„Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać innych rezultatów.” (Albert Einstein)archiwum cytatów

Dlaczego porażki są ważniejsze od sukcesów

„To nie były porażki. Znalazłem po prostu 10 tysięcy przypadków, w których to nie działa.” (Thomas Edison. Wynalazł żarówkę elektryczną po 10 tysiącach nieudanych prób)

Każdy chce mieć sukces. Każdy chce wygrać, być najlepszy, być pierwszy. Presja sukcesu, parcie na zwycięstwo są w naszych czasach przemożne.

I rzeczywiście czasami udaje nam się jakiś sukces odnieść. Czasami większy, dużo częściej mniejszy, całkiem mały, zwyczajny, codzienny. Zdarzają się nam również porażki. Może nawet częściej od sukcesów.

Przyznajemy się do nich niechętnie. Staramy się o nich zapomnieć. Zwalamy winę za te niepowodzenia na cały świat, na innych, na warunki, na pecha. To błąd. Duży błąd.

Porażki są bardzo cenne. Dużo cenniejsze od sukcesów. Bo uczą. Nic tak nie uczy jak własna, zawiniona, dobrze potem przemyślana porażka.

Czytaj resztę wpisu »


Alchemia Kreatywności – Z czym należy się przespać

„Muszę się z tym przespać.” – Słyszeliście takie powiedzenie? Ja słyszałem wielokrotnie. Sam też często je powtarzam. Czasami muszę się z czymś przespać po to, by na drugi dzień spojrzeć zupełnie inaczej na daną sprawę.

W moim przypadku daje to zadziwiające rezultaty. Nie mam pojęcia co się dzieje w moim mózgu kiedy śpię, ale jednego jestem pewien – coś się dzieje.

Wielokrotnie kładłem się spać z jakimś trudnym, zaplątanym, nierozwiązanym problemem twórczym, a kiedy się budziłem sprawa była rozwiązana.

Co ciekawe działa to nie tylko z problemami natury twórczej, czy dramaturgicznej. Działa to przede wszystkim z mniej lub bardziej poważnymi sprawami życiowymi. Czasami, żeby ruszyć z miejsca wystarczy się po prostu przespać.

Czytaj resztę wpisu »


Alchemia Kreatywności – codzienna gra na zwłokę

Odkładanie spraw na później to chleb powszedni większości z nas. Nie spotkałem jeszcze nikogo, kto by tak nie robił. Jedni robią to stale. Inni nauczyli się z tym, mniej lub bardziej skutecznie, walczyć. Od zawsze jednak wmawia się nam, że zwlekanie nie jest dobrym podejściem do załatwiania spraw.

Od małego uczy się dzieci, żeby nie odkładać niczego na później. „Zrób dziś to, co możesz zrobić jutro.”, „Nie odkładaj na ostatnią chwilę.”, „Nie zwlekaj.” – tego typu złote myśli powtarzano mi od zawsze.

Z drugiej strony jest piękne, staropolskie „Co się odwlecze, to nie uciecze.”, „Co nagle to po diable.” albo „Robota nie zając, nie ucieknie.” I jest w tym sporo racji. Szczególnie w odniesieniu do roboty kreatywnej.

Czytaj resztę wpisu »


Alchemia Kreatywności – Nadawanie bez odbioru

Zauważyłem dziwną prawidłowość: jak piszę, to nie chce mi się czytać.

Zawsze jako młody człowiek czytałem z wielką ochotą i przyjemnością. Pochłaniałem książki dużymi ilościami i wizyta w Miejsko Gminnej Bibliotece Publicznej mieszczącej się w pięknym neogotyckim ratuszu w Ząbkowicach Śląskich była dla mnie zawsze fascynującą wyprawą do magicznej krainy opowieści.

Zazwyczaj wracałem z niej z dwoma powieściami, które zachłannie połykałem, nie mogąc się doczekać, kiedy znowu zanurzę się w labiryncie regałów w pięknej sali pod sklepionym gotycko sufitem, szukając kolejnych książek.

Z filmami mam podobnie. Jak filmuję, to tracę ochotę na oglądanie czegokolwiek.

Czytaj resztę wpisu »


Niespodziewana nauka z parzenia kawy

Czasami drobne odkrycia są bardzo cenne. Czasami drobne odkrycia prowadzą do ciekawych uogólnień i pokazują szerszy kontekst. Pokazują mechanizm, który warto stosować i zapamiętać.

Tak było z moją przygodą z parzeniem kawy.

Lubię kawę. A ponieważ lubię również chodzić do kawiarni, to celowo nie kupiłem nigdy do domu tak modnego ostatnio ekspresu ciśnieniowego. Wolę kawę parzoną na modłę włoską pić w kawiarni. W domu piję kawę nie wiedzieć czemu nazywaną „kawą po turecku”.

Czytaj resztę wpisu »


Blokada twórcza – czy można pokonać tego potwora?

pencils_by_pickerel_flickrAnglosasi nazywają to „writer’s block” i odnoszą głównie do pisarzy. Jest to zjawisko szeroko opisane, zidentyfikowane i rozpoznane. Zdarza się niestety nie tylko ludziom piszącym. Zdarza się prawie każdemu, kto tworzy.

Są takie chwile w życiu, że nic nam się nie chce. Są takie chwile, że nic nam się nie podoba, nic nie cieszy, nic nie daje satysfakcji. Są takie chwile, że nic nie ma sensu. A już najmniej nasza twórcza praca, nasz kreatywny trud, wszystko to, co w życiu stwarzamy.

I przestajemy tworzyć. Jakaś potężna, dziwna siła robi wszystko, żebyśmy tylko nie tworzyli. To jest właśnie blokada twórcza.

Czytaj resztę wpisu »


Alchemia Kreatywności

(czyli nieznośny ból głowy)

Słowa wstępne:

kapeluszPo niespełna dwóch miesiącach istnienia tego skromnego bloga w bezkresnym Internecie jedna rzecz mnie zastanawia, ilekroć oglądam statystyki wejść na piotrweresniak.com. Otóż najpopularniejszym wpisem jak dotąd jest bezdyskusyjnie „Alchemia scenariusza filmowego”. Zaskakujące zwycięstwo.

Jest to tekst sprzed dokładnie dziewięciu lat. Ukazał się w całkiem sporym nakładzie wraz z miesięcznikiem „FILM”. Przeczytało go w swoim czasie sporo osób. Czy jest jeszcze ktoś, komu ten mały, specjalistyczny poradnik jest potrzebny? Okazuje się, że tak. Okazuje się, że ludzie wciąż szukają „Alchemii…” w Internecie (i na szczęście ją znajdują).

Zainspirowało mnie to do spróbowania czegoś nowego. Do napisania „Alchemii Kreatywności” — poradnika w odcinkach o tym, jak być kreatywnym w szerszym tego słowa znaczeniu. Nie tylko w filmie, scenopisarstwie czy w tworzeniu fikcji literackiej. Jak być kreatywnym w ogóle.

Czytaj resztę wpisu »