Co reżyser robi po zdjęciach – czyli smuteczki :-(
Opublikowane: 19 sierpnia 2010 Filed under: Aktualności, Filmy | Tags: film, filmowanie, koniec zdjęć, montaż, och karol 2, remake, reżyseria, smuteczki 19 KomentarzySkończyły się zdjęcia do „Och Karol 2”. Był bankiet do białego rana. Pożegnałem się z ekipą. Ucałowałem aktorki i aktorów. I koniec.
Dwa miesiące intensywnych uniesień twórczych, wysokiego poziomu adrenaliny, inspirujących spotkań z ludźmi i ciągłego niewyspania, zdarzeń następujących po sobie z szybkością karabinu maszynowego – minęło.
Co teraz?
Teraz cały rezultat tego dwumiesięcznego zamieszania jest naświetlony na Kodaku i czeka na montaż. A ja zaliczam klasyczne pozdjęciowe smuteczki. Zawsze to mam przy tak gwałtownej zmianie stylu życia. Zawsze to mam, gdy coś się kończy, a inne jeszcze się nie zaczęło.
Dokąd biegnie Haruki Murakami
Opublikowane: 12 sierpnia 2010 Filed under: Kreatywność, Książki, Scenopisarstwo | Tags: bieganie, Haruki Murakami, Kreatywność, książka, metoda pisarska, pisanie 8 Komentarzy
Niedawno, korzystając z kilkudniowej przerwy w zdjęciach, spędziłem trochę czasu na plaży. Oprócz normalnych nadmorskich atrakcji postanowiłem coś przeczytać. Padło na Murakamiego.
„O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu” to książka będąca zbiorem esejów Haruki Murakami o bieganiu. O jego własnym bieganiu. O wieloletniej, codziennej pasji pokonywania przestrzeni za pomocą nóg.
Z książki już po kilku stronach dowiadujemy się, że ten świetny, znany na całym świecie, japoński pisarz dużo biega. Biega w maratonach, w ultramaratonach, a nawet uprawia triatlon.
Krótko mówiąc – nuda. Bo cóż może być nudniejszego od biegania – chyba tylko pisanie o bieganiu.
Murakami to jednak, jak już tu wcześniej wspomniałem, bardzo dobry pisarz. A taki pisarz nigdy nie nudzi. O czym zatem naprawdę jest ta niewielka książeczka i dlaczego tutaj o niej piszę?
Nagła i niespodziewana zmiana dizajnu bloga
Opublikowane: 10 sierpnia 2010 Filed under: Aktualności | Tags: Blog, temat, wordpress, wordpress.com, wygląd, zmiany 8 KomentarzyNo więc, wordpress.com (gdzie hostuję tego bloga) nagle wykasował mi mój ulubiony dotychczas temat dizajnowy. Zauważyłem to przypadkiem wczoraj.
Był to stareńki, klasyczny już wordpressowy temat Cutline. Oczywiście dali coś tam podobnego w zamian, ale niespecjalnie mi się to spodobało.
Postanowiłem zatem zadziałać radykalnie. Zmieniłem całkiem dizajn bloga opierając go teraz na temacie Titan.
Jest całkiem inny, ale mnie się podoba. Zniknął szeroki obrazek w nagłówku, czcionka zmieniła się z szeryfowej Georgii na bezszeryfową Sans (Arial), doszła też stopka u dołu strony.
Mam nadzieję, że nowy dizajn będzie równie funkcjonalny i łatwy w czytaniu, co poprzedni. Oczywiście wszystkie wasze uwagi mile widziane.
Ja niestety, zamiast coś tu teraz sensownego napisać, jadę zaraz na plan „Och Karol 2”. Ale już niedługo. Powoli zdjęcia zmierzają do finału. A jak się już w końcu skończą, będę miał więcej czasu dla tego bloga i dla jego czytelników ;-)
Koktajl z czterech żywiołów
Opublikowane: 30 lipca 2010 Filed under: Miejsca, Życie | Tags: morze, pamięć genetyczna, plaża, praludzie, Wakacje, wybrzeże, żywioły 8 KomentarzyLudzie lubią plaże. Przyjeżdżają czasem z bardzo daleka, znoszą niewygody męczącej podróży by w końcu znaleźć się na plaży. Choć na kilka dni, chociaż na chwilę. Poleżeć na plaży, pospacerować po niej, pobawić się na niej, pospać, posiedzieć, popatrzeć. Dlaczego akurat na plaży?
Są oczywiście inne miejsca, do których ludzie pielgrzymują, ale wystarczy rzucić okiem na dowolną bałtycką plażę w sezonie urlopowym – widać tłumy. Nie widziałem nigdy takich tłumów w lasach, w górach, czy nad jeziorami. Na plaży widziałem wiele razy.
Co takiego jest w nadmorskiej plaży? Co przyciąga na nią takie tłumy ludzi? Co sprawia, że chcą spędzić na niej te kilka dni cennego urlopu?
Żywioły. To żywioły są magnesem. Wszystkie cztery żywioły – woda (fale), powietrze (wiatr), ziemia (piasek) i ogień (słońce).
Wyrzuty sumienia
Opublikowane: 25 lipca 2010 Filed under: Aktualności, Filmy | Tags: film, filmowanie, och karol 2, remake, reżyseria, skupienie 4 KomentarzeNo więc, mam wyrzuty sumienia.
Wyrzucam sobie, że zaniedbałem tego bloga. Kiedyś pisałem tu regularnie, co najmniej dwa razy w tygodniu. Ostatnio piszę dużo rzadziej i nie podoba mi się to.
Wyrzucam sobie, że mam gigantyczne zaległości w czytaniu maili i tekstów, które czasami mi przysyłacie. Nie jest to postawa godna pochwały.
Mam też oczywiście wytłumaczenie tego stanu rzeczy. Mam wymówkę i racjonalny powód mojego zaniedbania.
Wciąż mam zdjęcia do filmu „Och Karol 2”.
Zdjęcia trwają i absorbują mnie właściwie bez reszty. Nie jest to może znaczący wysiłek fizyczny, ale mentalnie i twórczo jest to sprawa duża i skomplikowana.
Nie mam właściwie siły na myślenie o czymkolwiek innym. Nic nie czytam. Nic nie piszę. Nic nie oglądam. Nic nie wymyślam. Nic sensownego (nie związanego z kręceniem) nie przemyka mi przez umysł. Moje życie duchowe stało się chwilowo zupełnie jałowe i monotematyczne.
Myślę tylko o jednym. O kręconej właśnie komedii. Wszystkie inne tematy i myśli natychmiast przeganiam z głowy, bo mi przeszkadzają. Staram się utrzymywać w głowie wyłącznie jednostajną monokulturę – kręcę film i myślę TYLKO o nim.
I tak to wygląda. Teraz mam niewielką przerwę w zdjęciach, więc może uda mi się coś sensownego tu skrobnąć. Potem wracam na plan i znowu będę musiał zapanować nad chaosem znaczeń, gestów, puent, dialogów, sytuacji i obrazków. Tak, żeby wszystkie ułożyły się w film.
Dlaczego ludzkość kocha piłkę nożną
Opublikowane: 4 lipca 2010 Filed under: Scenopisarstwo | Tags: dramaturgia, filmowanie, konflikt, mundial, piłka nożna, scenariusz, Scenopisarstwo, sport 13 Komentarzy
Piłka nożna jest najpopularniejszym sportem na świecie. To nie ulega żadnej wątpliwości. Wszędzie się w nią gra i przede wszystkim wszędzie się ją ogląda. Na wszystkich kontynentach, we wszystkich krajach, w każdym miasteczku i wiosce – wszędzie ludzie pasjonują się piłką.
Teraz pasjonują się nią jeszcze bardziej, bo trwa mundial. Świat dostaje ogromną dawkę futbolu na najwyższym poziomie i najwyraźniej jest z tego powodu zachwycony. Nie ma mowy o przesycie.
Dlaczego tak jest? Dlaczego piłka jest najważniejsza?
Z jednego prostego powodu. Za sprawą dramaturgii.
Co się buduje na planie filmowym
Opublikowane: 27 czerwca 2010 Filed under: Filmy, Scenopisarstwo | Tags: film, filmowanie, och karol 2, plan filmowy, reżyseria, scenariusz 7 Komentarzy
Ostatnio cały swój czas spędzam na planie filmowym. I tak będzie jeszcze przez parę tygodni. Przez ten czas wszystko inne zostaje przeze mnie zaniedbane. Nie mam czasu dla siebie, nie mam go dla rodziny, nic nie piszę, nie mam czasu na zamieszczanie wpisów na blogu, do Internetu zaglądam tylko przez smartfona, jak mam wolną chwilę.
Nie oglądam TV, nie słucham radia, nie czytam gazet, nie wiem, co się dzieje na świecie i w kraju. I jest to bardzo miły stan. Teraz liczy się tylko film, który kręcę. Wszystko inne nie ma znaczenia.
Zastanawiałem się ostatnio jaką metaforą można by opisać to, co dzieje się na planie zdjęciowym filmu. Myślałem, jak to wam opisać krótko, obrazowo i zrozumiale. I wymyśliłem.






