Wybory to moja specjalność
Opublikowane: 19 czerwca 2010 Filed under: Filmy, Polityka | Tags: decyzja, film, filmowanie, Polityka, reżyseria, wybory 14 Komentarzy
Na tym właśnie polega zawód reżysera filmowego. Na ciągłych i nieustających wyborach.
Najpierw wybieram tekst, czyli scenariusz. Potem wybieram współpracowników, czyli ekipę i obsadę. Potem zaczyna się cała seria wyborów mniejszych i bardziej szczegółowych, ale wcale nie mniej ważnych.
Wybieram obiekty zdjęciowe, czyli miejsca, gdzie będziemy filmować. Potem rekwizyty, czyli wszystko to, czym będą posługiwać się aktorzy na planie. Potem kostiumy, czyli styl i wymowę poszczególnych postaci.
Następnie zaczynają się zdjęcia. Plan zdjęciowy jest miejscem nieustannych wyborów. Jako reżyser odpowiadam na setki pytań w rodzaju „to czy to?”, „tu albo tam?”, „tak albo inaczej?”, „w ten albo w inny sposób?”.
Robimy kolejne ujęcia, kolejne ustawienia, kolejne duble. Każdy, nawet najmniejszy krok, to wybór. I ja go muszę dokonać. Wygląda to trochę jak przedzieranie się przez gęsty las kolejnych decyzji. Każda jest ważna, żadnej nie mogę pominąć i nie mogę się pomylić. Bo zabłądzę. A wraz ze mną zabłądzi ekipa, aktorzy i cały film.
Po zdjęciach zaczyna się kolejna tura wyborów. Montaż, muzyka, efekty komputerowe, zgranie dźwięku – setki, tysiące decyzji. Wszystkie muszą być trafne, właściwe i spójne. Inaczej nikomu się mój film nie spodoba i cała praca dziesiątków ludzi pójdzie na marne.
Lubię dokonywać wyborów, lubię reżyserować i nigdy nie uchylam się od decyzji.
Uchylanie się od decyzji jest słabe, niemęskie i głupie. Jeśli tylko masz możliwość decydowania – decyduj. Ci co nie decydują – nie tworzą, nie zaznaczają swojej obecności, nie liczą się, są słabi i nieistotni.
Decyzja zawsze jest najważniejsza.
Czego potrzeba żeby zrobić komedię
Opublikowane: 9 czerwca 2010 Filed under: Aktualności | Tags: film, filmowanie, komedia, och karol 2, okres przygotowawczy 7 KomentarzyOprócz rzeczy oczywistych takich jak scenariusz, pieniądze, aktorzy, ekipa filmowa, sprzęt zdjęciowy, potrzebna jest jeszcze jedna rzecz, o której nie każdy wie.
Potrzebny jest „okres przygotowawczy”. I teraz właśnie ten okres trwa.
Film przed zdjęciami trzeba przygotować. Trzeba wybrać obiekty zdjęciowe, trzeba wymyślić kostiumy, trzeba zaprojektować scenografię, wybrać rekwizyty. Trzeba wszystko zaplanować i wymyślić.
To bardzo ciekawy czas. W porównaniu z planem zdjęciowym jest to czas mało efektowny i niespecjalnie spektakularny. Czasami nawet wydaje się nudny i nużący, ale to tylko pozory. Teraz właśnie decydują się rzeczy najważniejsze. Jaki będzie ten film? Jak będzie wyglądał? Jaki będzie miał charakter i styl? Wszystko to przesądza się na długo przed pierwszym klapsem na planie. Na długo zanim ruszy kamera.
I tym właśnie się teraz zajmuję. Nie mam czasu na pisanie na bloga, nie mam czasu na czytanie maili od was. Nie mam czasu dla rodziny i dla siebie. Teraz WYMYŚLAM film „Och Karol 2”. Projektuję go. Zaraz jadę na kolejną dokumentację, znowu będę oglądał i wybierał obiekty do zdjęć. To bardzo męczące, ale fascynujące zajęcie. Powoli w głowie zaczynam widzieć ten film.
Za dwa tygodnie wejdę na plan i wszystko to, co widziałem w głowie postaram się nakręcić. Tak żeby było ładnie, śmiesznie i uroczo.
Tak żeby zrobić widzom dobrze ;-)
Jak Kwiczoł z Pyzdrą ukradli Janosika
Opublikowane: 24 Maj 2010 Filed under: Scenopisarstwo | Tags: dramaturgia, film, główny bohater, Janosik, Scenopisarstwo, Serial 14 Komentarzy
„Janosik” to jedna z moich ulubionych peerelowskich produkcji. To bardzo dobry serial, który wciąż jest wznawiany, puszczany i oglądany. Świetni bohaterowie, brawurowe odcinki, zapierające dech w piersiach krajobrazy, a wszystko kręcone z rozmachem, o którym dzisiejsze, polskie kino może tylko pomarzyć.
Co tu dużo mówić – wychowałem się na Janosiku. Wielu się na nim wychowało i wiele pokoleń będzie go jeszcze oglądało z przyjemnością. Taka jest siła dobrego kina przygodowego.
Ale nie po to piszę ten tekścik, żeby się zachwycać i chwalić serial, który już dawno przeszedł do historii polskich sukcesów telewizyjnych. Piszę go po to, żeby pokazać, że Janosik nie jest doskonały. Jest w tym serialu pewien szczególny, charakterystyczny błąd dramaturgiczny. Dotyczy on konstrukcji głównego bohatera i jest poważny. Nie na tyle jednak, żeby zapaskudzić całość.
Och Karol – jeszcze raz!
Opublikowane: 13 Maj 2010 Filed under: Aktualności | Tags: film, komedia, och karol 2, remake 29 Komentarzy
No więc, dzisiaj napisali o tym w Fakcie, potem na Pudelku i poszło w świat. Komedia, nad którą teraz pracuję to właśnie „Och Karol”. Stary, dobry, znany wszystkim „Och Karol”.
Będzie to klasyczny remake. Nie kontynuacja, nie dalsze losy, nie „trzydzieści lat później”, tylko remake. Czyli (prawie) to samo zrobione od nowa, po współczesnemu. Bardzo ciekawe zadanie dla twórcy, tym bardziej, że remake’ów w ogóle się u nas nie robi. Ten będzie chyba pierwszy.
Stary „Och Karol” to komedia wciąż oglądana i bardzo lubiana przez widzów. Trzeba będzie temu sprostać. Pomysł filmu jest wciąż aktualny. Może nawet dzisiaj bardziej niż kiedyś. Możliwości komediowe, jakie niesie ze sobą ten pomysł są ogromne. Akurat na porządną, śmieszną, współczesną komedię aktorską.
A za tym właśnie najbardziej tęsknię i jako filmowiec, i jako widz. To jest właśnie od wieków najtrudniejsze do wymyślenia i zrobienia – komedia oparta tylko na dobrym tekście i świetnych aktorach. Mam nadzieję, że nam się uda i nie będziemy gorsi od pierwowzoru.
Tymczasem okres przygotowawczy trwa. Wymyślam obsadę, scenograf szuka obiektów zdjęciowych, trwa planowanie, wymyślanie i przygotowywanie. W połowie czerwca wejdziemy na plan i spotkamy się oko w oko z tworzeniem. Już nie mogę się doczekać ;-)
(Oczywiście będę wam relacjonował wszystko na blogu, na Twitterze i na Facebooku)
Sekret którego nie da się już dłużej zachować w tajemnicy
Opublikowane: 20 kwietnia 2010 Filed under: Aktualności | Tags: film, filmowanie, komedia, och karol 2, plan filmowy 16 Komentarzy
W życiu każdego prawie filmowca przychodzą czasami takie chwile jak ta. Zaczynam film.
Jest dopiero scenariusz, decyzja produkcyjna, budżet, w głowie pierwsze pomysły na obsadę i mgliście zarysowany termin zdjęć.
Samotna, spokojna cisza przed burzą. Chwila kilkutygodniowej koncentracji przed wojną, która będzie krwawa i będzie się składała z wielu bitew, potyczek, zasadzek i gonitw.
Chociaż wcale nie będzie to film wojenny. Będzie to komedia. Ale trzeba będzie stoczyć o nią wojnę z całym światem, który uporczywie nie chce dać się sfilmować. Ale już się pogodziłem z tą dziwną właściwością świata.
Teraz właśnie delektuję się ciszą przed burzą.
Nie będzie to film zapraszany na festiwale, kochany przez krytykę i uwielbiany przez koneserów z kin studyjnych. Nie mam takich ambicji. Mam za to inne. Chcę by na tę komedię poszły tłumy normalnych, zwykłych ludzi i żeby ci ludzie wyszli po seansie z SZEROKIM uśmiechem na twarzy. Tylko tyle. Nic więcej.
No może jeszcze żeby ta komedia przez następne sto lat chodziła po telewizjach i dalej bawiła ludzi. Taki już jestem mało ambitny.
A tymczasem nie mogę powiedzieć nic więcej. Bo ta komedia to wciąż tajemnica ;-)
Męki i katusze scenarzysty na planie
Opublikowane: 8 kwietnia 2010 Filed under: Scenopisarstwo | Tags: film, filmowanie, plan filmowy, scenariusz, scenarzysta, Scenopisarstwo 11 Komentarzy
Słowa są idealne. Coś co zostało najpierw napisane przez autora, a później wyobrażone przez czytającego jest idealne, bez skazy, bez wad. Tak właśnie działa literatura. Doskonałe połączenie mózgu nadawcy z mózgiem odbiorcy. Wyłącznie poprzez słowa.
Film działa zupełnie inaczej. Dlatego scenarzysta nie jest wyłącznym twórcą filmu, ale zaledwie jego projektantem. Twórcy to ci, co pracują na planie – reżyser, scenograf, operator, aktorzy. A potem ci, co co biorą udział w postprodukcji – kompozytor, montażysta, fachowiec od efektów komputerowych itd.
Scenarzysta jest na początku tej drogi i jest autorem, ale to coś zupełnie innego niż pisarz, który jest twórcą dzieła od początku do końca. Scenarzysta tylko zaczyna. Kończy kto inny. Dlatego uważa się, że plan zdjęciowy nie jest środowiskiem właściwym dla scenarzysty.
Niesłusznie. Każdy scenarzysta powinien być na planie swojego filmu. Mimo że to obecność często kłopotliwa i rozczarowująca.
Rusza Gdyńska Szkoła Filmowa
Opublikowane: 2 kwietnia 2010 Filed under: Inne | Tags: film, filmowanie, gdynia, ogłoszenie, szkoła filmowa 8 KomentarzyPoproszono mnie, żebym coś zaanonsował. Nie ma sprawy. Tym bardziej, że chodzi o szkołę. Szkoła i nauczanie to rzeczy zawsze warte rozpropagowania. Tym bardziej, że ma to być szkoła filmowa.
Miałem nawet brać udział w tym przedsięwzięciu w charakterze osoby uczącej, ale niestety po morderczej konfrontacji z moim kalendarzem musiałem zrezygnować. Nie mam na to czasu.
Zajęcia ze studentami to poważna i odpowiedzialna praca. A w moim kalendarzu na żadną pracę nie ma już miejsca. Tym bardziej na tak ważną i zajmującą. Szkoda.
Gdyńska Szkoła Filmowa będzie oferowała dwuletnie, intensywne studium na kierunku Reżysersko-Operatorskim. Obiecują silne nastawienie na nauczanie praktyczne. Jest to najlepsze z możliwych podejść do sprawy szkolenia przyszłego filmowca.
Ale nie będę się rozpisywał. Na stronie szkoły są wszystkie informacje. Jak kogoś to interesuje, niech sobie poczyta.






