Co kamera lubi
Opublikowane: 15 Kwiecień 2011 Filed under: Filmy, Media | Tags: film, filmowanie, kamera, Media, reżyseria, Telewizja, zdjęcia 5 Comments »
Słyszeliście zapewne takie powiedzenie, że „kamera kogoś lubi”.
Mówi się tak zazwyczaj o osobie „fotogenicznej”, która wyjątkowo dobrze i zupełnie nie wiadomo dlaczego rejestruje się na materiale video.
Ale kamera lubi nie tylko niektórych ludzi. Kamera ma to do siebie, że lubi różne rzeczy. I niektóre zjawiska oraz sytuacje filmują się dobrze, a inne nie. Taką to już dziwną przypadłość ma to urządzenie rejestrujące wymyślone ponad 100 lat temu przez braci Lumiere.
Co zatem dobrze wychodzi w kamerze? Na co warto ją kierować? I czy zawsze warto na to, co „dobrze w niej wychodzi”?
Otóż nie zawsze. Bo kamera lubi czasami rzeczy, których pokazywanie nie jest sensowne (szczególnie w nadmiarze).
A więc do rzeczy:
Skupienie w zgiełku
Opublikowane: 24 Marzec 2011 Filed under: Kreatywność, Media, Życie | Tags: Alchemia Kreatywności, cisza, Kreatywność, Media, myślenie, skupienie, twórczość, zgiełk 9 Comments »Mamy czasy, w których niełatwo się skupić.
Niełatwo się nad czymś pochylić w spokoju, przemyśleć coś gruntownie i ekskluzywnie. Niełatwo również znaleźć sensowne miejsce wolne od zgiełku, żeby po prostu pobyć chwilę sam na sam ze swoimi myślami.
Niełatwo zatrzymać się nad czymś dłużej, wejść w coś głębiej, zrozumieć coś do końca, przestudiować sprawę gruntownie.
Cały otaczający nas świat stara się stworzyć w zdumionej widowni wrażenie pędzących wydarzeń, myśli i wypowiedzi. Dobrze ustawione głosy atakują nas kolejnymi mocnymi zdaniami wypowiadanymi w telewizji i radiu. Strumień obrazów i dźwięków czaruje nas swoją sugestywnością i dramatyzmem. Wbite w nas wielkie oczy prezenterów telewizyjnych hipnotyzują swoim ważnym, rzekomo, niezbędnym i unikalnym przekazem.
Z gazet, magazynów i internetu wylewa się potok słów, zdjęć i grafik. Żadna nie jest warta tego żeby ją przegapić. Żadna! Tym bardziej, że jutro jest już przestarzała, niemodna i passe.
Nagłówki krzyczą. Politycy używają największych możliwych słów do komentowania rzeczy codziennych, doraźnych i mało istotnych.
W tym zgiełku pełno jest niestety zdawkowości.
Wszystko jest ledwo liźnięte, niezgłębione i niezanalizowane. Zasygnalizowane zaledwie, bo na zgłębienie i analizę nie ma czasu. Jutro będą nowe wydarzenia, nowe komentarze, nowe apokalipsy.
Jednak czasami trzeba się skupić.
Trzeba pomyśleć o tym, co ważne. Trzeba stworzyć coś, czego wcześniej nie było. Trzeba coś zrozumieć.
Dlatego trzeba mieć w sobie siłę na wyłączenie zgiełku i skupienie się na jednej sprawie.
A zaletą dzisiejszych czasów jest między innymi to, że zgiełk bardzo łatwo daje się wyłączyć.
Strach ma wielkie uszy – czyli o zarabianiu na horrorach
Opublikowane: 29 Grudzień 2010 Filed under: Media | Tags: horror, informacje, kino, strach, Telewizja, warunki na drogach, wiadomości, zima 12 Comments »
Strach nie jest uczuciem miłym. Wie o tym każdy, kto choć raz w życiu naprawdę odczuł tę emocję. To pierwotna, zwierzęca siła, która jeży nam włos na głowie, przyspiesza bicie serca, pompuje adrenalinę w żyły, rozszerza nasze źrenice i bezwzględnie każe się ratować.
Jakby tak policzyć momenty w naszym życiu, kiedy jesteśmy rzeczywiście przerażeni, kiedy boimy się o swoje życie, kiedy jedyne, na co mamy ochotę, to uciekać, kiedy czujemy, jak nasze szanowne zwieracze tracą swoją zwykłą moc i za chwilę popuścimy – takich momentów byłoby całkiem niedużo.
Zaawansowana cywilizacja doprowadziła do tego, że nie musimy już odczuwać prawdziwego egzystencjalnego lęku. Prawie nie musimy.
A szkoda. Taki strach to coś, co pamięta się do końca życia i o czym opowiada się prawnukom. Ja przynajmniej swoje strachy pamiętam dokładnie. I co dziwne, dobrze je wspominam, mimo że, jak miały miejsce, było niewesoło. Bardzo niewesoło.
Ale jakoś uszedłem z życiem. I życie stało się przez to barwniejsze, bogatsze, ciekawsze i bardziej emocjonujące. Przynajmniej jest co wspominać ;-)
I tu dochodzimy do istoty horroru.
Prasa nie zginie, czyli – Wszystko jest blogiem
Opublikowane: 17 Listopad 2009 Filed under: Media, Przewidzenia | Tags: blogi, dziennikarstwo obywatelskie, gazety, Media 11 Comments »
Uwaga! Będę przewidywał przyszłość prasy.
Ostatnio ukazuje się mnóstwo artykułów wieszczących śmierć prasy. Stało się to niemal modne. Co chwilę ktoś o tym pisze, cytując kolejne dane statystyczne pokazujące spadek sprzedaży gazet w Ameryce, w Europie, w Polsce.
Na dziennikarzy padł blady strach. Widmo bezrobocia zajrzało im w przekrwione oczy i ruszyli w miasto szukać wygodnych miejscówek do spania pod mostami i w węzłach ciepłowniczych. Co bardziej zdesperowani napisali płomienne teksty o upadku demokracji, hordach internetowych barbarzyńców i pieniądzach podatników, którzy powinni wspomóc czwartą władzę w trudnych chwilach.
Nie bójcie się, koledzy dziennikarze. Prasa nie zniknie. Internet jest szansą, nie zagrożeniem. Zniknie papier. Za parę lat będzie już służył tylko do tego, do czego jest niezbędny w toalecie. Prasa go już nie potrzebuje.
Przewidzenia — Dlaczego już wkrótce nie będzie telewizji
Opublikowane: 8 Październik 2009 Filed under: Media, Przewidzenia | Tags: futurologia, Internet, przyszłość, przyszłość telewizji, Telewizja, telewizja internetowa 4 Comments »
Już wkrótce zniknie telewizja jaką znamy dzisiaj. Przestanie być komukolwiek potrzebna. Tym bardziej, że zastąpi ją coś zupełnie innego. Dużo bardziej atrakcyjnego.
Jeśli miałbym powiedzieć kiedy to nastąpi, to z dokładnymi datami miałbym pewien problem. Może za pięć, może za dziesięć lat. Jedno jest pewne: oznaką tego, że telewizja jaką znamy zaczyna się zwijać, będzie pojawienie się pierwszych odbiorników telewizyjnych z pełnym dostępem do Internetu.
Jeśli będzie można kupić telewizory z wbudowaną przeglądarką, gniazdkiem ethernetowym, siecią bezprzewodową i urządzeniem wskazującym zamiast pilota, to znaczy, że już po telewizji.
Ale czy jest to powód do zmartwienia? Wręcz przeciwnie!
Oglądalność — czyli jak być kochanym
Opublikowane: 27 Wrzesień 2009 Filed under: Kreatywność, Media | Tags: Content, odzew, oglądalność, popularność, potrzeby, statystyki odwiedzin 4 Comments »
„Oglądalność” jest jak wyrocznia Delficka. Mówi kto wygra wojnę, kto ją przegra. Mówi kto odniesie sukces, a kto popadnie w niełaskę. Przepowiada przyszłość i opisuje teraźniejszość. Dla części mojego środowiska „oglądalność” stała się bogiem, dla części przekleństwem.
Ale nie tylko filmowcy i twórcy telewizyjni z nadzieją patrzą w słupki. Cały Internet fascynuje się statystyką odsłon. Google Analitics stało się lekturą obowiązkową czytaną co rano przez tysiące blogerów, wydawców, inwestorów i szefów firm. Zatopieni w wynikach sprzedaży są wydawcy książek, sprzedawcy płyt, szefowie gazet, cały handel i produkcja. Polityką kierują już nie idee, a sondaże. „Oglądalność” decyduje o reklamie, sporcie, publicystyce, doborze newsów i ilości skrzydełek w podpasce.
Dlaczego „oglądalność” jest tak ważna?
Jesteś kontent? Czyli gdzie dzisiaj trafić na dobry „content”.
Opublikowane: 8 Wrzesień 2009 Filed under: Media | Tags: Content, Internet, Media, Serwisy Społecznościowe 4 Comments »
Słowo „content” robi ostatnio zawrotną karierę. Nie tylko dlatego, że jest anglojęzyczne, co jak wiadomo zawsze gwarantuje słowu sukces w naszym kraju, również dlatego, że oznacza coś, co nagle okazało się ważne. Nawet bardzo ważne.
„Content” to po prostu treść, zawartość. Zawartością plastikowego pudełka z szybą na przodzie zwanego telewizorem jest program (content). Zwykła książka jest tylko plikiem kartek papieru zszytych w całość, a jej treść (content) stanowi twórczość pisarza. Kino to tylko budynek z krzesłami ustawionymi przed białą szmatą, na którą projektor rzuca film (content).
Dobry content to zwierze rzadkie, płochliwe i czasem wymagające długiego tropienia. Gdzie i jak go szukam? O tym będzie ten tekst.
Trzeba w końcu raz na zawsze zlikwidować ten Internet!
Opublikowane: 12 Sierpień 2009 Filed under: Media | Tags: Cenzura, Esej, Internet, Media 1 Comment »
Kiedy Jan Gutenberg wynalazł druk nie miał zielonego pojęcia, że jego skromny wynalazek wkrótce przewróci do góry nogami cały średniowieczny, feudalny świat. Wkrótce potem przyszła reformacja (nieodrodna córka druku), wzrost znaczenia roli mieszczaństwa, wczesny kapitalizm, chwilę potem rewolucja francuska i… feudalna, arystokratyczna Europa zawaliła się z hukiem. Wszystko przez słowo, które wyzwoliło się nagle z rąk benedyktyńskich skrybów i zaczęło się mnożyć bez żadnej kontroli na wynalezionych przez Gutenberga prasach drukarskich.
Internet jest kolejnym etapem w wyzwalaniu się słowa. To wynalazek dużo ważniejszy od druku i przyniesie ze sobą równie, jeśli nie bardziej, znaczące zmiany. Te zmiany już się zaczęły, już je widać, są tuż, tuż. Wystarczy tylko popatrzeć jak wielki lęk wywołuje Internet w niektórych kręgach.
Kto zatem boi się Internetu?
Media mają grypę
Opublikowane: 13 Maj 2009 Filed under: Media | Tags: Esej, Media, Telewizja 2 Comments »
Korporacyjne media złapały grypę i już jej nie puszczą. W każdym razie nieprędko. Tym razem jest to grypa świńska. Jakiś czas temu była ptasia i wtedy koniec świata był już bardzo blisko. Teraz jest jeszcze bliżej.
W międzyczasie był koniec cywilizacji w związku z największym kryzysem finansowym w dziejach i totalna zagłada z powodu z godziny na godzinę postępującego globalnego ocieplenia. Wszystko to wyglądało tym gorzej, że co chwilę na świecie jakiś autobus miał wypadek, jakieś niemowlę było porzucane przez swoich wyrodnych rodziców i jakaś biedna, wielodzietna rodzina była wyrzucana z domu na mróz za niepłacenie czynszu. Jednym słowem PANDEMONIUM.
Co to wszystko ma wspólnego z rzeczywistością, którą rzekomo mają nam relacjonować programy informacyjne? Niestety nic.
