„Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać innych rezultatów.” (Albert Einstein)archiwum cytatów

To nie jest recenzja filmu „Jakby nie było” (Whatever works)

Wiadomo, że lubię Woody Allena, więc nie będę tu wypisywał ochów i achów jakim to wielkim artystą jest Allen. Bo jest! Koniec, kropka.

Piszę o tym filmie, bo wiem, że czytają tego bloga osoby piszące, lub chcące pisać scenariusze. A ten film to modelowy przykład bardzo ciekawej i nośnej konstrukcji dramaturgicznej.

Amerykanie nazywają to „story driven by characters” po polsku należałoby to przetłumaczyć jako „opowieść napędzana przez postacie”. Jeśli więc macie aspiracje scenariopisarskie, dramatopisarskie bądź pisarskie w ogóle, powinniście obejrzeć ten film dwa razy. Pierwszy raz, żeby się pośmiać i pobawić, bo to fajna komedia. Drugi raz, żeby przeanalizować jej prostą jak drut i doskonale wykorzystaną przez Allena konstrukcję.

Czytaj resztę wpisu »

Reklamy

Vicky Cristina Barcelona

vicky-cristina-barcelona-plakatLekka, urocza, pełna wdzięku i doskonałego humoru komedia. Smutna opowieść o meandrach miłości, miejscami gorzka, miejscami do bólu prawdziwa. Kolorowa, doskonale sfotografowana laurka na cześć Hiszpanii, jej pejzażu, jej klimatu, smaku i inności. Wszystko w jednym filmie, wszystko spójne, interesujące, wciągające i na najwyższym poziomie.

To oczywiście Woody Allen, starszy pan z Nowego Jorku, który z uporem maniaka, co roku, jesienią pisze scenariusz, potem obsadza go najlepszymi aktorami, reżyseruje i dostarcza zdumionemu światu kolejny film wart zobaczenia.

Czytaj resztę wpisu »