?w=150&#038;h=150" alt="wykres" width="150" height="150" />&#8220;Oglądalność&#8221; jest jak wyrocznia Delficka. Mówi kto wygra wojnę, kto ją przegra. Mówi kto odniesie sukces, a kto popadnie w niełaskę. Przepowiada przyszłość i opisuje teraźniejszość. Dla części mojego środowiska &#8220;oglądalność&#8221; stała się bogiem, dla części przekleństwem.</p>
<p>Ale nie tylko filmowcy i twórcy telewizyjni z nadzieją patrzą w słupki. Cały Internet fascynuje się statystyką odsłon. Google Analitics stało się lekturą obowiązkową czytaną co rano przez tysiące blogerów, wydawców, inwestorów i szefów firm. Zatopieni w wynikach sprzedaży są wydawcy książek, sprzedawcy płyt, szefowie gazet, cały handel i produkcja. Polityką kierują już nie idee, a sondaże. &#8220;Oglądalność&#8221; decyduje o reklamie, sporcie, publicystyce, doborze newsów i ilości skrzydełek w podpasce.</p>
<p>Dlaczego &#8220;oglądalność&#8221; jest tak ważna?</p>
<p><span id="more-501"></span>Bo oznacza kasę! Powiedzą ci, którym wszystko kojarzy się z pieniędzmi. Ale to tylko niewielka część prawdy.</p>
<p>&#8220;Oglądalność&#8221; jest ważna ponieważ pokazuje gdzie w danym momencie jest miłość tłumu. Pokazuje czego ludzie chcą, co im się podoba, czego potrzebują i co jest im niezbędne.</p>
<p>Do napisania tego artykułu zainspirował mnie komentarz pod <a href="http://piotrweresniak.com/2009/09/21/alchemia-kreatywnosci-11-sposobow-jak-sobie-radzic-z-krytyka/">wpisem</a> dotyczącym sposobów radzenia sobie z krytyką. Komentator napisał, że dla niego większym problemem jest &#8220;brak odzewu&#8221; na jego twórczość, a nie krytyka. Brak odzewu, czyli brak &#8220;oglądalności&#8221;.</p>
<p>Jak zatem być kochanym? Jak być oglądanym, czytanym, słuchanym, kupowanym?</p>
<p>Dwie proste odpowiedzi:</p>
<ul>
<li> Marketing, czyli reklama &#8212;  Jeśli świat się nie dowie, że masz miód, to nikt nie przyjdzie tego miodu skosztować. Od marketingowych teorii i recept aż huczy w Internecie, więc nie będę się tu mądrzył.</li>
<li> Miód, czyli content, czyli treść przekazu &#8212; To o czym piszesz, co opowiadasz, jak śpiewasz, co malujesz, co grasz itd. itd. I o miód właśnie mi tu chodzi.</li>
</ul>
<blockquote class="right"><p>Jeśli chcesz mieć &#8220;oglądalność&#8221; musisz  zaspokajać jakąś potrzebę.</p></blockquote>
<p>Jeśli chcesz mieć &#8220;oglądalność&#8221; musisz być użyteczny, pomocny, niezbędny i musisz zaspokajać jakąś potrzebę. Wszystko jedno, czy jesteś blogerem, pisarzem, filmowcem, wydawcą, malarzem czy producentem firanek. Musisz zaspokajać jakąś ważną ludzką potrzebę. Inaczej &#8220;oglądalności&#8221; nie będzie. Koniec kropka. Sprawdzone wielokrotnie, nie tylko przeze mnie.</p>
<p>Jakie zatem są te ludzkie potrzeby, których zaspokojenie gwarantuje &#8220;oglądalność&#8221;?</p>
<p>Oto kilka z nich (nie wymieniam oczywistości w rodzaju potrzeby jedzenia czy schronienia, bo przemysł spożywczy i budownictwo nie leży w kręgu moich zainteresowań):</p>
<ul>
<li> Potrzeba rozrywki &#8212; śmiech, zabawa, komedia, taniec</li>
<li> Potrzeba wiedzy &#8212; wikipedia, wyszukiwarki, poradniki, wydawnictwa popularnonaukowe</li>
<li> Potrzeba komunikacji &#8212; fora, serwisy społecznościowe, komunikatory</li>
<li> Potrzeba współuczestnictwa &#8212; gorące newsy z różnych dziedzin</li>
<li> Potrzeba erotyczna &#8212; pornografia (królowa Internetu)</li>
<li> Potrzeba dramaturgii &#8212; emocje, sport, historie fabularne</li>
<li> Potrzeba estetyczna &#8212; piękno, styl, moda, poezja, plastyka (najtrudniejsza do zdefiniowania i do zaspokojenia)</li>
</ul>
<p>Z tego co sobie przypominam tylko Michael Jackson potrafił zaspokajać wszystkie te potrzeby naraz. Dlatego był królem.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/501/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/501/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/501/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/501/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/501/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/501/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/501/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/501/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/501/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/501/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=501&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2009/09/27/ogladalnosc-czyli-jak-byc-kochanym/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2009/09/wykres.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">wykres</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Alchemia Kreatywności &#8212; 11 sposobów jak sobie radzić z krytyką</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2009/09/21/alchemia-kreatywnosci-11-sposobow-jak-sobie-radzic-z-krytyka/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2009/09/21/alchemia-kreatywnosci-11-sposobow-jak-sobie-radzic-z-krytyka/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Sep 2009 06:23:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[Asertywność]]></category>
		<category><![CDATA[Krytyka]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=451</guid>
		<description><![CDATA[Krytyka to groźny przeciwnik. Jako filmowiec robiący kino rozrywkowe i popularne seriale telewizyjne nie miałem z krytyką łatwo od samego początku. Nadal nie mam łatwo, choć teraz już umiem sobie z nią radzić.
Znam to zjawisko z własnego doświadczenia i wiem, jak może być destrukcyjne dla kreatywności oraz całego procesu twórczego. I nie chodzi tu tylko [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=451&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-452" title="krytyk" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2009/09/krytyk.jpg?w=150&#038;h=149" alt="krytyk" width="150" height="149" />Krytyka to groźny przeciwnik. Jako filmowiec robiący kino rozrywkowe i popularne seriale telewizyjne nie miałem z krytyką łatwo od samego początku. Nadal nie mam łatwo, choć teraz już umiem sobie z nią radzić.</p>
<p>Znam to zjawisko z własnego doświadczenia i wiem, jak może być destrukcyjne dla kreatywności oraz całego procesu twórczego. I nie chodzi tu tylko o krytykę towarzyszącą ocenie gotowego dzieła. Chodzi również, a może nawet przede wszystkim, o krytykę pojawiającą się w TRAKCIE tworzenia.</p>
<p>Jak zatem radzić sobie z krytykami, malkontentami, zrzędami, narzekaczami i mądralami?</p>
<p><span id="more-451"></span>Trzeba mieć ich wszystkich w dupie!</p>
<p>To odpowiedź najprostsza, najzgrabniejsza, najefektowniejsza i najprawdziwsza z możliwych. Wymaga ona niestety sensownego rozwinięcia, bo krytyka to zagadnienie zbyt złożone, by móc sobie z nim poradzić jednym, nawet najbardziej okrągłym zdankiem.</p>
<p>Nie zamierzam tutaj załatwiać swoich prywatnych porachunków z krytykami filmowymi. Prawdę mówiąc, nie mam takich porachunków i nie po to piszę ten tekst. Chcę pokazać, jak poradzić sobie z krytyką, która jest nieodłącznym składnikiem każdej pracy twórczej. Wszystko jedno, czy jesteś artystą, inżynierem, dziennikarzem, programistą, grafikiem, blogerem, wynalazcą czy &#8220;wymyślaczem&#8221; jakichkolwiek innych nowych idei. Krytyka zawsze cię dopadnie. W trakcie pracy albo zaraz po niej. To jak sobie z tym poradzisz, będzie miało duże znaczenie dla twojego samopoczucia, twojego rozwoju zawodowego i twojego życia.</p>
<p>Wyszło mi jedenaście punktów. Oto one:</p>
<p><strong>1. Nie słuchać obcych</strong> &#8212; Na świecie jest pełno różnych dziwnych ludzi, których nie znamy. Dlaczego ich zdanie na nasz temat ma nas obchodzić? Może są chorzy psychicznie, może mają kłopoty z używkami, może właśnie mają słaby dzień, bo potrącił ich tramwaj. Co nas to obchodzi? Nic.</p>
<p><strong>2. Nie słuchać anonimów</strong> &#8212; Internet jest pełen anonimów ochoczo wygłaszających opinie na każdy temat. Należy ich olewać całkowicie i konsekwentnie. Jeśli ktoś nie ma odwagi się podpisać, nie jest wart słuchania. Chyba że ich anonimowość jest solidnie i mocno umotywowana. W totalitarnych reżimach niepokorni blogerzy muszą ukrywać swą tożsamość w obawie o swoje życie &#8212; tutaj anonimowość jest usprawiedliwiona.</p>
<p><strong>3. Nie słuchać frustratów</strong> &#8212; Najprostszym sposobem na poprawienie sobie samopoczucie u frustrata jest oplucie kogoś innego. Najlepiej oczywiście kogoś, kto w jakiejś dziedzinie odniósł sukces. Im większy sukces tym więcej plujących frustratów. To sprawdzona proporcja. Nie przejmować się tym. Czyjaś frustracja nie jest naszym problemem.</p>
<p><strong>4. Nie przejmować się obelgami</strong> &#8212; Obelgi, wyzwiska, nieuzasadnione emocje &#8212; nie czytać, nie słuchać. Jeśli ktoś nie umie grzecznie, rzeczowo i na temat się wysłowić, nie zasługuje na uwagę.</p>
<p><strong>5. Na chamstwo reagować chamstwem</strong> &#8212; Czasami niestety zdarzają się ataki agresywnych chamów. Kilka razy mi się to zdarzyło i na początku nie bardzo wiedziałem, jak sobie z tym radzić. Teraz wiem. Trzeba być grzecznym dla grzecznych. Dla chamów trzeba być chamskim i agresywnym. To pomaga.</p>
<p><strong>6. Słuchać ludzi, których znamy</strong> &#8212; Bliscy, przyjaciele, ci co dobrze nam życzą, mają zazwyczaj wiele ciekawych rzeczy do powiedzenia. Trzeba ich uważnie posłuchać i postarać się odszyfrować, co tak naprawdę chcą nam powiedzieć. To kopalnia cennych wskazówek, które nie zawsze należy brać pod uwagę.</p>
<p><strong>7. Słuchać prawdziwych fachowców z naszej branży</strong> &#8212; Słuchać tych, których uważamy za lepszych od siebie w danej dziedzinie. Co mnie obchodzi zdanie człowieka, który nigdy w życiu nie zrobił żadnego filmu? Ale gdy rozmawiam z Machulskim, Chęcińskim, Chmielewskim czy Kawalerowiczem to co innego. Każde słowo tej rozmowy może być na wagę złota.</p>
<p><strong>8. Nie krytykować innych</strong> &#8212; Bo i po co? Dobra energia jest zawsze lepsza od złej energii. To co pozytywne i twórcze, lepsze jest od tego, co negatywne i krytyczne. Przynajmniej dla twórcy i człowieka pracującego kreatywnie.</p>
<p><strong>9. Nie słuchać pochwał</strong> &#8212; Bo i po co? Pochlebcy zawsze są interesowni. Pochwały mogą sprowadzić nas na manowce i obudzić gorące źródła wody sodowej, która uderzy nam do głowy i ani się nie obejrzymy jak zrobi z nas idiotów.</p>
<p><strong>10. Wierzyć TYLKO sobie</strong> &#8212; Trzeba zawsze być sobą i słuchać tylko siebie. Banał? Owszem. Ale czyni cuda.</p>
<p><strong>11. Robić swoje</strong> &#8212; Psy szczekają, karawana jedzie dalej &#8212; znacie to? To moje ulubione przysłowie. Albo to o banknocie studolarowym, który mimo że jest taki fajny to i tak nie każdemu się podoba. Nie ma na świecie czegoś takiego, co by się wszystkim podobało. Dlatego trzeba robić swoje. Tak żeby nam się podobało.</p>
<p>Praca kreatywna wymaga siły, charakteru i odwagi. Krytyka może nam to łatwo odebrać. Często właśnie taki jest jej cel. Tak bardzo potrzebujemy akceptacji i tak bardzo chcemy być chwaleni, że krytyka może nas skutecznie zblokować, doprowadzić do depresji i w końcu skutecznie uciszyć.</p>
<p>Chyba, że jej nie słuchamy, chyba, że umiemy sobie z nią radzić. Tworzenie i działanie jest zawsze cenniejsze od gadania i komentowania.</p>
<p><em>(Inne artykuły z serii “Alchemia Kreatywności” znajdują się w kategorii “<a href="http://piotrweresniak.com/category/kreatywnosc/">Kreatywność</a>“)</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/451/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/451/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/451/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/451/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/451/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/451/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/451/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/451/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/451/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/451/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=451&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2009/09/21/alchemia-kreatywnosci-11-sposobow-jak-sobie-radzic-z-krytyka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2009/09/krytyk.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">krytyk</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Alchemia Kreatywności &#8212; Trzeba zawsze myśleć pod prąd.</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2009/08/31/alchemia-kreatywnosci-trzeba-zawsze-myslec-pod-prad/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2009/08/31/alchemia-kreatywnosci-trzeba-zawsze-myslec-pod-prad/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 31 Aug 2009 14:26:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[niezależne myślenie]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=407</guid>
		<description><![CDATA[Myślenie nie jest rzeczą łatwą. Najprościej jest nie myśleć wcale (i tak czyni większość ludzi), albo myśleć tylko trochę i wiernie podążać za tzw. &#8220;autorytetami&#8221; (tak czyni większość elit). Jest to wygodne, bezpieczne i nie wymaga większego wysiłku.
Jeśli jednak chcemy być ludźmi kreatywnymi, jeśli chcemy naszą kreatywność rozwijać, trenować i pielęgnować, powinniśmy zacząć myśleć samodzielnie. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=407&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-408" title="do_not_follow_the_leader" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2009/08/do_not_follow_the_leader.jpg?w=150&#038;h=118" alt="do_not_follow_the_leader" width="150" height="118" />Myślenie nie jest rzeczą łatwą. Najprościej jest nie myśleć wcale (i tak czyni większość ludzi), albo myśleć tylko trochę i wiernie podążać za tzw. &#8220;autorytetami&#8221; (tak czyni większość elit). Jest to wygodne, bezpieczne i nie wymaga większego wysiłku.</p>
<p>Jeśli jednak chcemy być ludźmi kreatywnymi, jeśli chcemy naszą kreatywność rozwijać, trenować i pielęgnować, powinniśmy zacząć myśleć samodzielnie. Jest to niestety droga trudna, niewygodna, czasami nawet niebezpieczna, ale innego wyjścia nie ma. Kreatywność i niezależne myślenie są jak kawa i papierosy &#8212; jedno bez drugiego traci sens.</p>
<p><span id="more-407"></span>Myślenie samodzielne, niezależne, na przekór, wbrew modom i autorytetom zawsze było najkrótszą drogą pod katowski topór. Każda władza oprócz rządzenia przy pomocy miecza (karabinu, bomby atomowej) zawsze miała potrzebę sprawowania &#8220;rządu dusz&#8221;. Przez wieki wmawiano ludziom, że trzeba mieć jakiś autorytet i trzeba go słuchać. Tych, którzy myśleli inaczej najczęściej zabijano, a w najlepszym wypadku zamykano w lochu.</p>
<p>Historia pełna jest przykładów tego jak niezależne, kreatywne, nowatorskie myślenie było tępione przez twardogłowe reżimy. Kreatywność była dla nich bardzo niebezpieczna i w wielu miejscach na świecie nadal jest.</p>
<p>Zawsze jak o tym myślę, mam przed oczami leżącego na łożu śmierci Galileusza, który po długich zmaganiach ze Świętą Inkwizycją, dopiero w godzinie śmierci odważył się powiedzieć &#8220;&#8230; a jednak się kręci.&#8221; Gdyby wcześniej ogłosił, że zgadza się z Kopernikiem (wówczas na Indeksie) to z pewnością nie dożyłby swoich 77 lat.</p>
<p>Ale co tak naprawdę ma wspólnego niezależne myślenie z kreatywnością?</p>
<p>Bardzo wiele.</p>
<ul>
<li>Czy kreatywny Mikołaj Kopernik stworzyłby swoją nowatorską teorię heliocentryczną gdyby ślepo wierzył autorytetowi kościoła katolickiego?</li>
<li>Czy za obrazy impresjonistów francuskich płacono by dzisiaj milionowe kwoty gdyby malowali tak jak ich nauczono w szacownej akademii?</li>
<li>Czy Antonio Gaudi byłby uważany za największego architekta swoich czasów, gdyby grzecznie podążał za ówczesnymi modami?</li>
<li>Czy Warren Buffett byłby dziś jednym z najbogatszych ludzi na świecie gdyby inwestował na giełdzie tak jak większość giełdowych graczy?</li>
</ul>
<p>Wszystkie cztery pytania są oczywiście mocno retoryczne. Pokazują one jedno: kreatywność i myślenie pod prąd to właściwie to samo.</p>
<p>Ale co to właściwie znaczy myśleć pod prąd?</p>
<p>To znaczy &#8212; KWESTIONOWAĆ.</p>
<p>Jedno proste słowo. Wszystko należy kwestionować i podważać tylko po to, żeby sprawdzić, czy przypadkiem nie wciska nam się kitu. Każdy kij ma dwa końce, czasami trzy a czasami pięć. Na każdą rzecz można spojrzeć z innej perspektywy. Każdy osąd ma swój przeciw osąd. Każdy argument ma przeciwargument, teza &#8212; antytezę. I żeby dojść do SWOJEGO ZDANIA trzeba umieć myśleć o rzeczach widzianych z różnych stron. Trzeba rozważać różne punkty widzenia i wybrać (lub stworzyć!) ten, który nam odpowiada.</p>
<p>Ponieważ podpunkty robią ostatnio zawrotną karierę, oto kilka przykładów dochodzenia do WŁASNEGO ZDANIA w podpunktach:</p>
<ul>
<li><strong>Polityka</strong> &#8212; Partia Przystojnych i Postępowych walczy zaciekle z Partią Brzydali Tradycjonalistów. Scena polityczna polaryzuje się. Każdy opowiada się albo za jednymi, albo za drugimi. Trzeciej opcji prawie nie słychać. A przecież świat nie dzieli się w ten sposób, są jeszcze inne partie, są inne postawy, inne poglądy. Jeśli dałeś sobie narzucić spór, to znaczy, że dałeś sobie narzucić wizję świata.</li>
<li><strong>Nauka </strong>&#8211; Globalne ocieplenie jest w modzie i ma wielu apostołów i wyznawców. Ale przecież hipoteza o tym, że ocieplanie się atmosfery jest spowodowane ludzką działalnością nie jest jak na razie udowodniona. Jeśli przekonał cię film dokumentalny Ala Gore&#8217;a &#8220;An Inconvenient Truth&#8221;, poszukaj dokumentu wręcz przeciwnego &#8220;The Great Global Warming Swindle&#8221; i poznaj argumenty naukowców, którzy żadnego globalnego ocieplenia nie stwierdzają.</li>
<li><strong>Medycyna </strong>&#8211; Lekarze twierdzą, że należy jeść dużo jarzyn i owoców. Że to najzdrowsza dieta. Miliony ludzi na ziemi w to wierzą, setki gazet codziennie zakazują jedzenia masła i boczku itd. Ale jest pogląd przeciwny. Czy wiesz coś o dietach niskowęglowodanowych, białkowych, wysokotłuszczowych? Czy słyszałeś o doktorze Janie Kwaśniewskim, który leczy nieuleczalne choroby dietą tłuszczową?</li>
</ul>
<p>I tak dalej, i tak dalej.</p>
<p>Wiara w &#8220;autorytety&#8221;, ślepe uleganie modom myślowym, prądom i trendom to prosta droga do intelektualnej stagnacji. A jak już wspominałem we wcześniejszych <a href="http://piotrweresniak.com/category/kreatywnosc/">artykułach</a>, dla kreatywnego umysłu nie ma nic gorszego niż stagnacja. Stagnacja jest dokładnym przeciwieństwem kreacji i kreatywności.</p>
<p>Dlatego:</p>
<ul>
<li>kwestionuj</li>
<li>szukaj</li>
<li>zaprzeczaj</li>
<li>nie słuchaj</li>
<li>nie wierz</li>
<li>sprawdzaj</li>
<li>dyskutuj</li>
<li>myśl</li>
</ul>
<p>&#8230; i nigdy nie pozwól, żeby ktoś myślał za ciebie.</p>
<p><em>(Inne artykuły z serii “Alchemia Kreatywności” znajdują się w kategorii “<a href="http://piotrweresniak.com/category/kreatywnosc/">Kreatywność</a>“)</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/407/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/407/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/407/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/407/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/407/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/407/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/407/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/407/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/407/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/407/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=407&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2009/08/31/alchemia-kreatywnosci-trzeba-zawsze-myslec-pod-prad/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2009/08/do_not_follow_the_leader.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">do_not_follow_the_leader</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Alchemia Kreatywności &#8212; Mózg Nieużywany Zanika!</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2009/08/18/alchemia-kreatywnosci-mozg-nieuzywany-zanika/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2009/08/18/alchemia-kreatywnosci-mozg-nieuzywany-zanika/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 Aug 2009 06:45:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[mózg]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[trening twórczy]]></category>
		<category><![CDATA[umysł]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=380</guid>
		<description><![CDATA[Chcesz być chodziarzem &#8212; chodź. Chcesz być pływakiem &#8212; pływaj. Chcesz dobrze jeździć samochodem &#8212; siadaj za kierownicę kiedy tylko się da. Chcesz być silny &#8212; podnoś ciężary.
A jak ktoś chce być kreatywny, to co ma robić?
Trenować. Krótka, prosta, oczywista odpowiedź. Trening czyni mistrza i jest to stwierdzenie tak samo banalne i oklepane jak prawdziwe. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=380&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-381" title="brain" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2009/08/brain.jpg?w=150&#038;h=173" alt="brain" width="150" height="173" />Chcesz być chodziarzem &#8212; chodź. Chcesz być pływakiem &#8212; pływaj. Chcesz dobrze jeździć samochodem &#8212; siadaj za kierownicę kiedy tylko się da. Chcesz być silny &#8212; podnoś ciężary.</p>
<p>A jak ktoś chce być kreatywny, to co ma robić?</p>
<p>Trenować. Krótka, prosta, oczywista odpowiedź. Trening czyni mistrza i jest to stwierdzenie tak samo banalne i oklepane jak prawdziwe. Bardzo prawdziwe. Tym bardziej, że kolejne znane prawo przyrody mówi: &#8220;Organ nieużywany zanika&#8221;. Zasady ewolucji są nieubłagane i w przypadku znikających mózgów widać to niestety bardzo często.</p>
<p>Jak zatem trenować mózg żeby nie zanikł? Jak go trenować do specyficznej i trudnej pracy kreatywnej? Czy w ogóle da się wytrenować tę umiejętność?</p>
<p><span id="more-380"></span></p>
<p>Myślę, że się da. Oczywiście nie każdy może być od razu Einsteinem, Picassem, Edisonem czy Teslą. Na to jak zostać geniuszem nie ma recepty, bo są to sprawy nadprzyrodzone. Są jednak proste sposoby na utrzymanie mózgu w dobrej formie, na ciągłe stymulowanie go do myślenia, na utrzymywanie ruchu naszym życiu intelektualnym. A taki ruch musi w końcu zaowocować wzrostem kreatywności. W końcu kreatywność polega w dużej mierze na kojarzeniu ze sobą idei pozornie bardzo odległych. Jeśli po naszym umyśle nie fruwają żadne idee, to na twórcze myślenie nie ma szans.</p>
<p>A teraz do rzeczy. Oto czynności treningowe dla twórczego umysłu w kolejności przypadkowej:</p>
<ul>
<li><strong>Szukaj Inspiracji</strong> &#8212; O tym było w <a href="http://piotrweresniak.com/2009/07/22/alchemia-kreatywnosci-inspiracja-zapomniana-bogini/">poprzednim artykule</a> więc nie będę się powtarzał. Jedno jest pewne, Inspiracja to dopływ nowych idei do naszego umysłu. Bez nowych idei tkwimy w stagnacji.</li>
<li><strong>Miej rozległe zainteresowania</strong> &#8212; Interesowałeś się ostatnio postępem w dziedzinie produkcji elektrycznych samochodów? A może tzw. pasywnymi domami, które ogrzewają się tylko ciepłem swoich mieszkańców? Wiesz jak wyprodukować w domu prawdziwe piwo? Wiesz jak wygląda kadłub statku, który jest odporny na kołysanie fal morskich? I tak dalej, i tak dalej. Im więcej zainteresowań, tym więcej idei ma nasz twórczy umysł do dyspozycji przy tworzeniu czegoś nowego.</li>
<li><strong>Ciągłe się ucz. Zgłębiaj temat ile się da</strong> &#8212; Jak dorwiesz coś ciekawego, coś co cię zafascynowało, co wydaje się pasjonujące, nie odpuszczaj. Drąż temat. Szukaj kolejnych publikacji, informacji i opinii (Internet!). Stań się specjalistą. Im więcej masz takich &#8220;specjalności&#8221; tym lepiej.</li>
<li><strong>Czytaj</strong> &#8212; To dość oczywiste i nie wymaga specjalnych wyjaśnień. Słowo pisane jest świetnym nośnikiem idei i należy czytać ile się da.</li>
<li><strong>Pisz</strong> &#8212; Nie musisz wcale pisać dla innych. Nie każdy musi zaraz być autorem. Pisz dla siebie. To spora przygoda intelektualna zobaczyć swoje myśli zapisane w słowach. Pisz pamiętnik. Opisuj nie tylko wydarzenia ale też przemyślenia. Nic tak nie porządkuje myśli jak pisanie.</li>
<li><strong> Dyskutuj, rozmawiaj, wymieniaj poglądy</strong> &#8212; Dyskusje i spory bywają bardzo stymulujące i doskonale robią twojemu mózgowi. Oczywiście tylko wtedy gdy jest to dyskusja, a nie pyskówka. Bardzo ciekawe rozmowy można prowadzić na forach internetowych, serwisach społecznościowych i blogach.</li>
<li><strong>Graj, zabawiaj się intelektualne</strong> &#8212; Mózg uwielbia zabawy. Byle by tylko nie były zbyt mechaniczne. Trzeba tak dobierać sobie łamigłówki, żeby zawsze stanowiły wyzwanie dla intelektu, nie tylko dla ciała. Gry komputerowe to kraina ewidentnie warta odkrycia.</li>
<li><strong>Usprawniaj codzienne życie</strong> &#8212; Staraj się racjonalnie i pragmatycznie podchodzić do najprostszych życiowych problemów. Staraj się być kreatywny w ich rozwiązywaniu. Przykład: ponieważ (niestety) palę papierosy stanąłem przed problemem ich zapachu w mieszkaniu. Teraz mam zakręcane popielniczki (popiół śmierdzi najbardziej) i tak kieruję mikroprzeciągami, że nigdy nie czuć dymu. Lekko to zakręcone &#8212; fakt, ale pokazuje twórcze podejście do trywialnego problemu.</li>
<li><strong>Sztuka! Obcuj ze sztuką</strong> &#8212; Oglądaj filmy, czytaj poezję i powieści, słuchaj muzyki, patrz na obrazy i zdjęcia. Sztuka to największa przygoda intelektualno- emocjonalna w życiu człowieka. Trzeba z nią obcować ile się da.</li>
<li><strong>Myśl o niebieskich migdałach</strong> &#8212; Puszczaj wodze fantazji, pozwalaj sobie na bujanie w obłokach. Nie można cały czas być konkretnym i racjonalnym. Mózg potrzebuje fantazjowania i nie lubi ograniczeń. Każde nowe połączenie pomiędzy neuronami jest cenne dla kreatywnego umysłu.</li>
</ul>
<p>Mózg, mimo że jest naszym najważniejszym organem, jest tylko częścią naszego organizmu. Starożytni mieli świetne porzekadło: &#8220;W zdrowym ciele zdrowy duch.&#8221; Trenując swój umysł nie można zapomnieć o reszcie. Czasem intensywny, długi spacer na świeżym powietrzu czyni cuda. Ale to już temat na inny artykuł z serii &#8220;<a href="http://piotrweresniak.com/category/kreatywnosc/">Alchemia Kreatywności</a>&#8220;, który niebawem nastąpi.</p>
<p>To na razie tyle. Znowu się rozpisałem, ale może komuś się przyda.</p>
<p>(Inne artykuły z serii “Alchemia Kreatywności” znajdują się w kategorii “<a href="http://piotrweresniak.com/category/kreatywnosc/">Kreatywność</a>“)</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/380/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/380/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/380/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/380/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/380/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/380/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/380/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/380/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/380/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/380/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=380&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2009/08/18/alchemia-kreatywnosci-mozg-nieuzywany-zanika/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2009/08/brain.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">brain</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Alchemia Kreatywności &#8212; Inspiracja &#8212; Zapomniana Bogini</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2009/07/22/alchemia-kreatywnosci-inspiracja-zapomniana-bogini/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2009/07/22/alchemia-kreatywnosci-inspiracja-zapomniana-bogini/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Jul 2009 11:52:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[twórczość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=353</guid>
		<description><![CDATA[Kto dzisiaj wie czym tak naprawdę jest Inspiracja? Kto dziś rozumie prawdziwy sens tego magicznego słowa? Kto docenia dziś wagę tego dziwnego, ulotnego zjawiska w życiu, w twórczości, w kreatywnym podejściu do świata?
Niestety niewielu. Śmiem twierdzić nawet, że bardzo niewielu.
Dzisiaj jeśli słyszymy o inspiracji to głównie w jej mocno zwulgaryzowanym znaczeniu &#8212; czyli ktoś coś [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=353&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-354" title="kompas" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2009/07/kompas.png?w=128&#038;h=128" alt="kompas" width="128" height="128" />Kto dzisiaj wie czym tak naprawdę jest Inspiracja? Kto dziś rozumie prawdziwy sens tego magicznego słowa? Kto docenia dziś wagę tego dziwnego, ulotnego zjawiska w życiu, w twórczości, w kreatywnym podejściu do świata?</p>
<p>Niestety niewielu. Śmiem twierdzić nawet, że bardzo niewielu.</p>
<p>Dzisiaj jeśli słyszymy o inspiracji to głównie w jej mocno zwulgaryzowanym znaczeniu &#8212; czyli ktoś coś od kogoś zwalił, ktoś coś skopiował, splagiatował czyiś pomysł. To oczywiście nie ma nic wspólnego z prawdziwą Inspiracją.</p>
<p>Co to zatem jest ta Inspiracja i dlaczego jest tak ważna, powiedziałbym nawet, że KLUCZOWA dla kreatywności?</p>
<p><span id="more-353"></span></p>
<p>Inspiracja to coś, po co kiedyś jeździło się tysiące kilometrów, narażając życie i nie szczędząc środków. Przed laty malarze jeździli po nią do Włoch, do Paryża, jeden nawet popłynął na Polinezję. Pisarze szukali Inspiracji wszędzie gdzie się tylko dało. Pływali po najodleglejszych zakątkach globu, zdobywali Dziki Zachód, cywilizowali Afrykę, Australię i Syberię byle tylko łyknąć kilka haustów NOWEGO, nieznanego i inspirującego.</p>
<p>Dziś z braku nieodkrytych lądów i niezadeptanej jeszcze dziczy po inspirację idzie się do muzeów, galerii, obcych miast i bibliotek. Idzie się jednak coraz rzadziej. Mam wrażenie, że dziś Inspiracja przestała być kluczowym motorem kreatywności. Dziś liczy się szybkość, taniość i pracowitość. Wszystkie te trzy cechy niestety nie zapewnią dobrego efektu tam gdzie pracuje się głównie przy pomocy własnej kreatywności.</p>
<p>Czym zatem jest Inspiracja?</p>
<p>Prawdę mówiąc, jasna i klarowna definicja wydaje mi się niemożliwa. Najlepiej byłoby napisać o tym wiersz, albo nawet poemat, ale na to mam za mało odwagi. Muszę jednak zmierzyć się z tą sprawą, więc spróbuję w podpunktach.</p>
<ul>
<li>Inspiracja to coś NOWEGO, coś do tej pory nieznanego i obcego.</li>
<li>Inspiracja to PRZEŻYWANIE i oswajanie tej nowizny, przekładanie jej na własne widzenie świata.</li>
<li>Inspiracja to EMOCJE związane z tym przekładaniem. To emocje związane ze spotkaniem nowego.</li>
<li>Inspiracja to TWORZYWO dla kreatywności, to jak glina dla rzeźbiarza albo jak kolor dla malarza &#8212; coś z czego można stworzyć coś swojego, unikalnego i niepodobnego do tego co było przedtem.</li>
<li>Inspiracja to nowe DOŚWIADCZNIE, z którego można czerpać. To nowy kawałek naszego życia, który daje owoce.</li>
<li>Inspiracja to RUCH w odróżnieniu od stagnacji, to ciągle nowe pożywienie dla naszego mózgu, nowa treść do przemyślenia, nowe pytania i nowe odpowiedzi.</li>
<li>Inspiracja to POZNAWANIE innych rozwiązań z dziedziny, która nas interesuje. Dla architekta to oglądanie budowli innych architektów, dla chirurga to podglądanie innych chirurgów, dla malarza to wizyta we florenckich kościołach i oglądanie tego, co jego koledzy namalowali tam przed wiekami.</li>
<li>Inspiracja to SZUKANIE nie wiadomo czego i ZNAJDOWANIE zaskakującego.</li>
</ul>
<p>Dlaczego Inspiracja jest taka ważna?</p>
<p>Ponieważ nie da się stworzyć czegoś z niczego. Księga Rodzaju opisuje tylko jeden taki wypadek i od tamtego czasu kolejnych udanych &#8220;stworzeń z niczego&#8221; nie zanotowano. Tak więc cała nasza ludzka kreatywność to tylko mniejsze lub większe PRZETWORZENIA. A żeby coś twórczo przetworzyć trzeba mieć z czego. I po to właśnie jest Inspiracja.</p>
<p>Gdzie więc dzisiaj, w świecie w którym liczy się głównie szybkość, taniość i produktywność szukać Inspiracji?</p>
<p>Tam gdzie zawsze &#8212; wszędzie. W tej kwestii nic od wieków się nie zmienia.</p>
<p>Gdyby Chopin nie chodził na wiejskie wesela, nie byłoby jego Mazurków, Polonezów i Preludiów. Gdyby Paul Gauguin nie popłynął na egzotyczną Polinezję nikt by dziś o nim nie pamiętał. Gdyby Gabriel Garcia Marquez nie słuchał uważnie opowieści babci, dziadka i mamy nie mielibyśmy &#8220;Stu lat samotności&#8221;. Gdyby Mark Twain nie pływał parowcem po Missisipi nie byłoby Marka Twaina. Gdyby Hemingway nie był na wojnie w Hiszpanii, albo nie łowił marlinów na Karaibach to o czym by pisał? Gdyby chmara architektów z Europy nie pojechała w XIV i XV wieku na wakacje do Włoch i Grecji nie byłoby europejskiego renesansu. Gdyby Ian Fleming nie pracował w czasie drugiej wojny światowej w brytyjskim wywiadzie nie byłoby dziś filmów z Jamesem Bondem&#8230;</p>
<p>I tak dalej&#8230; i tak dalej&#8230;</p>
<p>Historia ludzkiej kreatywności jest tak naprawdę historią podróży, spotkań, fascynacji, obserwacji i oczywiście Inspiracji.</p>
<p>Jeśli zatem chcesz znaleźć Inspirację wybierz się w podróż, nie musi być wcale daleka, kosztowna i egzotyczna, ważne, żeby była. Spotykaj innych ludzi i słuchaj, co mają do powiedzenia. Czytaj dobre książki, oglądaj rzeczy, których do tej pory nie widziałeś, jedz potrawy, których do tej pory nie próbowałeś i rób rzeczy, których do tej pory nie robiłeś. Inspiracja zapewniona.</p>
<p>Jest tylko jeden warunek. Trzeba to wszystko robić POWOLI. Szybkość, pośpiech i niecierpliwość to najwięksi wrogowie Inspiracji.</p>
<p>(Inne artykuły z serii “Alchemia Kreatywności” znajdują się w kategorii “<a href="http://piotrweresniak.com/category/kreatywnosc/">Kreatywność</a>“)</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/353/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/353/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/353/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/353/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/353/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/353/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/353/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/353/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/353/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/353/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=353&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2009/07/22/alchemia-kreatywnosci-inspiracja-zapomniana-bogini/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2009/07/kompas.png" medium="image">
			<media:title type="html">kompas</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Alchemia Kreatywności &#8212; Jak Zmusić Mózg do Pracy &#8212; Motywacja</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2009/06/30/alchemia-kreatywnosci-jak-zmusic-mozg-do-pracy-motywacja/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2009/06/30/alchemia-kreatywnosci-jak-zmusic-mozg-do-pracy-motywacja/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Jun 2009 13:40:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[mózg]]></category>
		<category><![CDATA[motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[twórczość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=328</guid>
		<description><![CDATA[Żaden organizm biologiczny na Ziemi nie lubi wydatkować zgromadzonej wcześniej energii. W biologii zjawisko ma to swoją naukową nazwę i jest uznawane za bardzo racjonalną zdobycz procesu ewolucji. W przypadku ludzi nazywa się to &#8220;lenistwo&#8221; i ma zdecydowanie negatywne konotacje, jest nawet zaliczane do siedmiu grzechów głównych. Moim zdaniem niesłusznie.
Mózg ludzki jest najbardziej złożoną substancją [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=328&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-329" title="bomba" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2009/06/bomba.png?w=128&#038;h=128" alt="bomba" width="128" height="128" />Żaden organizm biologiczny na Ziemi nie lubi wydatkować zgromadzonej wcześniej energii. W biologii zjawisko ma to swoją naukową nazwę i jest uznawane za bardzo racjonalną zdobycz procesu ewolucji. W przypadku ludzi nazywa się to &#8220;lenistwo&#8221; i ma zdecydowanie negatywne konotacje, jest nawet zaliczane do siedmiu grzechów głównych. Moim zdaniem niesłusznie.</p>
<p>Mózg ludzki jest najbardziej złożoną substancją z jaką do tej pory człowiek zetknął się we wszechświecie. Jest też najbardziej energochłonnym z ludzkich narządów. Jest jednocześnie narządem regulującym nasze zachowanie i nasze wydatkowanie energii. Bardzo trudno jest go zmusić do tego, żeby wziął się do roboty. Widać to wszędzie, na każdym kroku.</p>
<p>Jak zatem zmusić nasz mózg do pracy?</p>
<p><span id="more-328"></span>Trzeba mu stworzyć MOTYWACJĘ. Innymi słowy &#8212; trzeba go przekonać.</p>
<p>Zasadniczo są dwa rodzaje motywacji:</p>
<ul>
<li>motywacja płynąca od innych ludzi</li>
<li>motywacja, którą sami sobie stwarzamy</li>
</ul>
<p>Motywacja płynąca od innych ludzi to zagadnienie bardzo wyczerpująco opisane w niezliczonych mniej lub bardziej naukowych poradnikach zarządzania, kierownikowania i menadżerstwa. Przełożeni mogą motywować swoich podwładnych na różne sposoby &#8212; prośbą, groźbą, szantażem, atakiem na poczucie własnej wartości, karą lub nagrodą finansową, mamieniem perspektywą rychłego awansu itd. itd. Metody te niewiele różnią się od tortur i są zazwyczaj bardzo skuteczne w motywowaniu mózgu (i nie tylko mózgu) do pracy.</p>
<p>A co jeśli nie mamy (nie chcemy mieć) przełożonego? Co jeśli pracujemy sami i sami musimy zmusić mózg do pracy kreatywnej?</p>
<p>Wtedy jest dużo, dużo trudniej bo wtedy nasz mózg sam musi się kopnąć w d&#8230; i sam zmusić do roboty. Każdy kto kiedykolwiek próbował sam siebie kopnąć w d&#8230; wie jakie to trudne. Jest na to jednak kilka sposobów.</p>
<p>Pierwszym z nich jest PRZEMOC. Jest to sposób bardzo skuteczny i praktykowany szeroko z doskonałymi rezultatami przez wielu ludzi pracujących kreatywnie.</p>
<p>Przemoc wobec własnego mózgu polega na stworzeniu takiego rytmu życia i pracy, że mózg nie ma innego wyjścia i musi pracować. Na przykład &#8212; mamy do napisania książkę, scenariusz, pracę magisterską, doktorską, projekt architektoniczny, symfonię czy cokolwiek innego, nad czym praca zajmie nam więcej czasu. Ustalamy porządek dnia i trzymamy się go z uporem maniaka. Siadamy do pracy zawsze, bez względu na wszystko, choćby się waliło-paliło.</p>
<p>Po paru dniach dociera już do naszej mózgownicy, że powiedzmy od ósmej rano do trzynastej siedzimy przy komputerze i pracujemy. Codziennie! Nieodwołalnie! Bez żadnych wolnych sobót, leniwych niedziel i długich weekendów. Zawsze! I tym dłużej będzie trwała ta katorga im nasza produktywność będzie mniejsza. Nawet jak przez cały dzień nie napiszemy ani jednej literki, ani jednej nutki, czy cyfry &#8212; siedzimy.</p>
<p>To doskonały argument dla naszego leniwego mózgu. Im szybciej wywiąże się z narzuconego mu zadania, tym szybciej doczeka się błogiego lenistwa. Musi więc pracować. Pod warunkiem oczywiście, że zachowamy żelazną konsekwencję i nie damy się odciągnąć od naszego świętego czasu pracy żadnemu &#8220;racjonalnemu&#8221; argumentowi. A pamiętajmy, że mózg jest mistrzem w wymyślaniu &#8220;racjonalnych&#8221; argumentów, żeby tylko wymigać się od pracy.</p>
<p>Innym sposobem na samodzielne motywowanie mózgu do pracy jest ZABAWA.</p>
<p>Mózg lubi się bawić. Lubi wszelkiego rodzaju łamigłówki, paradoksy, zagadki i gry. Jeśli potrafimy naszą pracę twórczą przedstawić naszemu mózgowi jako zabawę, grę, łamigłówkę &#8212; będzie się bawił. Jak to może wyglądać w praktyce? Już podaję przykład z mojego podwórka.</p>
<p>Jeszcze do niedawna pisałem scenariusze według drabinki. To metoda zalecana przez wszystkie poradniki pisania scenariuszy (również przez moją <a href="http://piotrweresniak.com/2009/04/11/alchemia-scenariusza-filmowego/">Alchemię Scenariusza Filmowego</a>). Polega to na tym, że najpierw wymyślamy konspekt, plan całości w krótkich punktach. Kiedy cała struktura narracyjna jest już opracowana zaczynamy pisać właściwy tekst. Wówczas pisanie jest po prostu wypełnianiem drabinki. Podobnie pracuje wielu pisarzy &#8212; John Grisham przyznaje, że wiele czasu spędza nad drabinką.</p>
<p>Teraz od pewnego czasu nie robię drabinki. Siadam do pisania i piszę po kolei, zdanie po zdaniu, scena po scenie, rozdział za rozdziałem. Nie wiem gdzie zmierzam, nie mam planu, nie mam wymyślone co dalej.</p>
<p>Ten sposób pisania mój mózg traktuje jako zabawę. Podczas pracy targają mną klasyczne emocje powstające przy obcowaniu z każdym dziełem dramaturgicznym &#8212; &#8220;Co będzie dalej?&#8221;; &#8220;Jak to się skończy?&#8221;; &#8220;Do czego to doprowadzi?&#8221;. W ten sposób pisząc &#8212; sam siebie bawię. I pisze mi się dużo lepiej niż kiedy po prostu wypełniałem wcześniej wymyślone drabinki.</p>
<p>Oczywiście te dwa sposoby motywowania mózgu do pracy kreatywnej &#8212; PRZEMOC i ZABAWA &#8212; działają najlepiej jak uda się je połączyć. Trzeba po prostu zaprząc mózg do kieratu i przekonać go, że nie ma lepszej zabawy niż chodzenie w kieracie. Wymaga to trochę samozaparcia i pomysłowości, ale da się zrobić.</p>
<p>(inne artykuły z serii “Alchemia Kreatywności” znajdują się w kategorii “<a href="http://piotrweresniak.com/category/kreatywnosc/">Kreatywność</a>“)</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/328/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/328/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/328/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/328/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/328/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/328/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/328/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/328/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/328/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/328/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=328&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2009/06/30/alchemia-kreatywnosci-jak-zmusic-mozg-do-pracy-motywacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2009/06/bomba.png" medium="image">
			<media:title type="html">bomba</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Alchemia Kreatywności &#8212; Czekanie na Wenę</title>
		<link>http://piotrweresniak.com/2009/06/17/alchemia-kreatywnosci-czekanie-na-wene/</link>
		<comments>http://piotrweresniak.com/2009/06/17/alchemia-kreatywnosci-czekanie-na-wene/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Jun 2009 15:56:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Wereśniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[twórczość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=305</guid>
		<description><![CDATA[Potocznie kreatywność z tym się właśnie kojarzy &#8212; z weną, natchnieniem, olśnieniem, twórczym szałem czy łaską tworzenia spływającą wprost od Muz. Nic bardziej błędnego.
Kreatywność to STAŁA, nie chwilowa i okazjonalna, gotowość mózgu do stwarzania nowych idei i nowatorskiego rozwiązywania nieoczekiwanych problemów. Taka stała gotowość do kreacji nie jest łatwa do osiągnięcia, ale na szczęście są [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=305&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-306" title="klepsydra" src="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2009/06/klepsydra.png?w=128&#038;h=128" alt="klepsydra" width="128" height="128" />Potocznie kreatywność z tym się właśnie kojarzy &#8212; z weną, natchnieniem, olśnieniem, twórczym szałem czy łaską tworzenia spływającą wprost od Muz. Nic bardziej błędnego.</p>
<p>Kreatywność to STAŁA, nie chwilowa i okazjonalna, gotowość mózgu do stwarzania nowych idei i nowatorskiego rozwiązywania nieoczekiwanych problemów. Taka stała gotowość do kreacji nie jest łatwa do osiągnięcia, ale na szczęście są na to sposoby.</p>
<p><span id="more-305"></span>Oczywiście wena i natchnienie to zjawiska które czasem się zdarzają, to stany umysłu jak najbardziej realne i wcale nie takie rzadkie. Przez swą efemeryczność, niestałość i okazjonalność są jednak mało przydatne dla kogoś, kto poważnie myśli o pracy kreatywnej. Od tysiącleci wychwalali natchnienie poeci i właśnie dla nich nadaje się ono najlepiej.</p>
<p>Wszędzie tam gdzie kreacja ogranicza się do jednego, bądź kilku prostych konceptów, gdzie tworzy się wiersz, piosenkę, slogan reklamowy, dzieło sztuki konceptualnej oparte na jednym oryginalnym pomyśle, szlagworcie, czy metaforze &#8212; tam natchnienie i wena mogą zdziałać cuda. I znane są tego liczne przypadki od mojego ulubionego Jana Kochanowskiego, poprzez Mickiewicza, Marcela Duchampa aż po piosenki Beatlesów i poezję Szymborskiej.</p>
<p>Co jednak począć gdy jest się projektantem mostu wiszącego nad dwukilometrową cieśniną? Co jeśli się pisze stu stronicowy scenariusz filmu fabularnego, albo pięciokrotnie większą powieść? Co jeśli wymyśla się właśnie nowy rodzaj elektrowni atomowej, albo projektuje linię technologiczną do przemysłowej syntezy nowo odkrytego leku?</p>
<p>Innymi słowy &#8212; co może dać czekanie na wenę komuś, kto zajmuje się kreacją wielkiej, skomplikowanej struktury myślowej, dużo większej, niż wiersz, piosenka czy spot reklamowy? Co może dać krótkotrwała wena komuś kto pracuje nad jedną prototypową rzeczą miesiącami, albo latami, dzień po dniu?</p>
<p>Prawdę mówiąc niewiele.</p>
<p>Czasem taka wena czy natchnienie bardzo się przydaje, pozwala ruszyć z miejsca, pozwala rozwiązać kolejny problem, który nagle się pojawił i wydaje się być nierozwiązywalny. Czekanie na wenę jednak nie może być główną metodą pracy pisarza, architekta, konstruktora czy naukowca. Czasami można czekać miesiącami i nie doczekać się na natchnienie, a robota musi iść do przodu.</p>
<p>Jak zatem wywołać we własnym mózgu stan permanentnej weny? Jak doprowadzić swój umysł do regularnej, kreatywnej pracy bez względu na obecność czy nieobecność natchnienia? O tym właśnie jest ten poradnik i o tym będą traktowały kolejne wpisy &#8220;Alchemii Kreatywności&#8221;:</p>
<ul>
<li>mózg trzeba odpowiednio <a href="http://piotrweresniak.com/2009/06/30/alchemia-kreatywnosci-jak-zmusic-mozg-do-pracy-motywacja/">motywować</a></li>
<li>trzeba mu zapewnić sensowną <a href="http://piotrweresniak.com/2009/07/22/alchemia-kreatywnosci-inspiracja-zapomniana-bogini/">inspirację</a></li>
<li>dać solidny odpoczynek</li>
<li>trzeba mu stworzyć stały schemat działania i pracy</li>
<li>trzeba go dobrze odżywiać i wietrzyć</li>
<li>trzeba dać mu stały <a href="http://piotrweresniak.com/2009/08/18/alchemia-kreatywnosci-mozg-nieuzywany-zanika/">trening twórczy</a></li>
<li>zapewnić optymalne warunki emocjonalne do kreatywnego myślenia</li>
<li>rozpoznać własne predyspozycje co do sposobu w jaki nasz umysł pracuje najlepiej</li>
</ul>
<p>Trzeba wreszcie, jak już wszystko zawiedzie, umieć rozpoznać nadchodzącą wenę i wykorzystać ten, rzadki moment olśnienia absolutnie do maksimum.</p>
<p>Bo to, że wena nie może być głównym sposobem na pracę twórczą nie znaczy wcale, że należy ją lekceważyć. Kreatywność jest czynnością tak unikalną i trudną, że trzeba chwytać się każdego sposobu na uzyskanie efektu. Wena, natchnienie, olśnienie jest jednym z tych sposobów i czasami czekanie się opłaca.</p>
<p>(inne artykuły z serii &#8220;Alchemia Kreatywności&#8221; znajdują się w kategorii &#8220;<a href="http://piotrweresniak.com/category/kreatywnosc/">Kreatywność</a>&#8220;)</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/piotrweresniak.wordpress.com/305/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/piotrweresniak.wordpress.com/305/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/piotrweresniak.wordpress.com/305/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/piotrweresniak.wordpress.com/305/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/piotrweresniak.wordpress.com/305/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/piotrweresniak.wordpress.com/305/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/piotrweresniak.wordpress.com/305/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/piotrweresniak.wordpress.com/305/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/piotrweresniak.wordpress.com/305/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/piotrweresniak.wordpress.com/305/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=piotrweresniak.com&blog=7232394&post=305&subd=piotrweresniak&ref=&feed=1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotrweresniak.com/2009/06/17/alchemia-kreatywnosci-czekanie-na-wene/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/743748cbb2f7b241870cba75fcf2612c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://piotrweresniak.files.wordpress.com/2009/06/klepsydra.png" medium="image">
			<media:title type="html">klepsydra</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>