„Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać innych rezultatów.” (Albert Einstein)archiwum cytatów

Smutny tekst na koniec lata

losos_baltyckiLato było piękne tego roku. Takie jak najbardziej lubię — tropikalne — dużo deszczu, dużo słońca. Teraz właśnie weszło w swoją ostatnią fazę. W spektakularne zakończenie.

Nie tylko z powodu pogody to lato było dla mnie wyjątkowe. Pierwszy raz od paru już dobrych lat nie spędzałem go na planie filmowym. W końcu miałem lato tylko dla siebie, w końcu mogłem się nim nacieszyć, nasmakować, nażreć aż do przesytu. I trzeba przyznać, że bardzo mi smakowało.

Przeważającą część lata spędziłem nad morzem. Widziałem już w swoim życiu parę mórz i kilka oceanów, ale tak pięknego wybrzeża jak nasze bałtyckie plaże nie ma nigdzie na świecie. Nigdzie nie ma morza tak zmiennego, kapryśnego i z takim charakterem jak nasz Bałtyk. Nigdzie bryza tak nie pachnie, nigdzie woda nie ma tej zmienności barw, a niebo tej skłonności do dramatyzmu.

To lato zawsze będzie mi się kojarzyło z trzema intensywnymi kolorami: z błękitem (morze, niebo), z żółtym (słońce, plaża) i zielenią (wyjątkowo bujna w tym roku roślinność).

A smaki i zapachy?

Papierosy. Piwo. Kawa. Dym z grilla. Łosoś prosto z morza. Trawa. Las. Czego można chcieć więcej?

Dobrze jest czasami mocno zwolnić. Dobrze jest przyjrzeć się uważniej codziennym sprawom. Nabrać dystansu. Poczytać. Popisać. Pomyśleć. Wykąpać się z dziećmi w zimnej, spienionej wodzie. Poleżeć na słońcu. Pochodzić wieczorem po plaży. Nawet nie wiedziałem jak bardzo mi tego brakowało. Dopiero tegoroczne lato mi to uświadomiło. I za to je lubię. Za to je zapamiętam.

Teraz lato się kończy. Było piękne i kończy się pięknie. Bajecznymi wieczorami, świerszczami, przejrzałymi zapachami, słońcem i lekko zadymionym wiatrem.

Nie przegapcie tego.

Reklamy

3 komentarze on “Smutny tekst na koniec lata”

  1. fraglesi pisze:

    Fakt, lato było piękne tego roku. Po raz pierwszy od tak dawna poczułem, że wypocząłem.
    12 dni, 3000 kilometrów bezdrożami wzdłuż wschodniej granicy, setki zrobionych zdjęć, pisana na bieżąco na blogu relacja, i my trzej, bez zrzędzących żon, marudzących dzieci i psów. Jedzący co uda się upolować i raczący się piwem „no name” z biedronki;-)

  2. Ale dlaczego „smutny”? Bo koniec? Szkoda, że koniec, ale lato – jak sam piszesz – było piękne i wcale nie smutne! :)


Twój komentarz nie ukaże się od razu, moderacja chwilę trwa :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s