No więc, poproszono mnie o zajawienie na tym blogu konkursu scenariuszowego.
I słusznie. Sam wygrałem swego czasu kilka różnych konkursów scenariuszowych i nie trzeba mnie przekonywać, że jest to najlepsza forma startu dla początkującego scenarzysty.
Nie ma w tym zawodzie lepszego początku niż bycie zauważonym na jakimś konkursie scenariuszowym. Tym bardziej, że, jak się wstępnie zorientowałem, jest to konkurs dla młodych twórców. A nagrodą jest 50 tysięcy złotych, które należy przeznaczyć na realizację scenariusza. Następnym krokiem jest wzięcie udziału w koszalińskim festiwalu Młodzi i Film. Z gotowym filmem oczywiście.
Termin nadsyłania scenariuszy upływa 20 lipca 2011 r. A w razie powodzenia i dostania kasy na produkcję, gotowy film można pokazać już w połowie września na festiwalu w Koszalinie.
Czyli nie tylko tekst, nagroda, ale i realizacja majaczy na horyzoncie.
Wszystko co potrzeba, znajdziecie tutaj oraz tutaj.
Przeczytajcie uważnie regulamin, zasady, wymagania i założenia i…
… wygrajcie ten konkurs!

Puenta to coś do niedawna bardzo poszukiwanego.
Dzisiejsze czasy tym się różnią od dawnych czasów, że zdumiewająca część populacji umie pisać i czytać.
Czasami dostaję od Was sugestię nowych wpisów. I muszę przyznać, że bardzo to sobie cenię. Nie jestem Duchem Świętym i nie zawsze mam pomysł na nowy wpis, który zainteresowałby czytających i był dla nich jakąś sensowną wartością. A tak właśnie widzę istotę pisania tego bloga.