„Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać innych rezultatów.” (Albert Einstein)archiwum cytatów

Po co komu być aktorem

Dostaję sporo różnych maili. Wszystkie czytam, ale nie na wszystkie odpowiadam. Nie zawsze mam czas, nie zawsze mam ochotę, nie zawsze wiem, co odpowiedzieć.

Wśród tych maili jest jedna szczególna grupa. Piszą do mnie czasami BARDZO młodzi ludzie, którzy marzą o tym, by zostać aktorami. Najczęściej mają po kilkanaście lat, mieszkają daleko od Warszawy i koniecznie chcieliby się dostać na jakiś casting, chcieliby wziąć udział w zdjęciach próbnych, marzą o tym, żeby spróbować swoich sił przed kamerą.

Zacząłem się zastanawiać. Po co ci młodzi ludzie tak bardzo chcą zostać aktorami? Co sobie wyobrażają o tym zawodzie? Co widzą w nim tak atrakcyjnego, że kierują w jego stronę swoje marzenia?

I coś mi się wydaje, że nie wiedzą o aktorstwie nic.

Dlatego postanowiłem parę zdań o tym napisać.

Czytaj resztę wpisu »


O jałowości porównań z Ameryką

Uwielbiam te porównania. Zawsze jak je słyszę, a słyszę je zaskakująco często, pękam wewnętrznie ze śmiechu.

Nie mogę się wprost opanować. Ale bardzo się staram i w efekcie nie pokazuję po sobie nagłego przypływu rozbawienia. Taki już jestem po amerykańsku taktowny.

Tym bardziej, że porównujący zazwyczaj mają poważne, zatroskane minki i jak najbardziej serio wyłuszczają swoje pretensje:

„Dlaczego nie zrobi pan takiego filmu jak Avatar?”

„Dlaczego nie powstają w Polsce takie seriale jak Doktor House, True Blood, C.S.I, 24 godziny, Prison Break czy nawet Gotowe na wszystko?”

„Dlaczego Polskie filmy nie wyglądają tak jak amerykańskie?”

Czujecie już o co mi chodzi i co wzbudza we mnie niepohamowaną wesołość?

Czytaj resztę wpisu »


Co każdy aktor filmowy powinien trenować

Skupienie jest ważne. Umiejętność skoncentrowania się i myślenia tylko o jednej rzeczy w danym momencie jest czymś nieodzownym w każdej pracy twórczej i nie tylko twórczej.

W życiu również trzeba umieć się skupić. Czasami jest to takie ważne, że może od tego zależeć nasze życie. Na przykład w ruchu drogowym. Wszystko jedno, czy jedziesz samochodem, na rowerze, czy idziesz piechotą, musisz być skupiony. Musisz uważać na każdy swój ruch. Większość wypadków to rezultat nieskupienia użytkowników ruchu.

Ale nie będzie to wpis o ruchu drogowym.

Będzie to wpis o aktorstwie filmowym. Pierwszy na tym blogu, ale mam nadzieję, że nie ostatni.

Czytaj resztę wpisu »


Czym różni się kino amatorskie od profesjonalnego

Niczym.

Dzisiaj kino amatorskie od kina profesjonalnego nie różni się niczym.

Już widzę, jak pukasz się w czoło drogi czytelniku, już wyobrażam sobie, jak ronisz łzę nad biednym reżyserem Wereśniakiem, który zwariował, pisze na swoim blogu oczywiste brednie i najprawdopodobniej jest już nie do uratowania.

A ja zamierzam iść w tej sprawie w zaparte.

Niczym się nie różni Hollywood od Pcimia Dolnego, niczym się nie różni pięćdziesięcioosobowa ekipa od jednego upartego hobbysty z kamerą z AGD, niczym się nie różni sto milionów dolarów od zera dolarów. Niczym.

Bo to wszystko w filmie się nie liczy. Nie liczy się kasa, blichtr, tony sprzętu, klimatyzowane przyczepy i najwspanialsza nawet optyka przyczepiona do najdroższej na świecie kamery. To wszystko ściema, bujda na resorach i farmazoniarstwo.

Czytaj resztę wpisu »


Skąd się biorą filmy

Nie wiem skąd się biorą. Zrobiłem ich już trochę i wciąż nie wiem. Łatwiej jest z powieścią, z poezją, muzyką, czy malowaniem. Tego rodzaju sztuka bierze się z artysty.

Artysta siada i tworzy. Znajduje coś w sobie, rozwija to, drąży, poprawia, uzupełnia, przetwarza i wychodzi jakaś całość.

Z filmem jest zupełnie inaczej. Bierze swój początek z artysty, tak jak literatura, ale potem rzeczy toczą się już zupełnie innym torem.

Żeby powstał film potrzebni są inni ludzie. Trzeba ich przekonać, żeby pomogli, żeby się dołożyli. Trzeba im zapłacić, żeby ich dzieci miały co jeść. Trzeba ich zainspirować, żeby byli twórczy.

Strasznie dużo różnych rzeczy potrzeba, żeby powstał film. Bardzo dużo dziwnych, sprzecznych elementów musi się ze sobą spotkać w czasie i przestrzeni.

Dlatego tak wiele filmów nie powstaje. Jakiegoś elementu zabrakło. Jakiś człowiek nie zgodził się dołożyć. Ktoś nie był przekonany. Komuś zabrakło wiary. Filmów, które nigdy nie powstały jest o wiele więcej niż tych, którym dane było dotknąć kinowego ekranu.

Nie wiem skąd się biorą filmy. Wiem natomiast, że jakimś cudem niektóre z nich powstają. Czasami zdarzają się nawet niezłe ;-)

(to taka ogólna refleksja, bo właśnie myślę co dalej)


Autor widmo (The Ghost Writer)

„Nie potrafię precyzyjnie określić typu kina, jakie mnie interesuje. Powiedziałbym, że robię filmy dla dorosłych.” (Roman Polański)

Ci co lubią filmy Polańskiego dawno już ten film widzieli i nie trzeba go im polecać. Ci co Polańskiego nie lubią, nie muszą go oglądać. Nie ma takiego przymusu. Ja jestem fanem jego twórczości od dawna i zawsze prędzej czy później jego najnowszy film zobaczę.

Ale warto obejrzeć „Autora widmo” nie tylko dlatego, że nakręcił go wybitny, polski reżyser. To kawał porządnego kina. A takie kino w dzisiejszych czasach jest dość rzadkie. I mniejsza o powody dlaczego tak jest.

Na co warto zwrócić uwagę przy oglądaniu tego filmu?

Czytaj resztę wpisu »


Wycinanie i sklejanie – czyli montaż filmowy

Niby każdy wie, na czym mniej więcej polega montaż filmowy. Ujęcia nakręcone na planie trafiają do montażowni, gdzie odpowiednio się je wybiera, przycina i skleja w sceny. Sceny z kolei dokleja się do innych scen i w ten sposób powstaje film.

Proste. Na pierwszy rzut niewprawnego oka tak to właśnie wygląda.

Ale to tylko mała część prawdy. To tylko to, co widać przy pierwszym spojrzeniu na pracę montażysty. Tak naprawdę chodzi tu o coś zupełnie innego niż wycinanie i sklejanie. Chodzi o OPOWIADANIE, o narrację, o rytm, o budowanie figur dramaturgicznych, o tworzenie napięć i zaskoczeń, o budowanie postaci, o cieniowanie ról aktorskich.

Krótko mówiąc, chodzi o budowanie filmu. Montażownia to jeden z trzech najważniejszych etapów tego skomplikowanego procesu.

Czytaj resztę wpisu »