„Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać innych rezultatów.” (Albert Einstein)archiwum cytatów

Spotkania z obcymi

Nie, nie chodzi o UFO. O tym będzie kiedy indziej. Chodzi o obcych ludzi.

Wiecie, że częste, czy wręcz codzienne spotykanie obcych ludzi jest przeżyciem stosunkowo młodym w historii ludzkości.

Ma nie więcej niż parę tysięcy lat. Dokładnie tyle ile cywilizacja osiadła, rolnicza, pierwsze miasta i większe, bardziej złożone społeczności.

Wcześniej w okresie wspólnoty plemiennej i życia koczowniczego spotykanie obcych ludzi było stosunkowo rzadkie. Ludzie żyli w niewielkich grupach plemiennych i znali się jak łyse konie. Taka grupa liczyła kilkadziesiąt, kilkaset osób i wszyscy jej członkowie byli czymś w rodzaju jednej wielkiej rodziny. Spotkanie kogoś obcego było wielkim świętem, sensacją i sporym wydarzeniem.

Teraz wystarczy wyjść na ulicę. Wszędzie zmierzają ludzie, którzy się nie znają. Patrzą na siebie. Nie odzywają się. Mijają się obojętnie.

Czytaj resztę wpisu »

Reklamy

A wy, w które bajki wierzycie?

Opowiadanie bajek to od wieków świetny interes. I nie mam tu wcale na myśli bajek typu hollywoodzkiego. Fikcyjne bajki od zawsze się ludziom podobały i ich cieszyły, ale największą kasę, władzę i wpływy zapewniały zawsze bajki „prawdziwe”.

Bo taki właśnie jest podstawowy podział opowieści – na „prawdziwe” i fikcyjne. I odbiorca musi mieć ten sygnał jeszcze przed zaczęciem słuchania. Musi wiedzieć, czy to, co za chwilę usłyszy jest „prawdą”, czy fikcją. To całkowicie zmienia sposób percepcji. Przecież „prawda” jest dużo ważniejsza od fikcji. Fikcja, fabuła, zmyślanki to tylko rozrywka. „Prawda” to coś ważnego, a może nawet najważniejszego.

W naszej kulturze prawie wszystko jest opowieścią. Wszystko czego sami naocznie, nausznie, doświadczalnie, dotykowo i zapachowo nie przeżywamy. Wszystko poza naszym bezpośrednim doświadczeniem jest opowieścią. Dlatego nasz świat jest niezwykle szczelnie wypełniony opowieściami. Nasz świat w dużej mierze SKŁADA się z opowieści. I tych „prawdziwych” i tych od początku fikcyjnych.

Czytaj resztę wpisu »


Małe miasta są pełne ciekawych opowieści

Plaża w Ustce po sporym sztormie

Małe miasta mają coś, czego duże metropolie nie mają. Są kameralne, są niewielkie i zwarte. Łatwo dają się objąć wzrokiem i umysłem. Łatwo mieszczą się w głowie.

Małe miasto łatwo ogarnąć, poznać i zrozumieć. Wielkie miasta to potwory o zupełnie innej skali. Skali dużo większej od człowieka, dużo większej niżby można je całe ze smakiem połknąć, posmakować i przetrawić.

I te duże, i te małe miasta wypełniają opowieści. W małych miastach jednak łatwiej te historie poznać. Łatwiej na nie wpaść. Łatwo je przyswoić, zrozumieć i zapamiętać. Duże miasta są na to za wielkie.

Czytaj resztę wpisu »