Antynikotynowy taliban
Opublikowane: 24 stycznia 2010 Filed under: Polityka | Tags: ideologia, pragmatyzm, ustawa antynikotynowa, zakaz palenia, zdrowy rozsądek 20 Komentarzy
Jeszcze do niedawna lubiłem lotnisko we Frankfurcie. Było to moje ulubione lotnisko przesiadkowe. Zawsze miło spędzałem te kilka godzin pomiędzy jednym lotem a drugim. Frankfurt oznaczał dla mnie papieroska, kawkę, wizytę w restauracji na górze, argentyńską wołowinę, pszeniczne piwo, znowu papieroska, znowu kawkę. Czasami trafiła się jakaś interesująca rozmowa z zupełnie obcym człowiekiem, który przystanął zapalić, odpocząć, pogadać.
Pragmatyczni do bólu Niemcy bardzo dobrze rozegrali problem palenia papierosów na dużym lotnisku. Poustawiali specjalne stanowiska dla palących. Coś w rodzaju dużej lady, która nie tylko robiła za bezwonną popielniczkę, ale również z dużą mocą wciągała dym tytoniowy.
Dzięki temu palacze nie byli oddzieleni od reszty podróżnych, nie byli zamykani w szklanych akwariach, czy innych specjalnych pomieszczeniach. Stali sobie po prostu przy ladach i palili. Dym, który zwykle przeszkadza niepalącym był skutecznie wciągany przez lady i wydawało się, że wszyscy są zadowoleni.
Niestety nie wszyscy byli zadowoleni.
Czego mnie nauczyła budowa za oknem
Opublikowane: 21 stycznia 2010 Filed under: Kreatywność, Scenopisarstwo | Tags: konsekwencja, motywacja, pisanie, systematyczność, upór 9 Komentarzy
Najpierw przyjechało paru facetów. Chodzili, patrzyli, palili papierosy, spoglądali na plany, wskazywali sobie palcami różne kierunki i znowu pochylali się nad planami.
Potem zaczęli mierzyć. Długo, fachowo, drobiazgowo. Wytyczali punkty wśród traw, przeciągali cieniutkie linie proste z białego sznurka.
Następnie przyjechały spychacze i się zaczęło. Trawa zniknęła w jeden dzień. Potem pojawiła się wielka koparka i wykopała głęboki dół.
Dziś mam pod oknem dom. Minęło trochę ponad półtora roku. Piękny, wielki apartamentowiec z podziemnymi garażami, wielkimi tarasami i nowoczesnymi mieszkaniami. Lada chwila wprowadzą się ludzie.
Po co o tym piszę?
Jak sprzedać scenariusz w Polsce
Opublikowane: 17 stycznia 2010 Filed under: Scenopisarstwo | Tags: porady dla początkujących, scenariusz, Scenopisarstwo, sprzedaż 114 Komentarzy
Pytanie zawarte w tytule tego wpisu często pojawia się w mailach do mnie, komentarzach na tym blogu i przy całej masie innych okazji, kiedy to spotykam na swojej drodze jakiegoś początkującego scenarzystę.
Jak zabrać się za sprzedaż swojego tekstu? Za ile? Komu? Na co uważać? Do kogo się zwrócić? Jak dojść do kogoś z branży filmowo-telewizyjnej? Jak sprawić, żeby ktoś się moim tekstem zainteresował? Jak zmusić kogokolwiek do przeczytania mojego scenariusza? Jak uchronić się przed kradzieżą pomysłu?
I tak dalej, i tak dalej. Początkujący scenarzyści mają takich pytań setki i wcale się temu nie dziwię. Też kiedyś miałem podobne pytania.
Sierpień (August)
Opublikowane: 14 stycznia 2010 Filed under: Filmy | Tags: august, film, Josh Hartnett, Recenzja, sierpień 3 Komentarze
Ten film nie spodobał się za bardzo nikomu – ani krytyce, ani publiczności.
Przeszedł właściwie bez echa, nie dotknął nawet polskich ekranów kinowych. W innych krajach również rozpowszechniany był skromnie. Kurzy się w wypożyczalniach DVD.
A mnie się podobał. Jest to jeden z lepszych filmów fabularnych o biznesie jakie widziałem. Oprócz „Ziemi Obiecanej” i „Wall Street”, choć to kino dużo bardziej kameralne od wymienionych.
Wielki Ogólnoświatowy Konkurs z Nagrodami
Opublikowane: 12 stycznia 2010 Filed under: Aktualności | Tags: konkurs, książka z dedykacją, nagrody, Nie szukaj mnie 137 Komentarzy
Ponieważ jutro (13 stycznia) ukazuje się w księgarniach moja druga powieść „Nie szukaj mnie” – ogłaszam Wielki Ogólnoświatowy Konkurs z Nagrodami.
Wśród uczestników rozlosuję 10 książek „Nie szukaj mnie” z moją odręczną, imienną dedykacją dla każdego ze zwycięzców.
A oto na czym będzie polegał Wielki Ogólnoświatowy Konkurs z Nagrodami:
Alchemia Kreatywności – Nadawanie bez odbioru
Opublikowane: 10 stycznia 2010 Filed under: Kreatywność | Tags: Alchemia Kreatywności, Kreatywność, skupienie, twórczość 9 Komentarzy
Zauważyłem dziwną prawidłowość: jak piszę, to nie chce mi się czytać.
Zawsze jako młody człowiek czytałem z wielką ochotą i przyjemnością. Pochłaniałem książki dużymi ilościami i wizyta w Miejsko Gminnej Bibliotece Publicznej mieszczącej się w pięknym neogotyckim ratuszu w Ząbkowicach Śląskich była dla mnie zawsze fascynującą wyprawą do magicznej krainy opowieści.
Zazwyczaj wracałem z niej z dwoma powieściami, które zachłannie połykałem, nie mogąc się doczekać, kiedy znowu zanurzę się w labiryncie regałów w pięknej sali pod sklepionym gotycko sufitem, szukając kolejnych książek.
Z filmami mam podobnie. Jak filmuję, to tracę ochotę na oglądanie czegokolwiek.
Baner reklamowy „Nie szukaj mnie”
Opublikowane: 8 stycznia 2010 Filed under: Aktualności, Książki | Tags: baner, bilboard, Nie szukaj mnie, plakat, reklama 4 KomentarzeDostałem ciekawego maila. Ktoś zobaczył baner reklamowy mojej najnowszej powieści „Nie szukaj mnie” na mieście i zapragnął taki baner mieć. Fakt, plakat wygląda nieźle, szczególnie, że jest eksponowany na dużych, szerokich bilbordach. Ale żeby od razu chcieć go mieć!?
Cóż, każdemu wolno chcieć co chce. I żeby wyjść naprzeciw temu chceniu skontaktowałem się z moim wydawnictwem. Reakcja nastąpiła z szybkością światła lecącego światłowodami z Krakowa do Warszawy. I świeżutkim, jeszcze pachnącym mailem przyszły dwa ciężkie jotpegi.
Zamieszczam je tutaj do obejrzenia i ewentualnego pobrania jeśli ktoś ma takie dziwne zachcianki i na przykład kolekcjonuje banery reklamowe wiszące po miastach.
Po kliknięciu na baner otworzy się jego większa wersja, która trochę waży (pół megabajta) więc jeśli jesteście na jakimś wolnym łączu, to poczekacie kilka sekund dłużej ;-)
- I jeszcze wersja banera bez daty ukazania się powieści – dla prawdziwych koneserów sztuki bilbordowej
- A na deser wywiad ze mną w portalu polki.pl






