„Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać innych rezultatów.” (Albert Einstein)archiwum cytatów

Tydzień bez bajek

Nic nie czytam. Całkowicie wyłączyłem w sobie przyswajanie czyichś myśli za pośrednictwem tekstu. Nie czytam książek, gazet, maili i w ogóle niczego z Internetu.

Nie patrzę w żadne ekrany. Nie ogladam telewizji, filmów. Nic takiego.

Nie słucham radia. Muzyki też nie. Unikam wszelkich nienaturalnych, niebezpośrednich, elektronicznych przekazów.

To tydzień bez bajek, bez gwaru, zgiełku i ujadania. Choć z ciszą, pustelnią i izolacją nie ma to nic wspólnego.

W Tygodniu bez Bajek akceptuję tylko bezpośrednie kontakty z innymi ludźmi. Oko w oko. Tylko.

To mi pomaga rozplątać trochę zwoje mózgowe.

I robię fotki komórką.


Film poszedł do ludzi

No i po premierach. Zakończyłem szybkie i bardzo intensywne tournée po kraju z komedią „Och Karol 2”.

Byliśmy w Krakowie, Poznaniu, Łodzi, Warszawie i Wrocławiu. Trwało to niespełna tydzień. Teraz odpoczywam i stopniowo uchodzi ze mnie stres.

Wszędzie uważnie słuchałem reakcji sali i wszędzie sala reagowała nadspodziewanie dobrze. Widzowie świetnie się na tym filmie bawią i o to nam wszystkim chodziło.

Teraz film poszedł do ludzi, jest grany w całej Polsce i każdy może go sobie zobaczyć.

Wybaczcie pewien chaosik myślowy w tym wpisie, ale jeszcze nie doszedłem w pełni do siebie po „okresowym przeglądzie technicznym reżysera”.

To moja piąta fabuła, ale mam wrażenie, że każdą premierę przeżywam mocniej niż poprzednią. Dziwny jest zawód filmowca.

Czytaj resztę wpisu »


Okresowy przegląd techniczny reżysera

Raz na jakiś czas wszystko wymaga przeglądu. Trzeba sprawdzić, czy dane urządzenie działa, czy się nie zepsuło i czy nadal można na nim polegać. Trzeba zbadać, czy dane urządzenie dobrze wykonuje zadania, do których zostało przeznaczone, czy nie nawala.

Podobnie jest z reżyserem filmowym.

Raz na dwa, trzy lata reżysera poddaje się okresowemu przeglądowi technicznemu. Premiera jego najnowszego filmu zawsze jest takim niezawodnym przeglądem.

Pokazuje ona, czy reżyser jest w formie, czy daje radę, czy nie oderwał się za bardzo od rzeczywistości, czy jeszcze potrafi opowiadać w sposób zajmujący, czy potrafi uchwycić kontakt z widzem, czy umie nie nudzić itd. itd.

To chwila prawdy o reżyserze. Bo jak mówi stare filmowe porzekadło, każdy reżyser jest tylko tak dobry, jak jego ostatni film.

Czytaj resztę wpisu »


Boże Narodzenie – Słońconarodzenie

No więc, znowu przyszło Boże Narodzenie.

Ale pozwólcie, że zacznę od początku. Otóż wszystko wskazuje na to, że ludzkość narodziła się w Afryce, gdzieś między Zwrotnikiem Raka a Zwrotnikiem Koziorożca, wtedy kiedy nie było jeszcze Bożego Narodzenia.

Potem ludzie zaczęli się szwendać po całym kontynencie afrykańskim, aż w końcu parę osób znalazło Azję. Niektórzy nawet doczłapali do Europy.

Tam odkryli coś bardzo dziwnego. Coś co ich przeraziło i co regularnie ich już przerażało co roku.

Zauważyli mianowicie, że w pełni lata dzień zaczynał się skracać. Słońca było coraz mniej i świeciło coraz krócej. Im bliżej jesieni tym noce były dłuższe. W Afryce między zwrotnikami zjawisko to prawie nie występowało, w każdym razie nie było tak wyraźne jak w Azji i Europie na półkuli północnej.

Czytaj resztę wpisu »


Och Karol 2 – film gotowy. Plakat też.

No więc zamknąłem film. Ostatnie dni spędziłem na zgraniu. Zmiksowaliśmy dziesiątki ścieżek dźwiękowych do standardowego formatu filmowego 5+1 Dolby Digital. Potem przyjechał konsultant Dolbiego i zakodował dźwięk.

Następnie laboratorium zrobiło negatyw tonu i wreszcie powstała kopia wzorcowa. Właśnie wczoraj w jednej z sal kina w Galerii Mokotów obejrzeliśmy tę kopię. Przyjąłem ją, podpisałem się na świstku z laboratorium i koniec.

Koniec pracy nad filmem. Grubo ponad rok pracy. Ponad rok życia.

Czytaj resztę wpisu »


A teraz opowiem wam po kolei cały film

Och Karol 2 - pierwszy klaps

Po prostu Wam opowiem po kolei mój nowy film „Och Karol 2”. Krok po kroku. Od samego początku do samego końca (choć ten koniec jeszcze nie nastąpił, ale zbliża się wielkimi krokami).

Może to kogoś zainteresuje, może nie.

Dla mnie jest to ciekawa opowieść, bo każdy swój film robię trochę inaczej. Zależy to od budżetu, od zamysłu artystycznego i od technologii, jaka w danej chwili jest w naszym kraju dostępna.

„Och Karol 2” jest o tyle ciekawy, że jest to film realizowany w bardzo współczesnej technice i dokładnie tak samo robi się teraz filmy na świecie (a właściwie w Hollywood ;-)

No więc, do dzieła.

Czytaj resztę wpisu »


Och Karol 2 – w Internecie

©MTL Maxfilm, fot. Fabryka Obrazu

Powoli w sieci rusza kampania promocyjna mojego nowego filmu „Och Karol 2”. Film jest jeszcze nie gotowy, do premiery daleko, ale już trzeba działać ;-)

Ale nie martwcie się – nie będę mojego filmu zbyt mocno promował na tym blogu. Są w sieci inne, przeznaczone do tego miejsca. Muszę tylko spełnić mój reżyserski obowiązek i o tych miejscach tu napisać. Jestem twórcą świadomym tego, że nie wystarczy tylko film dobrze nakręcić, trzeba go jeszcze dobrze zareklamować (uwierzcie mi, że nie każdy twórca tak kombinuje).

Tym bardziej, że jak pewnie już wiecie z tego bloga i nie tylko – robię filmy dla widzów, nie dla siebie. Robię w rozrywce i podstawową sprawą jest dla mnie gruntownie zadowolony widz. A żeby był zadowolony, musi się dowiedzieć o moim filmie. Od tego właśnie jest promocja, ludzie, którzy się tym zajmują i kasa, która jest na to wydawana.

Czytaj resztę wpisu »