„Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać innych rezultatów.” (Albert Einstein)archiwum cytatów

Służące (The Help)

Lubicie poważne filmy na poważne tematy? Lubicie poważne dramaty obyczajowe o poważnych, uniwersalnych sprawach? Lubicie filmy, w których wszystkie pierwszo i drugoplanowe role grają kobiety, a mężczyźni przemazują się w trzecim planie? Lubicie filmy świetnie napisane, doskonale wyreżyserowane, perfekcyjnie zagrane i sfotografowane?

Ja lubię. BARDZO lubię takie dramaty (może dlatego robię zazwyczaj komedie ;-)

Otóż właśnie spędziłem wspaniałe dwie godziny w kinie na filmie „Służące”.

Takie filmy pokazują się zazwyczaj na kilka miesięcy przed Oscarami. I jeśli „Służące” nie dostaną kilku statuetek, to znaczy, że Akademia słabo zna się na kinie.

To film o rasizmie.

Ale zupełnie inny niż większość filmów o rasizmie, jakie widziałem. To film intymny, spokojny, delikatny i nienarzucający się ze swoją rozbuchaną dramaturgią.

To film o rasizmie codziennym, domowym i najdotkliwszym z możliwych. Jednocześnie to film o odwadze, przyjaźni, rodzinie i wadze zwykłych, codziennych, ludzkich spotkań.

A uniwersalny jest dlatego, że nie opowiada wyłącznie o białych, zamożnych Anglosasach żyjących na południu Ameryki, w Jackson, Missisipi. Rasizm to sprawa zadziwiająco powszechna i obecna właściwie wszędzie. Również u nas. To sprawa wciąż żywa, ważna i aktualna.

Dawno już nie widziałem filmu bez jednego słabego punktu, bez jednego fałszu i maleńkiej choćby wpadki.

Idźcie na ten film. Póki jeszcze go grają w kinach.

Advertisements

10 komentarzy on “Służące (The Help)”

  1. kasiapg pisze:

    Film nie ma ani jednego słabego punktu i książka również, to nie samowite, baardzo rzadko się zdarza

  2. piotr pisze:

    Czytałem, książka bardzo, ale to bardzo przeciętna, nie mówię, że słaba, bo to, może, byłaby przesada, gdyby nie Twój komentarz pewno nie zwróciłbym uwagi na film, teraz jednak pójdę, zobaczę, kto wie?

  3. kjonca pisze:

    Ładny. Momentami przesłodzony, jak to amerykańskie produkcje, ale faktycznie warto było iść.

  4. ZiKo pisze:

    Panie Piotrze, a może Pan się pokusi (jeśli Pan widział) na profesjonalną analizę dwóch komedii, o któych ostatnio bardzo głośno. Wszak gatunek ten jest Panu bardzo bliski. Chodzi mi o ‚Wyjazd Integracyjny’ i ‚Listy do M.’?

    • Nie komentuję publicznie twórczości kolegów ;-)

      • ZiKo pisze:

        Broń Boże, nie chodziło mi o krytykę twórczości kolegów (rozumiem, że tych od Wyjazdu :D). Skoro ten gatunek jest tak chwytliwym towarem, to może warto się nad nim prez chwilę pochylić. Szczególnie, gdy jesteśmy świadkami pewnego paradoksu. Dwie komedie, jedna po miażdżącej krytyce znawców gatunku, druga wychwalana pod niebiosy przez tychże, a ludzie walą na jedną i drugą?!

  5. memling pisze:

    Obejrzałem ten film za Pana namową. Warto było znaleźć na niego czas. Dodam tylko, że wygrał u mnie dziś z komiksowym Tintinem, a ja komiksiarzem jestem :) Pozdrawiam


Twój komentarz nie ukaże się od razu, moderacja chwilę trwa :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s