„Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać innych rezultatów.” (Albert Einstein)archiwum cytatów

Baner reklamowy „Nie szukaj mnie”

Dostałem ciekawego maila. Ktoś zobaczył baner reklamowy mojej najnowszej powieści „Nie szukaj mnie” na mieście i zapragnął taki baner mieć. Fakt, plakat wygląda nieźle, szczególnie, że jest eksponowany na dużych, szerokich bilbordach. Ale żeby od razu chcieć go mieć!?

Cóż, każdemu wolno chcieć co chce. I żeby wyjść naprzeciw temu chceniu skontaktowałem się z moim wydawnictwem. Reakcja nastąpiła z szybkością światła lecącego światłowodami z Krakowa do Warszawy. I świeżutkim, jeszcze pachnącym mailem przyszły dwa ciężkie jotpegi.

Zamieszczam je tutaj do obejrzenia i ewentualnego pobrania jeśli ktoś ma takie dziwne zachcianki i na przykład kolekcjonuje banery reklamowe wiszące po miastach.

Po kliknięciu na baner otworzy się jego większa wersja, która trochę waży (pół megabajta) więc jeśli jesteście na jakimś wolnym łączu, to poczekacie kilka sekund dłużej ;-)

Reklamy

Taksim – Andrzej Stasiuk

taksimStasiuk napisał western. I bardzo się z tego cieszę. Doskonale się to czyta i jest to bez wątpienia dobra proza. Tym bardziej, że jego ostatnie publikacje były bliższe poezji — duże, statyczne opisy, doskonałe metafory, krajobrazy, obserwacje i postacie. Wszystko nieruchome.

Taksim w odróżnieniu od tego jest dynamiczny. Ma dramaturgię. A właśnie dramaturgia jest dla mnie podstawowym wyznacznikiem prozy. Poezja to metafora, proza to akcja. I w Taksimie akcji, dramaturgii, ruchu i dziania się jest całkiem sporo.

To bardzo męska proza, jak na western przystało. Akcja oczywiście nie dzieje się na Dzikim Zachodzie, a bohaterami nie są kowboje, ale to tylko szczegół, sztafaż. Wszystko inne, cała konstrukcja, szkielet fabularny, konstrukcja postaci i wartości jakie reprezentują to już czysty western.

Czytaj resztę wpisu »


Nie szukaj mnie

nie szukaj mnie„Nie szukaj mnie” to moja druga powieść. Już jest gotowa, jeszcze paruje po przejściu przez prasy drukarskie. Ukaże się w styczniu 2010 roku. Już niedługo. Pisałem ją z jedną myślą — chciałem, żeby była to historia, „od której nie można się oderwać”. Czy tak będzie, czas pokaże. Przeczytajcie, parę słów od wydawcy, a potem spory fragment prologu.

Od wydawcy:

Pewnego dnia w małym greckim porcie Gośka kupuje gazetę i znajduje w niej… informację o swojej śmierci. Wszystkie szczegóły się zgadzają, tylko że ona żyje! Teraz może zrobić jedno: uciekać.

Pewnego dnia w prywatnym odrzutowcu lecącym nad Atlantykiem niemiecki miliarder Hans Jurgen Vallbracht dowiaduje się, że… zlecił zabójstwo. Wszystkie szczegóły się zgadzają, tylko że on niczego nie zlecał! Teraz może zrobić jedno: uciekać.

Zawrotne tempo, ogromne pieniądze i wielka miłość – w nowej, nieprzewidywalnej powieści sensacyjnej Piotra Wereśniaka.

Czytaj resztę wpisu »


Zabli Mnie we Wtorek — fragment powieści

Okładka wydania drugiego

(oto pierwsze cztery rozdziały mojej powieści „Zabili Mnie we Wtorek” — życzę przyjemnej lektury)

ZWŁOKI

Jest zimno. Powiększone, wilgotne źrenice patrzą pionowo do góry. W mrok. Mokra mżawka. Oddycha spokojnie i głęboko. Odzywają się głosy ludzi. W życiu nie przyszło mu do głowy, że zabiją go właśnie we wtorek. Najparszywszy dzień tygodnia. Jest szewski poniedziałek, jest lany poniedziałek, jest środa popielcowa, jest wielki czwartek, jest piątek przedweekendowej radości i korków na drodze, wreszcie sobota, potem leniwa niedziela — każdy dzień tygodnia ma coś co go wyróżnia, coś specjalnego, coś fajnego. Wtorek nie ma nic. Jest nudny, nijaki i beznadziejny. Dlaczego wtorek!?

Czytaj resztę wpisu »


John Grisham — Prawnik (Associate)

prawnik okladkaZastanawiam się co by można jeszcze napisać o Grishamie, co nie było do tej pory napisane. Przychodzi mi do głowy jedno — trzeba napisać, że na tym pisarzu MOŻNA POLEGAĆ. Grisham to coś w rodzaju znaku jakości, to marka, to taki mercedes, bentley i ferrari w jednym. Można jego książki brać w ciemno, bez patrzenia na tytuł, okładkę i zachęty wydawców napisane na ostatniej stronie.

Właśnie tak jest z „Prawnikiem”. Potrzebujesz rozrywki, napięcia, suspensu, pisarskiej roboty na najwyższym rzemieślniczym poziomie — „Prawnik” właśnie taki jest. Jak wszystkie powieści tego pisarza.

Czytaj resztę wpisu »


Georges Simenon

georges-simenon-1Jakiś czas temu całkiem przypadkiem wpadła mi w ręce książka „Maigret w Vichy”. Nigdy wcześniej nie czytałem Simenona. Wiedziałem oczywiście, że taki pisarz był, że wymyślił postać komisarza Maigreta i że jest to już klasyka powieści detektywistycznej.

Bez większych nadziei zacząłem czytać, spodziewając się trącącego myszką, antycznego zabytku (Simenon napisał tę książkę w 1967 roku więc była starsza ode mnie o dwa lata, co w czasach szalejącego kultu nowości nie wygląda na dobrą rekomendację).

Jakież było moje zdziwienie, gdy po kilku stronach nie mogłem się już od tej książki oderwać.

Czytaj resztę wpisu »


Zabili mnie we wtorek

zmww_okladka_medium

Okładka wydania pierwszego

Zacząłem tę powieść pisać właściwie przez przypadek. Postanowiłem pobawić się w pisanie tekstu literackiego i niebawem zaczęło mnie to wciągać. Po kilku rozdziałach już wiedziałem, że kiedyś tę książkę skończę. Po tym jak nagle pojawił się wydawca, musiałem ją skończyć. Teraz po usłyszeniu wielu miłych słów od czytelników „Zabili mnie…” piszę następną powieść.

„Zabili mnie we wtorek” to książka sensacyjna, kryminalna, książka, w której wiele się dzieje, i którą czyta się łatwo. Sam lubię czytać takie książki. Lubię ten rodzaj rozrywki dostarczanej przez literaturę, choć sięgam również po rzeczy trudniejsze.

Czytaj resztę wpisu »